0

Polacy nie ufają ZUS. Za to rośnie zainteresowanie TFI

Ona i On przed wmeryturą
Ona i On – przed emeryturą
fot. mat. prasowy

Polacy częściej deklarują chęć odkładania pieniędzy na emeryturę. Wpływa na to mniejsze zaufanie do ZUS i obawa, że odłożone środki mogą się okazać niewystarczające na jesień życia.

Tym samym rosną oczekiwania co do realnych i korzystnych rozwiązań zabezpieczenia emerytalnego. Jednym z nich są fundusze inwestycyjne TFI.

Emerytura to jeden z najczęściej pojawiających się tematów w debacie publicznej, wzbudza też spore kontrowersje. W końcu dotyczy każdego obywatela i jego przyszłości, nic dziwnego, że kolejne partie polityczne umieszczają ją na liście priorytetów w obietnicach wyborczych, a w pismach branżowych co chwilę mamy analizy ekspertów wypowiadających się na temat aktualnej sytuacji emerytalnej. Korzystają na tym instytucje ubezpieczeniowe lub firmy finansowe oferujące pakiety inwestycyjne jak TFI.

Problemy z zaufaniem do ZUS

Zaledwie kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli w raporcie „Skuteczność działania systemu przechowywania dokumentacji osobowej i płacowej” wskazała na poważny problem: tysiące Polaków ma zaniżone emerytury, bo nie wystąpiło do ZUS z wnioskiem o przeliczenie świadczenia. Wszystko przez to, że nie znają przepisów i zwyczajnie na tym tracą. Tym samym rośnie potrzeba edukacji rodaków w kwestii dbania o własne interesy, skoro ZUS nie przelicza z automatu emerytur i wymaga od obywateli dostarczania dokumentów potwierdzających zarobki w wybranych latach pracy. Mało tego, z raportu ZUS za rok 2017 wynika, że głodowe emerytury w Polsce są domeną kobiet – pobierają nawet o 67 proc. niższe świadczenia od mężczyzn! Gdy średnia emerytura dla mężczyzny to 2699 zł i 52 grosze, tak dla kobiety to zaledwie 1614 zł i 39 groszy. Jak to możliwe? Ponieważ do gwarantowanego ustawowego najniższego świadczenia brakuje im odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego – z reguły przechodzą na emeryturę wcześniej, bo po ukończeniu 60. roku życia, statystycznie więc jedną trzecią życia spędzają na emeryturze. „Przez stosunek lat pracy do długości pobierania świadczenia, emerytura musi być niska” – tłumaczy Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.

To niestety nie wszystko. W „Fakcie” (nr 5/2017) pojawił się kontrowersyjny artykuł mówiący o tym, że przywileje emerytalne kosztują obywateli około 30 mld złotych rocznie. Gazeta zwróciła uwagę na niskie emerytury większości Polaków i zestawiła je ze świadczeniami byłych sędziów, prokuratorów i funkcjonariuszy służb, którzy w ogóle nie muszą płacić składek, a dostają kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Pikanterii dodaje fakt, że najmłodsza w Polsce sędzia-emerytka ma zaledwie 37 lat. Na ten sam problem zwrócił uwagę Przemysław Gawlak, dyrektor sprzedaży ds. planów emerytalnych Esaliens TFI SA w programie „Money. To się liczy” podczas omawiania projektu emerytury obywatelskiej: „Emerytura obywatelska ma sens wtedy, gdy zniesiemy przywileje emerytalne różnych grup zawodowych, takich jak górnicy i służby mundurowe. To trudne z punktu widzenia już nabytych praw” – mówi.

Nie dziwi więc, że maleje zaufanie do ZUS, co z kolei jest szansą dla uzupełniających strategii emerytalnych prowadzonych między innymi przez TFI, czyli Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, które mogą zabezpieczyć naszą przyszłość.

Emerytura po polsku

Polski system emerytalny podzielony jest na trzy filary. Pierwszym jest Fundusz Ubezpieczeń Społecznych zarządzany przez ZUS, drugim – otwarte fundusze emerytalne (OFE), a trzeci obejmuje pracownicze programy emerytalne, indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) oraz indywidualne konta emerytalne (IKE), przy czym drugi i trzeci filar są dobrowolne. Warto również odnotować, że cały czas trwają prace nad udoskonaleniem tego systemu. Na najbliższe lata zaplanowano likwidację OFE, z których trzy czwarte zgromadzonych środków ma trafić na prywatne konta obywateli, co wymusi liczne otwarcia rachunków w rodzaju IKE lub IKZE. Dzięki takiemu rozwiązaniu emeryci, oprócz oszczędności w ZUS i PPK, będą mieli pieniądze na innych kontach prowadzonych przez takie instytucje jak TFI.

