0

Z kładką poszli na łatwiznę

Projekt kładki pieszo-rowerowej nad Wisłą

Jacek Wojciechowicz, były pierwszy zastępca prezydent Warszawy, skrytykował projekt kładki pieszo-rowerowej.

Komentarz byłego wiceprezydenta, który pracując przez 10 lat w zarządzie Warszawy odpowiadał za warszawskie inwestycje, ukazał się na profilu społecznościowym Facebook.

Jacek Wojciechowicz:

Kiedy postanowiliśmy, że powinno powstać połączenie pieszo-rowerowe w śladzie ul. Karowej/Okrzei, to istotnym elementem było to by planowana kładka zaczynała się jakieś 200 metrów od Krakowskiego Przedmieścia. By idąc Krakowskim można było skręcić w Karową i po kilku minutach spaceru znaleźć się na starej Pradze. Wybrany projekt i rozwiązanie techniczne ogranicza się praktycznie do połączenia wyłącznie brzegów Wisły a nie Starego Miasta z Pragą. W praktyce oznacza to zero funkcjonalnego połączenia Starówki i Pragi (żeby dojść z Krakowskiego do kładki trzeba przebyć kilkaset metrów po schodach przez trzy skrzyżowania ze światłami). I świetnie, że w ogóle będzie kładka. Tyle, że zmarnowano szansę na rozwiązanie, które bardzo by zbliżyło obie części miasta oraz mogło stać się nową architektoniczną ikoną. Wiele miast wykorzystuje tego typu sytuacje by zrealizować nietuzinkowe projekty. Szkoda, że zwyciężyły względy finansowe i takie pójście trochę na łatwiznę…Drugiego takiego świetnego miejsca na tego typu rozwiązanie w Warszawie nie ma…

7 listopada 2017 08:59

Komentarze