0

Legia gromi Koronę

Legia Warszawa - Korona Kielce – 30 listopada 2019
fot. Paweł Jerzmanowski

Kolejna pewna wygrana na własnym stadionie warszawskiej Legii.

Kielecka Korona walczyła przez pierwsze pół godziny, ale dwa ukąszenie odebrały jej chęć do walki jeszcze przed przerwą. Andrzejkowy wieczór bezsprzecznie należał do podopiecznych Aleksandra Vukovica.

Legia Warszawa – Korona Kielce

4:0 (2:0)

Fotoreportaż

Pawła Jerzmanowskiego:

Trener po meczu:

Znowu odnosimy wysokie zwycięstwo. Są to jednak przede wszystkim ważne trzy punkty. Pamiętam słowa trenera Kasperczaka o reakcji na jakieś niepowodzenie. Mówił, że należy wrócić od razu na właściwie tory. To właśnie było dziś dla nas najważniejsze. Początek meczu był niemrawy. Na zbyt wiele pozwoliliśmy Koronie, która pokazała, że jest dość pewna siebie po ostatnich trzech meczach. Później, po bramce Luquinhasa, mecz zdecydowanie był pod naszą kontrolą.

Arvydas Novikovas poczuł się gorzej. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy będzie gotowy na mecz z Górnikiem Łęczna. Nie chcieliśmy ryzykować, miał drobne problemy z oddychaniem. Dzisiaj przejdzie on badania.

Korona to rywal, który w ostatnich trzech meczach nie stracił bramki. Nie spodziewałem się dziś łatwego spotkania. W drugiej połowie zagraliśmy bardzo solidnie i nie pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele, a sami dążyliśmy do strzelenia kolejnych goli. Teraz myślę już o meczu z Górnikiem Łęczna. To kolejne spotkanie, w którym nie możemy popełnić błędu. Od początku do końca musimy być maksymalnie skoncentrowani.

Jutro jest trening regeneracyjny. Będziemy wiedzieli więcej. Nastąpi kilka zmian: nie wystąpi Igor Lewczuk, który zawieszony jest za kartki, zmiana nastąpi również w bramce.

2 grudnia 2019 11:24