0

Legia bez lidera.

LEGIA WARSZAWA - PIAST GLIWICE
fot. Marcin Banaszkiewicz

Straciliśmy dwa punkty. Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten dzisiejszy wieczór. Jest żal, ale nie ma załamania, bo gra momentami była bardzo dobra, momentami była dobra, a te dwa nasze słabsze momenty przeciwnik wykorzystał – powiedział trener Legii Czesław Michniewicz po remisie 2-2 na Łazienkowskiej z Piastem Gliwice.

Po raz kolejny potwierdziło się, że Piast Gliwice jest bardzo niewygodnym rywalem dla Legii. Mistrzowie Polski dwa razy prowadzili, ale za każdym razem gliwiczanie zdołali się podnieść i wyrównać wynik. Podopieczni trenera Czesława Michniewicza mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie, że zgubili dziś dwa punkty i spadli w tabeli na drugą pozycję.

Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice:

Nie byliśmy dziś najlepiej dysponowani, może po Covidzie. Po meczu pogratulowałem drużynie, bo zrealizowaliśmy cel. Tym celem było zdobywanie bramek, kiedy je wcześniej traciliśmy

Czesław Michniewicz, trener Legii Warszawa:

Mecz rozpoczął się tak, jak oczekiwaliśmy. Bardzo wysoko podeszliśmy do przeciwnika. Odbieraliśmy piłkę, tworzyliśmy akcje, które były płynne. Szybko zdobyliśmy bramkę. Wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Jeden, słabszy moment w pierwszej połowie. Rzut rożny dla gości, którego można było uniknąć. Straciliśmy gola i gra nie wyglądała już tak dobrze. Naszym największym problemem było to, że stwarzając tyle okazji bramkowych, po płynnych akcjach, nie byliśmy w stanie strzelić trzeciego gola, który prawdopodobnie przesadziłby o losach spotkania. Naszym problemem była tylko skuteczność, reszta funkcjonowała dobrze. Oczywiście, nikt nie przyznaje za to dodatkowych punktów. Pracujemy dalej. Jest żal, ale nie ma załamania z naszej strony.

Fotoreportaż, Marcin Banaszkiewicz.

29 listopada 2020 22:12