0

Fantastyczne zwierzęta

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć – reż. David Yates
fot. Materiały Prasowe

Ciężkie jest życie mugoli. Wydawałoby się, że już cała historia Harry Pottera została zekranizowana i będzie spokój, a tutaj świat czarodziei wraca i to jeszcze w scenografii amerykańskiej sprzed prawie 100 lat.

Newt Skamander to postać z książek Rowling, ale tak epizodyczna że praktycznie tylko najwięksi fani serii o niej pamiętali. Tym czasem David Yates, reżyser ostatnich filmów o Harry Potterze, właśnie tą postać wykorzystał w filmie o dość przydługawym tytule: „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. I ta mała znajomość głównej postaci to pierwsza zaleta filmu, bo po raz pierwszy widz nie zestawia swoich wyobrażeń z lektury książek Rowling z realizacją filmową.

Skamander (Eddie Redmayne) przybywa do Nowego Jorku niczym emigrant „za chlebem” z jedną brązową walizką, której zawartość dla mugoli jest standardowa, ale widać że coś się dzieje w środku. Niechybnie magicznego.

reż. David Yates
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć – Eddie Redmayne
fot. Materiały Prasowe

Zaraz po przybyciu Newt wpada w centrum dziwnych wydarzeń i musi ukryć się w banku, gdzie na swoją życiową rozmowę oczekuje grubszy jegomość o swojskim nazwisku Kowalski (Dan Fogler). Chce on porzucić nudną pracę w fabryce i założyć piekarnię. I to właśnie ten bohater – mugol z krwi i kości, kradnie cały film. Nawet jak akcja trochę się od niego odrywa i tak po chwili wraca ze swoją charakterystyczną postacią. Jego romans z ekscentryczną kobietą (Alison Sudol) ze świata czarodziejów powoduje, że dzieło Yatesa nabiera humoru i nie jest tylko prostą opowieścią dla fanów Harry Pottera, a jednak czymś więcej.

reż. David Yates
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć – Dan Fogler
fot. Materiały prasowe

Oczywiście w filmie nie brakuje tytułowych zwierzaków, ale zgodnie z przesłaniem nie jest łatwo odnaleźć je na ekranie. Szczególnie, że niektóre są niewidzialne. Twórcy filmu nie epatują widokiem tych stworów, dzięki czemu każde ich pojawienie się jest szczególnym dla widza momentem.

To nie oznacza, że film Yatesa nie czaruje efektami specjalnymi. Wprost przeciwnie, jest momentami wręcz niesamowicie, stąd wizyta na wersji trójwymiarowej – obowiązkowa. Efektowność filmu wynika również z umiejscowienia akcji w latach 20-tych ubiegłego wieku i przeniesienia do chyba najbardziej filmowego miasta na świecie. Wiemy więc już, że magia, czarodzieje i różdżki to nie tylko Londyn i Hogwart, ale także Nowy Jork i szkoła w USA (ponoć nie gorsza od Hogwartu).

Dla mugoli, którzy mimo wszystko nie kupują tego i narzekają na przesyt pomysłów oraz braki scenariuszowe – zła wiadomość. Planowana jest cała seria „Fantastycznych zwierzaków”. Oby nie zabrakło Kowalskiego i jego wypieków.

Ocena 6/10

Zwiastun:

FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ – Zwiastun PL

19 listopada 2016 09:22