Tytułowa Mahagonna to fikcyjne miasto, pełne luzu, zabawy, wyuzdania, będące odpowiedzią na trudy lat 30-tych w okresie kryzysu gospodarczego i narastających agresywnych ruchów nacjonalistycznych.
Warszawski spektakl opiera się na zestawieniu sytuacji sprzed stu lat, z obecną. Wyrazem tego jest już sama scenografia stylizowana na współczesny obieg fitness. Aktorzy ze swoimi kwestiami biegają na bieżni, a kontekst historyczny wyświetlany jest w postaci napisów. Bardzo sprawnie zrealizowano przejście do współczesnej tematyki, już bardziej związanej z Warszawą niż ogarniętym narodzinami faszyzmu Berlinem sprzed stu lat.
Teatr Studio po raz kolejny odważnie, bo nigdy nie było to jego specjalizacją, zdecydował się na konwencję muzyczną, a wręcz w tym przypadku operową. Aktorom w tle towarzyszy, przez cały spektakl, orkiestra na żywo – jak się okazuje podczas braw bardzo młoda. Pytanie tylko, czy jedna z wypowiedzi posłyszanych wśród widowni: „szkoda tak dobrej orkiestry na tak słaby spektakl” jest trafna, czy jednak zbyt krzywdząca.
To bardzo typowe dla współczesnej sceny teatralnej przedstawienie wymagające od widza zrozumienia aluzji, interpretacji niedopowiedzeń i własnych przemyśleń. Dla bardziej tradycyjnych widzów przeszkodą będzie również nagromadzenie zadymienia i pulsujące, szczególnie w finałowych scenach, światło.
Rozczarowanie spektaklem może także wynikać z faktu nagromadzenia podobnych treści we współczesnym teatrze polskim. Zarówno forma, jak i przekaz (wyraźnie antynacjonalistyczny) staje obecnie na porządku dziennym. O ile kilkanaście lat temu podobna produkcja budziłaby zainteresowanie samą kontrowersyjnością, o tyle obecnie jest tylko jedną z wielu bardzo podobnych głosów teatru o otaczającej nas rzeczywistości. Wydaje się, że powoli widz oczekuje od teatru czegoś więcej, może mniej szokującego, a bardziej obiektywnego.
Nie oznacza to, że należy pominąć wysiłek Teatru Studio. Od pomysłowej scenografii, kostiumów i charakteryzacji, poprzez wykonanie muzyczne aktorów, po dobranie materiału muzycznego i zgranie z orkiestrą.
No results available