Parafrazując mistrza kina „zaczyna się od pogrzebu, a potem atmosfera stopniowo przygnębia”. Bohaterami spektaklu „Nad moim grobem noc nie zapadnie” są ludzie zagubieni, panicznie poszukujący swojego miejsca, uciekający się do prostytucji i najbardziej haniebnych kradzieży na cmentarzu. Ukazani są jednak tak, że widać w nich motywację do lepszego życia, do zmiany swoich zachowań, rozpoczęcia wszystkiego od początku. Poprzez wzajemne interakcje widz może dostrzec w nich dobro i potrzebę miłości, bliskości, akceptacji społecznej.
Warszawski spektakl wznowiony w Teatrze Druga Strefa (na Mokotowie – ulica Magazynowa) jest adaptacją współczesnej sztuki francuskiego dramaturga Fabrice’a Melquiot’a. Jak na niezależną produkcję przedstawienie jest efektowne, z ciekawą scenografią, wstawkami filmowymi oraz występem zespołu stylizowanego na grupę Elvisa Presleya. Te muzyczne przerywniki w znacznym stopniu ocieplają mroczny klimat.
Okrasą przedstawienia są bardzo odważne i brawurowe kreacje aktorskie: Pawła Ferensa, Cezarego Kwietnia i Konrada Szymańskiego, którym towarzyszą bardziej stonowane role kobiece: Katarzyny Hołtry i Pameli Adamik.
Ten stosunkowo trudny w odbiorze spektakl pozostawia widzowi wiele refleksji i zapada na dłużej w pamięć. I takie powinno być zadanie teatru, nie tylko bawić, ale także skłaniać do przemyśleń. Bardzo dobrze komponuje się ten spektakl w industrialnych wnętrzach niezależnego Teatru Druga Strefa. Ulica Magazynowa przeszła w ostatnich latach deweloperskie przeobrażenie, ale teatr Sylwestra Biragi utrzymał swój klimat i industrialny wystrój. Idealny do przedstawiania spektakli o ludziach zagubionych, przegranych, pokrzywdzonych.
No results available