Do kamienicy zamieszkiwanej przez samotną Barbarę sprowadza się jej dawna koleżanka z liceum wraz z nowym narzeczowym. Stałym lokatorem jest ekscentryczny listonosz po cichu wzdychający do Barbary.
Znany ze stosunkowo luźnego i komediowego nastawienia Teatr 6 Piętro tym razem zmierzył się z produkcją bardziej rozbudowaną dramaturgicznie. Co prawda na scenie pojawia się tylko czwórka postaci, ale każda z nich kreśli wieloznaczną osobowość. Akcja zapewnia zaskakujący zwrot akcji, a końcowe przesłanie nie jest bynajmniej charakterystyczne dla finałów komedii romantycznych.
Magnesem dla widza jest obsada,
w tym dwie znane aktorki: Anna Dereszowska i Joanna Liszowska.
Wydaje się, że dużo lepiej odnalazła się ta druga, kreując bardziej przekonującą postać. Warto zwrócić uwagę, iż nie najlepiej wypada, gdy aktor śmieje się na scenie z wpadek swoich i swoich kolegów, gdy sytuacja dramaturgiczna tego nie uzasadnia.
Spektakl zachwyca pod względem realizacyjnym.
Akcja na scenie przerywana jest animacją, których główną bohaterką jest żółta myszka – nawet osoby którym spektakl nie przypadł do gustu, akurat ten element rozbawił. Tylko czy refleksje: „myszka była najlepsza” nie umniejszają oceny samej sztuki?
Odnotować należy pomysłową scenografię.
Na scenie udało się pomieścić aż trzy poziomy kamienicy, w której dzieje się akcja. Rozkład pomieszczeń uatrakcyjnia przekaz, szczególnie gdy czasami widać tylko do kolan, albo powyżej głowy.
Spektakl wystawiany w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki cieszy się ogromną popularnością widzów i gromadzi komplety na widowni. Co prawda nie należy on do rozrywki łatwej i przyjemnej, trwa stosunkowo zbyt długo jak na tego rodzaju tematykę, ale pozostaje na dłużej w pamięci.
No results available