Jeśli chodzi o statystyki, to w 2016 roku OFE liczyły około 17 milionów kont, na których zgromadzono ponad 140 mld złotych (według danych Głównego Urzędu Statystycznego). W przypadku IKE konta posiadał niecały milion Polaków, a zgromadzone fundusze wynosiły około 7,5 mld złotych; a IKZE założyło tylko 664 tysięcy obywateli i zgromadzili na nich niecałe 1,3 mld złotych (według Komisji Nadzoru Finansowego). Dane GUS jednoznacznie wskazują, że coraz mniej Polaków przechowuje środki w OFE, tym samym poszukując innych strategii inwestycyjnych.

Powyższe statystyki może nie są imponujące i udowadniają, że świadomość konieczności oszczędzania na emeryturę wśród Polaków nie jest duża, ale na pewno zauważalny jest trend wzrostowy. Potwierdza to badanie Deutsche Banku, które wykazało, że w latach 2015-2016 odsetek osób deklarujących oszczędzanie pieniędzy na własną emeryturę wzrósł z 5,7 do 12,5%.

Emerytura przyszłości z TFI

Doktor hab. Marek Szczepański, kierownik Katedry Nauk Ekonomicznych Wydziału Inżynierii Zarządzania Politechniki Poznańskiej, zajmujący się badaniami systemów zabezpieczenia społecznego zaznacza, że dbałość o własną emeryturę jest rezultatem zmian społecznych i ekonomicznych. Dzisiaj społeczeństwo się starzeje, stąd rośnie potrzeba zadbania o uzupełniające systemy emerytalne. Specjaliści przewidują, że w ciągu najbliższych 20-30 lat poziom zabezpieczenia spadnie, co jest szansą dla trzeciego filaru. Dzięki niemu przyszli emeryci nie będą uzależnieni od ZUS, a będą mogli zadbać o dodatkowe środki na emeryturze.

Dzięki likwidacji OFE emeryci zyskają oszczędnościowe konto emerytalne zarządzane przez TFI. To na nie będą przelewane środki z OFE, dodatkowo konto będzie można zasilić własnymi oszczędnościami. Ma zachęcić do tego całkowite bezpieczeństwo oraz gwarancja, że środki na zawsze pozostaną prywatne i nigdy nie zostaną przejęte przez państwo, a w przypadku IKZE ma się możliwość odliczenia składek od podstawy opodatkowania. Zgromadzone oszczędności mogą być również dziedziczone, są przy tym zwolnione z podatku od spadków i darowizn. Konta mają jednak ograniczenia wpłat, co nie znaczy, że oszczędzanie jest na nich nieopłacalne.

Co roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłasza roczny limit wpłat, który zależy od prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego. W 2018 roku można wpłacać na IKZE maksymalnie 5 331,60 złotych. Co dzieje się z nadpłatą? Można nią zasilić rachunek IKE o limicie 13 329 złotych. Oszczędzając na emeryturę w TFI najlepiej wybrać pakiet łączący IKE i IKZE, ponieważ oba te rozwiązania gwarantują korzyści podatkowe, to jest zwolnione są z 19% podatku od dochodów kapitałowych (tzw. podatku Belki). Z zaoszczędzonych środków w IKZE można odjąć 32%, 19% lub 18% odłożonej kwoty (w zależności od progu podatkowego posiadacza konta) od podstawy opodatkowania. Przy progu podatkowym 32% i maksymalnej wpłacie na IKZE można zyskać nawet 1 706,11 zł.

Pakiety inwestycyjne TFI

Instytucje prowadzące konta emerytalne to między innymi fundusze inwestycyjne, podmioty prowadzące działalność maklerską, zakłady ubezpieczeń na życie, banki, a także dobrowolne fundusze emerytalne. Na tym tle wyróżniają się TFI, które umożliwiają wybór właściwego rozwiązania emerytalnego połączonego ze strategią inwestycyjną. Przykładowo model dynamiczny skierowany jest do klientów akceptujących wysokie ryzyko, nastawionych na większy udział funduszy w rynku akcji. Model zrównoważony – jak sama nazwa wskazuje – zakłada lokowanie środków w instrumenty bezpieczniejsze, najczęściej są to obligacje. Decydując się na indywidualny program oszczędzania, klient samodzielnie konstruuje portfel inwestycyjny i może rozdzielać pieniądze po dostępnych subfunduszach. W portfelu znajdzie ponadto instrumenty pozwalające na zabezpieczenie zainwestowanego kapitału i wypracowanych wyników inwestycyjnych.

