Pod koniec 2016 roku pojawiały się pierwsze sygnału o niesnaskach w gronie trzech właścicieli Legii Warszawa. Spór powoli się zaogniał, jeden z udziałowców Dariusz Mioduski wyraźnie wycofał się z bieżącego zarządzania klubem. Wydawało się oczywistym, iż w takiej sytuacji kontrolę nad klubem, a także udziałami przejmie popierany i lubiany przez większość sympatyków Bogusław Leśnodorski.
Tymczasem w najbliższym czasie najprawdopodobniej zostanie sfinalizowana (niektóre źródła donoszą że już została sfinalizowana, czeka jedynie na oficjalne ogłoszenie) umowa przejęcia wszystkim udziałów Legii przez Dariusza Mioduskiego. Leśnodorski może dostanie jedynie funkcję w Radzie Nadzorczej.
Co to oznacza dla klubu i kibiców?
W komentarzach internetowych przejawiają się skrajne opinie, ale generalnie panuje zaniepokojenie. Z pewnością takie rozwiązanie konfliktu będzie wiązało się też ze zmianami personalnymi w gronie osób bezpośrednio zarządzających klubem.
Dla samej drużyny akurat rozpoczyna się gorący czas decydującej walki o mistrzostwo Polski. Już sam fakt, że sprawy właścicielskie są załatwiane w takim okresie nie najlepiej świadczy o profesjonalizmie biznesowym.
No results available