W cyklu ”Warszawskie wiraże sportu” dziś felieton o słynnej przed wojną warszawskiej fabryce rowerów.

„Warszawskie wiraże sportu” to wakacyjny cykl dziesięciu opowieści, które są efektem współpracy radiowców i historyków przy realizacji audycji Radia Dla Ciebie „Sport na wirażach historii. Z lamusa MSiT”.

To gawędy o dawnym sporcie stolicy, a każda z nich opowiedziana w 150 sekundowym filmie. W każdy wakacyjny piątek, przy współpracy z Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie, prezentujemy opowieść o mało znanym miejscu lub zdarzeniu, związanym z dawnym sportem warszawskim. Zamieścimy także wspomniany film, uzupełniony tekstem i zdjęciami. Wszystko z inicjatywy Muzeum Sportu i Turystyki  (Wybrzeże Gdyńskie 4), które zaprasza także w swoje podwoje.

Dziewiątą gawędę, tym razem o Krajowej Fabryce Rowerów Franciszka Zawadzkiego w Warszawie,  opowiada:

Krzysztof Szujecki

W kolejnej audycji z cyklu Warszawskie Wiraże Sportu przenosimy się w pobliże pl. Unii Lubelskiej. To właśnie tutaj, pod przedwojennym adresem Bagatela 8, mieściła się – w sąsiedztwie wielu ekskluzywnych kamienic – jedna z najsłynniejszych fabryk rowerów w międzywojennej Warszawie.

Reklama firmy Franciszka Zawadzkiego w piśmie Stadjon nr 51-52 z 1924 r. Fot. arch. MSiT

w piśmie Stadjon nr 51-52 z 1924 r.

Jej twórcą był znany wówczas w środowisku sportowym, Franciszek Zawadzki, legitymujący się nie lada sukcesami w zawodach kolarskich. Jeszcze w okresie zaborów dwukrotnie zdobył tytuł mistrza Królestwa Polskiego, a po odzyskaniu niepodległości przez nasz kraj został pierwszym mistrzem Polski na dystansie 100 km. Było to w roku 1919.

Franciszek Zawadzki - mistrz Polski z 1919 R. (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. MSiT

mistrz Polski z 1919 R. (retusz oprogramowaniem Gemini).

Warto przypomnieć, że w Polsce obowiązek rejestracji rowerów i mocowania małych tablic rejestracyjnych wprowadzono już na początku lat 20. Dzięki temu wiemy, że po Warszawie – gdzie działało wówczas najwięcej liczących się wytwórni  – przed wybuchem II wojny światowej jeździło już prawie 35 tysięcy rowerów. Moda na ten środek transportu spowodowała, że już w międzywojniu tworzono ścieżki rowerowe. W stolicy powstało kilkanaście kilometrów wydzielonych dróg dla rowerzystów, m.in. wzdłuż łączącej Okęcie z centrum miasta ulicy Żwirki i Wigury.

Budowa Alei Żwirki i Wigury - prowadzącej na Lotnisko Okęcie. Fot. źr. NAC

prowadzącej na Lotnisko Okęcie.

W pierwszych latach działalności firma Zawadzkiego nie wyprodukowała zbyt wielu modeli, no ale kilkanaście lat później, w latach 30., była w stanie zmontować nawet 30 turystycznych i sportowych rowerów w ciągu jednego dnia.

Fabryka Rowerów Zawadzkiego na ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927. Fot. NN

na ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927.

Rowery Franciszka Zawadzkiego nie należały do najtańszych, lecz charakteryzowały się wysoką jakością; przede wszystkim miały lekkie ramy i bardzo wygodne siodełka, pochodzące z brytyjskiej firmy Brooks. Zawadzki także posiadał wiele patentów m.in. na: udoskonaloną kierownicę, przyrządy do wyrabiania obręczy, czy regulatory do naciągania łańcucha. Ponadto jako jeden z nielicznych producentów w Polsce wyrabiał poszczególne części rowerowe.

Hala produkcyjna - Fabryka Rowerów Franciszka Zawadzkiego przy ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927. Fot. NN

Fabryka Rowerów Franciszka Zawadzkiego przy ul. Bagatela (retusz oprogramowaniem Gemini). Fot. źr. Kolarz Polski 7 z 1927

Interes rozwijał się coraz lepiej, przynosząc właścicielowi pokaźne zyski. Na tyle duże, że zaczął snuć śmiałą wizję budowy przestronnej hali produkcyjnej z zapleczem socjalnym i domkami letniskowymi dla pracowników w swoim majątku pod Celestynowem.

Rower Franciszka Zawadzkiego, lata 30. Zbiory Muzeum Inżynierii i Techniki. Fot. MIiT

lata 30. Zbiory Muzeum Inżynierii i Techniki.

Niestety, wkrótce wybuchła wojna i z planów tych nic nie wyszło, a co gorsza przestała istnieć także fabryka na Bagateli, która do końca lat 30. wyprodukowała około 60 tysięcy ram i kompletnych rowerów.

UlicE Śródmieścia i Mokotowa na przedwojennej mapie. Fot. MSiT

na przedwojennej mapie

Jak widać dziś po fabrycznych zabudowaniach nie ma już śladu. Tym bardziej więc warto pielęgnować i upowszechniać pamięć o dawnej fabryce rowerów niestrudzonego propagatora kolarstwa w Polsce – Franciszka Zawadzkiego.

Wyścig kolarski na Dynasach. W tle widoczna reklama firmy Franciszka Zawadzkiego. Fot. źr. NAC

w tle widoczna reklama firmy Franciszka Zawadzkiego.

Film

A w nim Krzysztof Szujecki opowiada o Krajowej Fabryce Rowerów Franciszka Zawadzkiego, oraz  prezentuje unikalne zdjęcia, inne niż w powyższym tekście.

Ostatnio oglądane



Zostaw komentarz

Zobacz także



  • 24.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 18.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 16.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 10.10.2026 |
  • Andrzej Łucjan
  • 02.10.2026 |
  • Roman Soroczyński
  • 02.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 23.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 18.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 12.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 06.09.2026 |
  • Roman Soroczyński