0

Derbowy weekend dla Gryfa Słupsk

Gryf Słupsk
fot. Robert Skumiał

W ten weekend na Pomorzu, a dokładnie w Słupsku, odbyły się dwa derbowe pojedynki.

  1. na szczeblu 4 ligi,
  2. w ramach rozgrywek słupskiej b-klasy.

Sobota

Zacznijmy od sobotniego spotkania.
Pogoda tego dnia nie rozpieszczała, chwilami popadywał deszcz a temperatura i wiatr powodowały, że bez ciepłego ubrania ani rusz.

Więc już wiadomo, że polewaczka nie została podstawiona po to, aby chłodzić kibiców w upalny dzień. Delikatnie rzecz ujmując kibice za sobą nie przepadają, co mogła już przed meczem zauważyć nawet osoba, która na mecze nie chodzi.

Lęborscy kibice z opóźnieniem dotarli pod stadion, by po chwili odjechać w kierunku swojego miast. Co było przyczyną ? Trudno powiedzieć, ale pewne jest jedno, że kilkukrotnie byli kontrolowani przez mundurowych na trasie (obydwa miasta dzieli 50 km).

Pomimo wielu obaw mecz odbył się bez żadnych zakłóceń.

Wracając do samego meczu. Trzeba przyznać uczciwie, że drużyna kierowana przez Grzegorza Bednarczyka była lepsza, co potwierdził nawet trener przyjezdnych –  Waldemar Walkusz.

Gryf swoją pierwszą bramkę zdobył w 36 minucie, kiedy to do bramki drużyny gości trafił Kacper Bednarczyk.

Kibice tego dnia wspierali swoją drużynę przez pełne 90 minut. I jak to na taki mecz nie mogło zabraknąć oprawy.

Po zmianie stron zapewne nie wszyscy zdążyli już wrócić z przerwy na kiełbaskę bądź kawę, a do siatki Pogoni w 48 minucie trafił Krzysztof Wandzio, strzelając bramkę po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym.

Po tej bramce zawodnicy Pogoni coraz bardziej odkrywali się i narażali się na kontry ekipy ze Słupska. Gdy kibice na Zielonej zaczęli już świętować czwarte z rzędu zwycięstwo nad Pogonią, piłkarze ze Słupska przeprowadzili kolejną kontrę, którą na bramkę w ostatniej minucie meczu zamienił Wojciech Barnik.

Po meczu kibice mogli świętować z zawodnikami kolejne ligowe zwycięstwo, tym bardziej że to był mecz o przysłowiowe 6 pkt.

Niedziela

Dzień później, też na stadionie przy ul.Zielonej 9 rezerwy Gryfa podejmowały rywala zza miedzy. Victoria Słupsk, bo o niej mowa niestety wróciła z bagażem bramek. Gryfici pokonali rywala 8:1.

6 października 2019 16:54

Komentarze