0

Węgiel zakrył Vervę

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa – Jastrzębski Węgiel – 7 marca 2021, Arena Ursynów
fot. warszawa.pl

Pasjonująco-emocjonująca półfinałowa rywalizacja w pandemicznie smutnej Arenie Ursynów.

Rywalizacja o finał siatkarskiej PlusLigi pomiędzy warszawską Vervą, a jastrzębskim Węglem była niezwykle zacięta i wyrównana, ze zwrotami akcji jak w filmowym thrillerze. Już w Jastrzębiu zwycięstwo ważyło się do ostatniej piłki – w pięciosetowym meczu lepsi okazali się gospodarze. W stolicy miało być odwrotnie na co liczyli kibice Vervy – siłą rzeczy zgromadzeni przed telewizorami, a nie na trybunach hali przy ul. Pileckiego.

Pierwszy set pokazała jak wyrównane są siły obu zespołów. To byłą walka punkt za punkt, żadna drużyna nie zdołała uciec na ponad dwupunktową przewagę. W zaciekłej końcówce lepsi okazali się gospodarze wygrywając 29:27.

Jeżeli pierwszy set nazwać niezwykle emocjonującym to na drugi brak określeń. Różnił się głównie tym, że zamiast wyrównanego wyniku dostarczył zaskakujących zwrotów akcji. Rozpoczęło się od dominacji gości, którzy prowadzili już 6 oczkami. Verva jak przystało na nową nazwę zespołu ze stolicy z werwą przystąpiła do odrabiania strat. I to stołeczna drużyna powinna wygrać. Ale tak jak w piłce nożnej niebezpiecznym wynikiem jest 2:0, tak w siatkówce 24:21. Jastrzębie doprowadziło do gry na przewagi i wygrało w stosunku identycznym, w jakim przegrało pierwszą partię. Wydawało się więc, że ta rywalizacja rozpoczyna się w każdym secie od stanu 27:27.

W trzeciej partii z Vervy uszło powietrze. Jak nietypowo w tej rywalizacji – set bez historii, pewnie wygrany przez gości.

Stołeczny zespół zerwał się do boju w czwartej partii. Ale końcówka znów należała do gości, którzy wygrali mecz i rywalizację do dwóch zwycięstw. To oni zagrają w wielkim finale. A drużynie z Warszawy pozostałą rywalizacja o brązowy medal.

Bartosz Kwolek

Wydaje mi się, że Jastrzębie po prostu zasłużyło na ten awans. Było lepszym zespołem od nas. Rywale mieli w swoich szeregach kilka jednostek, które przesądziły o wyniku. Chwała im za to. I powodzonka w finale. Nam pozostaje walka o trzecie miejsce. Mam nadzieję, że szybko się pozbieramy i damy z siebie wszystko. Nie wiem, czy lubię brąz. Nigdy nie grałem o medal tego koloru. A lepszy taki medal niż żaden.

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa – Jastrzębski Węgiel

1-3
(29:27, 27:29, 20:25, 24:26)

 

8 kwietnia 2021 10:50

Komentarze