0

Saturn i Mel

Klub Komediowy
Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą – Klub Komediowy
fot. Marta Ankiersztejn

Pod przykrywką żartu i absurdu odnaleźć można rozważania o uzależnieniu od współczesnych wynalazków technologicznych.

Nie jest przypadkiem, że najnowsza premiera w Klubie Komediowym powstała we współpracy z Centrum Nauki Kopernik stając się wydarzeniem towarzyszącym festiwalu Przemiany 2018. Tematyka odnoszące się do użytkowania wyposażenia domowego przez zblazowanych nuworyszy współgra z działalnością CNK.

Klub Komediowy
Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą – Klub Komediowy
fot. Marta Ankiersztejn

Akcja toczy się w szwedzkim miasteczku Gestalt. Do mieszkającej na szczycie piramidy finansowej (potocznie) tytułowej pary Mel-Saturn przybywa zagubiony mężczyzna wychowany przez urządzenia AGD. Znudzeni bogactwem i dobrobytem mieszkańcy stają się bezradni wobec działań wyposażenia domowego. Czyżby miało się okazać, że człowiek stanie się ofiarą własnych wynalazków? Zresztą trochę trudno liczyć na mieszkańców, dla których najważniejszym wydarzeniem jest kultowanie dawno już zapomnianego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ta wizja akurat może niektórych ucieszyć).

Tekst stworzony przez Michała Sufina przesiąknięty jest charakterystycznym dla tego autora absurdem oraz licznymi neologizmami („innoważę”, „kokakolaż”) i zbitkami sformułowań („włoski strajk kluczy francuskich”, „ZUSt mi wyjąłeś”). Obfitość tekstu, który się wyłania z opowiadania jest imponująca. Katalizatorem są wstawki muzyczne.
Perełkami spektaklu jest kilkuminutowy monolog kończący pierwszy akt oraz szalona wigilia ZUSowska. Jedyne nad czym Sufin powinien popracować to formy przywitań publiczności, bo dla stałych bywalców powtarzany po raz dwudziesty ten sam żart zaczyna być irytujący.

Klub Komediowy odnajduje dla swoich spektakli odpowiednią formę pomimo ograniczonych możliwości lokalowych. Scenograf Michał Jońca na małej przestrzeni zaledwie kilkoma przedmiotami tworzy futurystyczny klimat, którego nie powstydziłoby się Centrum Nauki Kopernik. Aktorzy wykorzystują zresztą całą dostępną przestrzeń: niektóre głosy dochodzą zza pleców publiczności, istotnym elementem jest również bar (ważny w Klubie Komediowym).

Atutem spektaklu są również kostiumy podkreślające osobowość i rolę postaci. W zasadzie już samo pojawienie się na scenie w odpowiednim ubiorze wiele mówi. Kwintesencją jest tutaj Matylda Damięcka, która idealnie czuje się w swoim specyficznym (pewnie mało wygodnym) kostiumie.

Klub Komediowy
Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą – Matylda Damięcka
fot. Marta Ankiersztejn

Tekst Sufina, atrakcyjny dla publiczności, jest niezwykle wymagający dla aktorów, ale to oni nadają mu odpowiednią formę. Monolog wykonany przez Karolinę Bacię jest fragmentem spektaklu wręcz porywającym, czymś co pozostaje na dłużej stanowiąc wyznacznik tego spektaklu.

Klub Komediowy
Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą – Karolina Bacia
fot. Marta Ankiersztejn

Bardzo ciekawa jest z pozoru drugoplanowa rola Mateusza Lewandowskiego, każde jego pojawienie się w okienku ożywia jednak spektakl.

Klub Komediowy
Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą – Mateusz Lewandowski
fot. Marta Ankiersztejn

Saturn i Mel” to kolejna propozycja Klubu Komediowego rozszerzającego to miejsce poza spektakle improwizacyjne (które też zresztą są warte polecenia). Przedstawienie pomysłowe, żartobliwo-absurdalne, ale pozostawiające po sobie także poważniejsze refleksje.

Klub Komediowy
Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą – Klub Komediowy
fot. Marta Ankiersztejn

Opis spektaklu:

„Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą” to futurystyczna afera muzyczna, odbywająca się w domostwie pary tytułowych, przygniecionych własnym luksusem nuworyszy.  Spektakl opowiada o kryzysie w technokratycznym zamkniętym osiedlu przyszłości. Czy w miasteczku Gestalt znajdzie się ktoś, kto odeprze legislacyjną ofensywę myślącego wyposażenia. Czy rzeczy uzyskają prawo wyborcze, a Gwarancyjna Karta Praw zapewni im status podmiotów nieprzestawialnych? A może uda się wprowadzić ustawę antygadżetową? W sam środek politycznego mętliku trafia niczego nie podejrzewający przybysz z biednej, sąsiadującej z Gestaltem Betonii. Czy jednak nie skrywa on kluczowego dla fabuły sekretu?

„Saturn i Mel” jest kolejną produkcją Klubu Komediowego, rozwijającą repertuarową ofertę spektakli z pogranicza literatury, absurdu i nowoczesności. Premiera spektaklu jest Wydarzeniem Towarzyszącym festiwalu Przemiany 2018 (Centrum Nauki Kopernik).

  • tekst i reżyseria: Michał Sufin
  • muzyka: Bartosz Weber
  • światło: Filip Kabulski
  • scenografia: Michał Jońca
  • obsada: Karolina Bacia, Matylda Damięcka, Michał Meyer, Mateusz Kwiecień, Mateusz Lewandowski
19 września 2018 00:19

Komentarze