Znany architekt (Tomasz Kot) wraca po odczycie na paryskie lotnisko na samolot do Warszawy. W deszczowej aurze do jego taksówki wpycha się absorbująca i opowiadająca niestworzone historie młoda dziewczyna. Szybko okaże się, że gadanie Holenderki trafia w czuły punkt architekta.
Stanowiąca klamrę maksyma Antoine de Saint-Exupéry nie oznacza, że sam film jest perfekcyjny. Jednak po długim rozbracie pandemicznym z kinem to jedna z ciekawszych propozycji wakacyjnego repertuaru. Co nie oznacza, że łatwa dla widza. Szczególnie pierwsza faza, mniej zrozumiała i naszpikowana scenami mocnymi, może zniechęcać. Ale gdy fabuła układa się w logiczną całość, trudno narzekać na mankamenty wynikające z wyraźnych trudności przełożenia pomysłu książkowego na ekran kinowy.
Dla polskiego widza magnesem jest Tomasz Kot, a nie jest to jedyny rodzimy akcent. Radzi sobie z trudną rolą jak zwykle znakomicie, ale tym razem pozostaje w aktorskim cieniu brawurowej Atheny Strates. Chociażby dla jej roli warto wybrać się do kina, chociaż nie widać jakieś szerokiej promocji tej produkcji.
Plusy:
+ absorbująca fabuła
+ montaż tworzący napięcie
+ znakomita rola Strates
+ rodzime akcenty
Minusy:
– wiele retrospekcji
– fragmenty szokujące
– widoczny pierwowzór książkowy
– słaba promocja
tytuł oryginalny: A Perfect Enemy
produkcja: Francja, Niemcy, Hiszpania
rok: 2020
premiera: 3 lipca 2021
gatunek: thriller
No results available