Liczba funduszy inwestycyjnych zależy już od towarzystwa. Dla większej dywersyfikacji niektóre TFI proponują aż 30 subfunduszy, gdy inne mają ich trzy. Warto sprawdzić dokładnie każdą ofertę, ponieważ niektóre są rozszerzone o atrakcyjne metody inwestowania. Przykładowo Esaliens TFI rozszerzyła w maju 2018 roku możliwości inwestycyjne na koncie emerytalnym IKE i IKZE i teraz środki można lokować i pomnażać, opierając się o rynki globalne, co docenią bardziej wymagający klienci szukający swobody inwestycyjnej. Ten sposób inwestowania wiąże się ograniczeniem ryzyka inwestycji, a na wszystko ma się podgląd w narzędziu do bieżącego monitorowania oszczędności i zarządzania inwestycjami. Więcej informacji o tej formie oszczędzania, o strategiach emerytalnych oraz przejrzyście zaprezentowane różnice między IKE i IKZE można znaleźć na stronie Esaliens: https://www.esaliens.pl.

TFI to więcej korzyści niż lokata bankowa

Panuje pogląd, że fundusze pieniężne są alternatywą dla lokat bankowych, jednak wielu ekspertów jest zgodnych, że oba rozwiązania wcale się nie wykluczają, wręcz przeciwnie, są komplementarne i warto mieć je w portfelu. Z tym, że oferowane przez banki oprocentowanie, które obecnie wynosi nieco ponad 1 proc. w skali roku, nie jest satysfakcjonujące.

Różnicą jest nie tylko wielkość możliwego wypracowanego zysku, ale także konstrukcja prawna. W przypadku lokat środki zaliczane są do bilansu banku, co oznacza, że w przypadku upadłości banku wchodzą one do masy upadłościowej. Środki o wartości do 100 tys. euro są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co pozwala je odzyskać na wypadek bankructwa. W przypadku TFI pieniądze wpłacone do funduszu są traktowane jako majątek niezależny od Towarzystwa Funduszu Inwestycyjnego, które nim zarządza, co w praktyce oznacza, że środki są bezpieczne. Kontrolę nad działaniem funduszy sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego, a zagrożenie, że pieniądze w funduszu przepadną, jest mocno limitowane.

Planowanie przyszłości finansowej warto rozpocząć jak najwcześniej. Najpopularniejszym rozwiązaniem, niezależnym od ZUS, są emerytalne konta oszczędnościowe prowadzone przez TFI. To dzięki nim w perspektywie długofalowej można uniknąć konieczności dorabiania na emeryturze i poprawić standard życia. Co najważniejsze, wpłaty można odliczyć od dochodu w rozliczeniu PIT i można nawet zabezpieczyć przyszłość swoich dzieci i wnuków, bo środki podlegają dziedziczeniu bez konieczności opłacenia podatku od zysków. A dzięki połączeniu mechanizmów oszczędnościowych i profesjonalnej strategii inwestycyjnej można cieszyć się korzyściami podatkowymi w każdym roku oraz dodatkowym zabezpieczeniem finansowym w chwili przejścia na emeryturę.

Źródła:

  • http://wyborcza.biz/biznes/7,147880,23632593,nik-alarmuje-polacy-maja-zanizone-emerytury.html
  • https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/emerytury-mezczyzn-i-kobiet-kalkulator,204,0,2410700.html
  • https://www.wprost.pl/zycie/10136733/strategie-emerytalne-czyli-jak-zabezpieczyc-swoja-przyszlosc.html
  • https://dorzeczy.pl/kraj/28916/Emerytura-po-polsku-czyli-przywileje-tylko-dla-wybranych-Panstwo-wyplaca-im-fortune.html
  • https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ofe-morawicki,245,0,2369013.html
  • https://www.pb.pl/tfi-mialy-smutny-czerwiec-934810
  • https://www.esaliens.pl/pl/obsluga-i-pomoc/centrum-pomocy/poradnik-inwestora/porownanie-ikze-i-ike
  • https://video.wp.pl/i,taka-sama-emerytura-dla-wszystkich-to-pozbawienie-przywilejow,mid,2019307,cid,2303868,klip.html?ticaid=11bb1d&_ticrsn=3

 

4 sierpnia 2018 11:48

Komentarze