0

Dziki stratowały Hutnika

Hutnik vs Dziki - Derby Warszawy
Hutnik vs Dziki – Derby Warszawy
fot. Hutnik

Hutnikowi nie grozi choroba ASF, bo mowa o koszykarzach grających w Derbach Warszawy.

Hutnik Warszawa po fantastycznym pojedynku uległ w derbach Warszawy, Dzikom 91:93.

Niesamowity spektakl oglądali w sobotę licznie zgromadzeni kibice w hali przy ul. Staffa 3/5. Od pierwszej minuty fani obu ekip byli świadkami twardej i wyrównanej gry z niewielką przewagą gości.

Po pierwszej połowie „Hutnicy” schodzili do szatni z 2 punktami straty (41:43).

Drugie 20 minut gry znakomicie rozpoczęli koszykarze „Dumy Bielan” notując w pewnym momencie fragment 10-1 i kończąc finalnie 3 kwartę z 11 punktami przewagi (71:60).

W ostatniej części bez zawahania do odrabiania strat przystąpili gracze Dzików niwelując straty po zaledwie 2 minutach do 3 pkt.

Jednak prawdziwy horror rozpoczął się w ostatniej minucie spotkania, kiedy to Hutnicy prowadzili różnicą 7 punktów. Ciężar meczu od tego momentu wzięli na siebie w szeregach gości Łukasz Wilczek i Karol Dębski, odrabiając na 30 s do końca stratę do jedynie 2 pkt. „Hutnicy” odpowiedzieli momentalnie 2 punktami Patryka Bajtusa i w tym momencie doszło do feralnej akcji, w której Dziki w przeciągu 7 sekund zaliczyły akcję 2+3 (Wilczek trafia z faulem za 2, nie trafia osobistego, goście zbierają w ataku i Dębski rzuca celnie za 3).

Później mimo dwóch prób rzutów za 3 punkty „Hutników” żadna nie znalazła drogi do kosza, w wyniku czego podopieczni Axla Olesiewicza przegrali wygrany mecz.

W najbliższą sobotę „Duma Bielan” wybierze się do Białegostoku, gdzie podejmie lidera tabeli – Żubry.

Dziki o meczu:

Powiedzieć, że mecz był trudny, to nic nie powiedzieć. Hutnicy zagrali z ogromną determinacją i rzadko spotykaną skutecznością w rzutach z dystansu. Po bardzo wyrównanej pierwszej połowie zagrali doskonałą trzecią kwartę i na ostatnie dziesięć minut wychodziliśmy z 11-punktowym deficytem. Jeszcze na minutę przed końcem spotkania mieliśmy do odrobienia 7 punktów. Wtedy ciężar gry wziął na siebie Łukasz Wilczek, a cała drużyna pokazała co to znaczy grać „zawsze do końca”. W kluczowej akcji piłkę zebrał Damian Tokarski, a celnie zza łuku rzucił Karol Dębski. Jeszcze kilka sekund nerwów, skuteczna obrona i ostatni rzut Hutników nie znajduje drogi do kosza.
Mamy to! Kolejne derby Warszawy, rewanż za porażkę z 1 rundy i bezcenne dwa punkty dla Dzików!!!

28 stycznia 2019 13:52

Komentarze