W hotelach zdarzają się sytuacje, których zwykły i … (dodajmy) normalny klient nie zauważa. A jak to wygląda z perspektywy hotelowej obsługi? W książce Roberta O., Hotel z piekła rodem, Czytelnik znajdzie przerażająco prawdziwe opowieści, opowiedziane z perspektywy pewnego dyrektora, który – ze względu na sytuację rodzinną – zmuszony jest do zamieszkania na pewien czas w zarządzanym przez siebie hotelu, gdzieś pod Warszawą. Relacje dyrektora są przeplatane relacjami innych pracowników hotelu, co w sumie daje interesujący, fabularyzowany zapis hotelowego zaplecza.
Hotel z piekła rodem jest mocną lekturą, przy której można popłakać się ze śmiechu… albo wstrzymać oddech z przerażenia i obrzydzenia; jest niezbitym dowodem na to, że nigdy nie warto denerwować pań pokojowych i że łatwo pozbywamy się wstydu, gdy „nikt” nie patrzy… Co ciekawe, jak zapewnia Wydawca, Burda Media Polska, sytuacje opisane w tej książce wydarzyły się naprawdę. I to wcale nie świadczy dobrze o nas, ludziach.
Chrzciny, wesela, narkotyki, libacje. Impreza firmowa dużej korporacji? Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie! Jak wiele może się wydarzyć podczas jednego weekendu i co może pójść nie tak? Zemsta prostytutek? Wielki pożar?

okładka
Ze względu na swoją pracę dużo jeżdżę po Polsce i często przebywam w hotelach. Widuję różne sytuacje, ale to, co przeczytałem w książce Hotel z piekła rodem Roberta O., mocno mnie zaskoczyło. Może dlatego, że patrzę na hotele z perspektywy klienta? A może dlatego, że często – jako hotelowi goście – nie mamy świadomości, iż jesteśmy obserwowani i oceniani przez obsługę?
Hotel z piekła rodem
No results available