Historia sztuki zna dzieła, w których następowała zamiana ról pomiędzy kobietami i mężczyznami. W teatrze starożytnej Grecji mężczyźni grali kobiece role, co wynikało z ówczesnych założeń ustrojowych. Później samo życie przynosiło rozmaite tematy, jak choćby kwestię walki Joanny D’Arc, co przedstawili między innymi Giuseppe Verdi, Karel Brożek, Karol Theodor Dreyer czy Noa Ain. Z kolei ostatnie chwile życia polskiej bohaterki, Emilii Plater, zostały opisane w Śmierci pułkownika Adama Mickiewicza. Nasz narodowy wieszcz napisał także Grażynę, zaś ponad dwieście lat wcześniej William Szekspir stworzył Wieczór Trzech Króli. Wielu P.T. Czytelników pamięta zapewne Tony’ego Curtisa i Jacka Lemmona w filmie Pół żartem, pół serio czy znakomitą Tootsie w wykonaniu Dustina Hoffmana. Oczywiście, kobiety też przebierały się za mężczyzn. Na przykład Jadwiga Smosarska w filmie Czy Lucyna to dziewczyna? oraz Ewa Błaszczyk w serialu Zmiennicy.
Jednak droga w tę stronę nie zawsze była łatwa. Doświadczyła tego choćby Katharine Hepburn, która przebrała się za mężczyznę w komedii Sylvia Scarlett z 1935 roku: przez pół wieku film był „półkownikiem” (proszę korektę o nie poprawianie tego wyrazu!).

Charliego Price
O ile wspomniane wyżej poematy, spektakle czy filmy wiązały się z sytuacją, w jakiej znajdowali się ich bohaterowie, o tyle równolegle w sztuce przewija się problem tożsamości płciowej. Występował on już w teatrze elżbietańskim, którego początek umownie odnotowano w 1576 roku. Już w XVIII wieku pojawiło się pojęcie drag, które – zgodnie z etymologią ludową – jest akronimem wyrazu „ubrany jak dziewczyna” (ang. dressed resembling a girl), wykorzystywanego do opisu transwestytów. Chyba najbardziej znanym w polskiej kinematografii przykładem crossdressingu [zakładania stroju przypisanego płci przeciwnej] była rola Eugeniusza Bodo śpiewającego Sex appeal w filmie Piętro wyżej.

i Aniołki Loli
W warszawskim Teatrze Dramatycznym pokazano tę sprawę w zupełnie innym kontekście.
Musical Kinky Boots posłużył jako ilustracja problemów dręczących transwestytów, ale też pokazał dylematy młodego człowieka zastanawiającego się nad dalszymi losami rodzinnego biznesu. Wbrew pozorom, nie jest to spektakl li tylko o transwestytach czy o produkcji butów. Kinky Boots – to żywa akcja, ale i chwile jej spowolnienia, by widz mógł zastanowić się nad istotą problemu lojalności. Problemy przeplatają się i przez dłuższy czas nic nie jest jednoznaczne: pod koniec pierwszego aktu sądziłem, że wszystko jest już poukładane, aż tu pojawiły się komplikacje. Nagle wielka miłość okazuje się interesowna, a lokalny osiłek zdobywa się na duży wysiłek … intelektualny. Wreszcie Kinky Boots – to znakomita, wykonywana na żywo, muzyka skomponowana przez Cindy Lauper.

czy nie produkować
Wielkie znaczenie ma gra aktorska Krzysztofa Szczepaniaka w roli Loli/Simona. Zwłaszcza w tej pierwszej jest rewelacyjny! Kiedy mówi „Panie i panowie oraz wszyscy ci, którzy nie zdecydowali się jeszcze na swoją płeć”, widzowie śmieją się, ale jednocześnie zastanawiają się nad istotą rzeczy. Widziałem tego młodego aktora (rocznik 1989) również w innych spektaklach (zwłaszcza w Słudze dwóch panów) i jestem głęboko przekonany, że otwiera się przed nim wielka przyszłość. Jeśli ktoś z P.T. Czytelników zechce jeszcze w czasie wakacji obejrzeć grę nie tylko tego aktora, ma ku temu znakomitą szansę: do końca lipca Teatr Dramatyczny prezentuje Letni Przegląd swoich spektakli.

jako Lola
Wbrew temu, co twierdzą niektórzy recenzenci, nie widzę w tym spektaklu wielkiej ideologizacji. To życie przynosi takie problemy! Spektakl jest oparty na faktach! Oczywiście, można je interpretować i przedstawiać w różnorodny sposób.

o honor
Większość widzów jest przyzwyczajona do tego, że musicale, prezentowane w teatrach rozrywkowych, przedstawiają stosunkowo lekką problematykę. Publiczność niezwykle gorąco przyjmuje grane tam widowiska. Oczywiście, innego rodzaju spektakle też często spotykają się z dużym uznaniem widowni. Jest to jednak, według mnie, bardziej wysublimowany odbiór. Jak zatem teatr, który na co dzień prezentuje spektakle o treści raczej dramatycznej, może trafić do widzów nastawionych na lżejszy repertuar? Wydaje mi się, że warszawski Teatr Dramatyczny w spektaklu Kinky Boots znalazł odpowiedź na to odwieczne pytanie, a może i dylemat. Odpowiedzią widowni była tytułowa EUFORIA!

dał się przekonać
OBSADA
MUZYCY:
PREMIERA 7 lipca 2017 roku
SCENA IM. G. HOLOUBKA
Fragmenty spektaklu nagrane przez Andrzeja Ł. na pokazie prasowym:

plakat
No results available