Właśnie objawiony został wszem i wobec szerokiej internetowej publiczności obraz ruchomy w wykonaniu znanej warszawskiej grupy, a właściwie Trupy Teatralnej Warszawiaki.
Ta grupa młodych duchem osób tworzy wokalno-rakonstruktorsko-folkowo-poetycko-prozaiczno-muzyczno-satyryczno-aktorski fafnascet brawurowo propagujący warszawską podwórkową kulturę sięgając po nieznane szerszej publiczności perełki warszawskiej twórczości.
Dziś mamy do czynienia z tekstem Kazimierza Brzeskiego (właściwie Kazimierza Flieder-Bauma, Fliederbauma) z okolic 1925 roku.
Ów pan, urodzony w okolicach 1905 roku (bo data jest niepewna), był autorem tekstów piosenek, monologów, scenek komicznych i szmoncesów. Piosenki z tekstami jego autorstwa wykorzystywały kabarety i teatry rewiowe, m.in. w 1919 r. Sfinks, później Morskie Oko. Ukazywały się także na płytach już w połowie lat dwudziestych, m.in. w wytwórni Beka, a Syrena Record nagrywała je od 1927 r. W okresie międzywojennym był najdłużej redaktorem odpowiedzialnym oraz kierownikiem literackim pisma satyrycznego „Trubadur Warszawy”, napisał sporą liczbę wierszy o charakterze satyrycznym, monologów, skeczy itp. W 1925 r. wydał debiutancki tomik Poezja buduaru, który spotkał się z krytyczną oceną Antoniego Słonimskiego. Był tłumaczem tekstów piosenek z filmów, głównie amerykańskich.
A dziś w eleganckim wideoklipie, jeden z jego tekstów przypomina właśnie Trupa Teatralna Warszawiaki.
Widzimy tam, znanych nie tylko z Kercelaka, wybitnych już piewców warszawskiej nuty: Matinę Bocheńską w roli Mańki, Kubę Kozaka, Wojtka Budę, czy znanego warszawskiego felietonistę z Tele-Giergot – Piotra Grygoruka.
Całą listę płac wykonawców i majstrów od produkcji zapodaje się na dole.
Historia jednego zegarka smakowicie i obficie podana. A jakże.
Miły prezent dla miłośników warszawskiego folkloru.
Jednak nie sposób nie wspomnieć o udziale gwiazdy w tej produkcji, jaką niewątpliwie jest Teściowa co śpiewa czyli Beata Łubczonek.
Co prawda w tej produkcji dała głos bez nuty, ale za to jaki!
Ta ekspresja! Ten akcent! Ta godność! Ta siła przekonywania!
Mojra i szlus! Glina daje nogę.
Bez kozery można powiedzieć, że bez Teściowej – klapa.
To trzeba zobaczyć.
No results available