0

Felieton Automobilisty

iAuto nr 131
fot. Mirek Rutkowski

Na drogach i chodnikach, pojedynczo i grupami, snują się młodzi i starsi, panie i panowie, najczęściej całkiem trzeźwi, choć niekoniecznie przytomni.

Wpatrzeni w smartfony, kontemplują marność tego świata lub rozwiązują dylematy egzystencjalne. Częściej wcale się nie snują, ale dziarsko maszerują lub jadą na rowerach, hulajnogach, deskorolkach i co tam kto jeszcze ma.
A ulicą sznur samochodów. Pomykają wszyscy do Biedry lub też innej świątyni konsumpcji,  niespecjalnie zwracając uwagę na to, co się dookoła dzieje.

A dzieje się dużo. Tam pani na rowerze na przejściu dla pieszych, ówdzie pan z bródką obrzuca obelgami młodziana na rolkach, a kawałek dalej mama z wózkiem usiłuje przejść przez jezdnię. Jakoś nikt na nikogo nie wpadł, znowu obyło się bez kolizji.

Mirek Rutkowski
Mirek Rutkowski – autor
fot. MR

Konfliktów między nami coraz więcej. A to jako kierowca zżymam się na leniwie przemierzających przejście dla pieszych – a ja czekam, a mnie się śpieszy. Kilka minut później, już na chodniku, szczęśliwie unikam rozjechania przez rowerzystę, a na przejście na drugą stronę jezdni czekam chwilę tylko. Ów rowerzysta wpadł na to samo przejście niemal pod koła skręcającego samochodu. Po raz kolejny się udało…

Rowerzyści mają kłopot z kierowcami samochodów, ci z kolei mają kłopot z innymi kierowcami, rowerzystami, pieszymi, piesi nie ogarniają pędzących po chodnikach deskorolkowców i cyklistów, jedni na drugich się wściekają, czemu niespecjalnie można się dziwić. Ale jakoś trzeba sobie radzić.

Oczywiście trzeba mieć otwarte oczy, słuchać tego, co się wokół dzieje, być czujnym i zorientowanym. Trzeba też znać elementarne zasady obowiązujące w ruchu drogowym. A z tym jest nieklawo. Dopiero kiedy przychodzi czas zdawania egzaminu na prawo jazdy, ludzie wkuwają przepisy i reguły prowadzenia samochodu czy motocykla. Po zdaniu egzaminu szybko większość z nich się zapomina.

Szczęśliwe dzieciaki, których w szkole lub w domu nauczono bezpiecznego poruszania się po chodnikach, ścieżkach i drogach, szczęśliwa młodzież, która interesuje się motoryzacją i rozumnym jeżdżeniem rowerami, motorynkami czy autami. Obserwując jednak to, co się dzieje, trudno oprzeć się wrażeniu, że albo ta wiedza ulatuje w kosmos, albo tych szczęściarzy jest po prostu niewielu.

Szerokiej drogi!

Tymczasem…

w najnowszym wydaniu Cyfrowego Magazynu Motoryzacyjnego iAuto:

Wrażenia z jazd

  • Unia europejsko-azjatycka – str. 4
    Bartosz Ławski
    Kiedy w latach sześćdziesiątych w Europie zaczęły pojawiać się pierwsze samochody japońskie, przyglądano się im uważnie, ale prawie nikt nie chciał ich kupować. Japończycy, owszem, robią fajne radia tranzystorowe, ale samochody to co innego – uważano.
  • Siła przyciągania – str. 10
    Anna Lubertowicz-Sztorc
    Mini Countryman John Cooper Works to wyjątkowy samochód. Trochę niesforny, z charakterkiem, uroczy.
  • Francuski łącznik – str. 14
    Bartosz Ławski
    Kiedy grupa PSA wykupiła Opla, śmiechom i żartom nie było końca. Bo też i dziwnie wyglądała ta transakcja, wydawałoby się, że francuskiej i niemiecko-amerykańskiej filozofii motoryzacji nie da się skutecznie połączyć. Przyznam, że należałem do grupy szyderców, którzy natychmiast rzucili się na „Citropla”. Po cichu jednak liczyłem na to, że Francuzi przynajmniej nie zaszkodzą.

Prezentacje

  • Twardziel Raptor– str. 20
    Maciej Rzońca
    W połowie tego roku, a więc jest to kwestia tylko kilku tygodni, do Europy trafi nowy Ford Ranger Raptor, czyli najbardziej wytrzymała i najmocniejsza wersja najlepiej sprzedającego się w Europie pickupa tej marki. Prasowa prezentacja tego auta odbyła się na marokańskich bezdrożach i pustyniach…

Motoryzacja

  • Nie takie czyste – str. 24
    Mirosław Rutkowski
    Brniemy w te samochody elektryczne trochę z desperacji, trochę z egoizmu, trochę z rozpędu, głównie dlatego, że nie widzimy innego wyjścia. O tym, ze produkcja napędów elektrycznych, akumulatorów i energii elektrycznej też powoduje degradację środowiska staramy się nie pamiętać. A ostatnie raporty ONZ o stanie Ziemi są przerażające.

Patrionat iAuto

  • Atrakcje Classicauto Cuo – str. 26
    Jakub Żołędowski
    14 kwietnia przy pięknej pogodzie na torze w Modlinie odbyła się pierwsza runda tegorocznego cyklu Classicauto Cup. Samochody klasyczne mają szczególny wdzięk i urodę, a w warunkach torowej rywalizacji prezentują się ekscytująco. Szkoleniowy tor w Modlinie gościł uczestników Classicauto Cup po raz kolejny, co nie oznacza, iż nie było spektakularnych wycieczek w zielone czy wręcz stawiania auta kołami do góry.

Sport

  • Awarie, pogoda i napięcie – str. 30
    Mirosław Rutkowski
    Druga runda tegorocznych mistrzostw Polski w rallycrossie odbywała się na torze w Toruniu. Zmienna pogoda, kolizje i awarie sprawiały, że atmosfera na torze było dość nerwowa.
  • Pierwsze punktu na Hungaroringu – str. 34
    Maciej Rzońca
    Pierwszy w tym sezonie wyścig KIA PLATINUM CUP odbył się na suchym torze Hungaroringu.
  • 47. Rajd Świdnicki-Krause – str. 38
    Mirosław Rutkowski
    Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski rozpoczęły się na dobrze znanych trasach Gór Sowich. W rajdzie z bazą w Świdnicy i kultowymi nawrotami w Walimiu wystartowało jedenaście załóg w najmocniejszych obecnie samochodach specyfikacji R5. Sportowej rywalizacji nie brakowało także w pozostałych klasach.
  • Dawniej Elmot, dziś HRSMP – str. 41
    Mirosław Rutkowski
    Dla załóg uczestniczących w Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski inauguracyjna runda wiązała się z oczekiwaniami i nadziejami. W zakończonym w niedzielę Rajdzie Świdnickim Krause wielu uczestników musiało jednak przełknąć gorzką  pigułkę. Do mety klasyka dotarła nieco ponad połowa wszystkich historycznych samochodów.

Kalendarium

  • Mustang – amerykańska ikona – str. 44
    Marcin Rzońca
    Wydarzenia i rocznice: kwiecień 2019.
    Kalendarium.

Zapraszamy do czytania: [LINK]

9 maja 2019 17:46

Komentarze