0

Z Częstochowy na Narodowy?

Częstochowa
Raków Częstochowa - Legia Warszawa – 13 marca 2019
fot. Paweł Jerzmanowski

Legia Warszawa odpadła z rozgrywek o Puchar Polski po porażce z liderem 1 Ligi Rakowem Częstochowa.

O porażce Mistrza Polski, który nie obroni wywalczonego w ubiegłym roku trofeum, zadecydowała bramka stracona w dogrywce. Pierwszoligowiec zasłużenie zawansował do półfinału, bo w przekroju całego meczu był drużyną lepsza i bardziej zdeterminowaną. Od finału na Stadionie Narodowym Częstochowian dzieli już tylko jeden, półfinałowy krok.

Raków Częstochowa – Legia Warszawa

2:1 (1:1, 1:1)

Fotoreportaż:

Trener Ricardo Sa Pinto po meczu:

Pierwsza połowa była bardzo intensywna i obfitowała w wiele pojedynków. Nie spodziewaliśmy się, że tak szybko stracimy gola. To skomplikowało nasze plany na to spotkanie. Nie rozegraliśmy tak dobrego meczu, jak tego oczekiwaliśmy.

Druga połowa była inna. Graliśmy wysokim pressingiem, stwarzaliśmy akcje i kontrolowaliśmy mecz. Nie udało nam się niestety wyjść na prowadzenie. W dogrywce obydwa zespoły starały się przejąć kontrolę nad meczem. Nie jesteśmy tak wypoczęci, jak byśmy sobie tego życzyli. Raków nie zasługiwał na to, aby zdobyć bramkę w dogrywce, ale taki jest właśnie Puchar Polski. Jesteśmy bardzo rozczarowani.

Wielu zawodników Rakowa grało w ekstraklasie. Kilku młodych również ma potencjał, aby w przyszłości w niej występować. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że kilku z nich przepadnie, gdy spotkają się z presją, która jest nieporównywalnie większa. Dziś podobało mi się wielu zawodników tej drużyny, to prawdziwi wojownicy. Raków gra bardzo dobry futbol, między piłkarzami jest doskonała komunikacja. W mojej opinii nie zrobili jednak wystarczająco dużo, aby dzisiaj wygrać z Legią. Oczywiście, stworzyli oni kilka okazji strzeleckich, ale my również takie mieliśmy.

Nie widziałem statystyk tego spotkania, ale myślę, że gdybyśmy wykorzystali nasze szanse, mecz wyglądałby inaczej. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie. No cóż, odpadamy z Pucharu Polski. Na chwilę obecną w rozgrywkach ligowych mamy więcej punktów, niż na tym samym etapie w tamtym roku. Dwa ostatnie spotkania ligowe wygraliśmy.

15 marca 2019 10:26

Komentarze