Dla Legii miłe złego początki, dla Jagi milowy krok ku Mistrzostwu.

To był mecz godny rywalizacji dwóch czołowych drużyn polskiej Ekstraklasy. Początek z przewagą gości. Jagiellonia zaskoczyła stołeczny zespół kombinacyjnymi akcjami. Legia jednak otrząsnęła się z przewagi i prostszymi środkami stwarzała zagrożenie pod bramką rywala. Kolejną w tym sezonie „magiczną” asystą popisał się Josué, akcję wykończył były gracz Jagiellonii Marc Gual. Na przerwę Legia schodziła z prowadzeniem, niezbędnym do zachowania szans na dogonienie rywala.

Druga połowa to jednak totalna dominacja Jagiellonii. Były momenty, że Białostocczanie nie schodzili z połowy rywala. Długo Legii udawało się przetrwać ten napór. Wyprowadzane kontry nie były jednak skuteczne. Zemściło się to w końcówce, gdy Hiszpan Jesús Imaz wykończył składną akcję, charakterystyczną dla stylu gry gości.

Remis to de facto porażka Legii. Przewaga siedmiu punktów, patrząc na styl gry Jagiellonii i terminarz spotkań, wydaje się bezpieczeństwa. Wojskowym pozostaje walka o miejsce pucharowe, a i to w kontekście trudnych spotkań w Częstochowie, Poznaniu i u siebie ze Śląskiem, nie będzie zadaniem łatwym. Zrozumieli to włodarze klubu, którzy zdecydowali się na ryzykowny krok zwolnienia obecnego trenera Kosta Runjaić’a.

Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok

1:1 (1:0)

Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:

Ostatnio oglądane



Zostaw komentarz

Zobacz także



Autobus linii cmentarnej C90. Fot. ZTM Warszawa
  • 30.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 24.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 18.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 16.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 10.10.2026 |
  • Andrzej Łucjan
  • 02.10.2026 |
  • Roman Soroczyński
  • 02.10.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 23.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 18.09.2026 |
  • Michał Pawlik
  • 12.09.2026 |
  • Michał Pawlik