Legia główkuje i wyrównuje

Radomiak Radom - Legia Warszawa – 13 marca 2026
fot. Paweł Jerzmanowski

W meczu przyjaźni Legia tylko remisuje w Radomiu z Radomiakiem i pozostaje w strefie spadkowej.

Mecz zaczął się dla Legii fatalnie.
Po dośrodkowaniu Rafała Wolskiego z prawej strony Maurides wygrał pojedynek w powietrzu i głową pokonał Otto Hindricha. Warszawski zespół bardzo szybko odrobił jednak stratę. Po rzucie rożnym dośrodkowywał Juergen Elitim, a Pankov urwał się kryciu i również strzałem głową doprowadził do remisu. W pierwszych siedmiu minutach padły oba gole, a tempo otwarcia mogło zapowiadać znacznie bardziej otwarty wieczór.

Później spotkanie wyraźnie straciło płynność.
Legia częściej była przy piłce i próbowała przejąć kontrolę, ale długo nie potrafiła zamienić przewagi w klarowne sytuacje. Jedną z lepszych okazji w pierwszej połowie miał Mileta Rajović, lecz jego uderzenie obronił Filip Majchrowicz. Radomiak z kolei szukał swojej szansy w prostszych środkach: stałych fragmentach, wrzutkach i szybkich przeniesieniach gry pod pole karne gości.

Po przerwie obraz meczu niewiele się zmienił.
Legia częściej atakowała pozycyjnie, Radomiak pilnował organizacji i nie dawał się łatwo rozciągnąć. Warszawski zespół miał jeszcze wielką szansę na zwycięstwo, ale wracający po kontuzji Jean-Pierre Nsame nie wykorzystał piłki meczowej, bo bardzo dobrze interweniował Majchrowicz. To była sytuacja, która mogła odwrócić ocenę całego wieczoru. Zamiast tego Legia dopisała tylko punkt, a niedosyt po jej stronie pozostał wyraźny.

W Radomiu było sporo walki, napięcia i pojedynków, lecz znacznie mniej jakości. Dla gospodarzy to cenny punkt, dla Legii kolejna niewykorzystana okazja, by wydostać się ze strefy spadkowej.

Radomiak Radom – Legia Warszawa

1:1 (1:1)

Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:

16 marca 2026 09:13