Janis Joplin i Jimi Hendrix na jednej scenie. Takie porównania pojawiały się w trakcie koncertu amerykańsko-francusko-szwedzkiej grupy „Blues Pills”.

Punktualnie o 21 na scenę warszawskiej Progresji … ta punktualność to jest coś do czego starsi bywalcy koncertów nie mogą przywyknąć … wbiega boso atrakcyjna długowłosa blondynka z ogromną energią rozpoczynając koncert utworem idealnie pasującym do jej image: „Lady in Gold„.

Tej energii nie zabraknie jej przez półtorej godziny.
Szwedka Elin Larsson urzeka swoim głosem. Ale nie jest tak jak sugerował w zapowiedzi organizator, że kradnie show. Cały zespół prezentuje się znakomicie na perkusji André Kvarnströmem, na gitarze Dorian Sorriaux i basie Zack Anderson.

Porównania do Joplin i Hendrixa wcale nie są tak bardzo przesadzone, jakby mogło się wydawać – zagrane na bis „Somebody to Love” wprost porywa. Wszyscy, którzy w wietrzny i deszczowy czwartek przybyli na warszawską Wolę byli wręcz urzeczeni. A zespół jeszcze długo po koncercie zbierał gratulacje oczarowanych widzów.

Ostatnio oglądane



Zostaw komentarz

Zobacz także



Autobus linii cmentarnej C90. Fot. ZTM Warszawa
  • 30.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 24.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 18.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 16.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 10.10.2026 |
  • Andrzej Łucjan
  • 02.10.2026 |
  • Roman Soroczyński
  • 02.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 23.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 18.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 12.09.2026 |
  • Michał Pawlik