0

Piloci

Teatr Roma
Piloci – Teatr Roma
fot. Karol Mank / Teatr Roma

Najbardziej warszawskie przedstawienie w historii Teatru Roma.

Rozpoczyna się współcześnie – młody chłopak, który aktorsko „kradnie” całe przedstawienie, gra w komputerową imitację wojny samolotowej. Ogromny ekran z rosnącymi obiektami to dopiero preludium do atrakcji, jakie czekają widzów.

Akcja przenosi się do Warszawy tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. Dopracowana w każdym szczególe scenografia ukazuje Plac Zamkowy, żeby sprawnie zmienić się w Park Łazienkowski, następnie w wojskowe koszary, aż w końcu w warszawską kawiarnie. Młodzi żołnierze nie myślą, pomimo rosnącej atmosfery strachu, o perspektywie walki z wrogiem, bardziej interesują ich młode, jak zwykle piękne, Warszawianki.

Teatr Roma
Piloci – Teatr Roma
fot. Karol Mank / Teatr Roma

Katastrofa nadciąga nieuchronnie. Teatr Roma nie boi się jednak zaprezentować w musicalowym spektaklu okrucieństw wojny. Płonąca stolica, gehenna mieszkańców, okrutne rozkazy o ucieczce za granicę. Polscy piloci muszą wykazać się w walce powietrznej w Wielkiej Brytanii. Tam też początkowo nie są wykorzystywani, ale w krytycznym momencie to oni uratują skórę dumnym Angolom, pada wiec legendarne „jeszcze nigdy tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak niewielu”.

Teatr Roma
Piloci – Teatr Roma
fot. Karol Mank / Teatr Roma

Scenarzyści „Pilotów” ciągną jednak swoja fabułę dalej, nie zapominając także o wątkach związanych z walką z okupantem w Warszawie. Swój czas w spektaklu znajdą również losy powojenne, często nie mniej tragicznej od walki z faszyzmem.

Tak rozbudowana fabuła to prawdziwy ewenement jak na spektakl musicalowy. Już sam fakt stworzenia rodzimego przedstawienia jest godny podziwu, do tej pory Roma adaptowała znane, ale jednak zagraniczne wzorce (Miss Saigon, Koty, Mamma Mia). „Piloci” są rdzennie polscy, wręcz patriotyczni – jeżeli na Nowogrodzkiej oczekiwano stworzenia polskiego spektaklu historycznego to zupełnie nieoczekiwanie na tej samej ulicy się to spełniło. Nie byłoby jednak tam mocnego patriotycznego wydźwięku tej produkcji, gdyby nie wierność historyczna. „Piloci” nie unikają tematów drażliwych, trudnych wyborów, czy też powojennych absurdów. Ta właśnie wierność pozwala porwać widzów do śledzenia trudnych losów polskich żołnierzy. Podsumowaniem trafienia w przysłowiowy „punkt” jest moment, który już każdy twórca teatralny sobie odpuszcza czekając na brawa. Ale nie „Piloci” – scenografia przygotowana na ukłony aktorów oddziaływuje znakomicie ukazując, że cały spektakl jest nie tylko dobrą zabawą dla widza Anno Domini 2018, ale przede wszystkim hołdem dla bohaterstwa polskich pilotów w Bitwie o Anglię. Tych historycznych „smaczków” jest jeszcze wiele, można odnieść się do wojennych przeżyć rodziny Dyrektora Teatru Roma, ale także dostrzec aluzje do charakteru sceny na Nowogrodzkiej w trakcie okupacji, do czego wprost nawiązuje bardzo ważny fragment.

Teatr Roma
Piloci – Teatr Roma
fot. Karol Mank / Teatr Roma

Żeby jednak nie zmarnować patriotycznego potencjału sztuka musi jeszcze spełniać jeden warunek, o czym jak do tej pory zapomina kino, a ostatnio serialowe produkcje … musi być dobrze zrealizowana. A pod tym względem „Piloci” to prawdziwy majstersztyk – spektakl który swoją widowiskowością nie ma równych w Polsce, a zapewne i za granicą. Wykorzystanie nowoczesnych technik, szczególnie wyświetlanych materiałów filmowych na ogromnych ekranie wprost wgniata w fotel – takich efektów nie powstydziliby się najlepsi twórcy z Hollywood. Taka chociażby scena niepozornej jazdy samochodem zachwyciłaby nawet w kinach IMAX. Jest jeszcze wiele innych atrakcji, których nie śmiemy zdradzać, bo element zaskoczenia jest tutaj istotny.

Swoje „pięć minut” w spektaklu będą mieli również pasjonaci sprzętu lotniczo-wojskowego i militaryzmu. Realia odtworzone są tutaj bardziej wiernie, także z wyraźną aluzją do zbyt regulaminowego podejście do latania angielskich decydentów.

Teatr Roma
Piloci – Teatr Roma
fot. Kajus W. Pyrz/SHAKE

Twórcy spektaklu nie zapominają także o tym, że to w końcu musical. Także takich scen nie brakuje, a jeżeli ktoś poczuje się zawiedziony w tej powodzi treści patriotycznych, czy też efektów specjalnych, zdąży zmienić zdanie na wręcz bajecznej scenograficznie scenie rewii z paryskiego kabaretu Moulin Rouge.

Teatr Roma
Piloci – Teatr Roma
fot. Karol Mank / Teatr Roma

Polecając z czystym sumieniem ten nadzwyczajny spektakl mamy tylko jeden problem. Bilety. To nawet nie kwestia tego, że do tanich nie należą, ale nie jest łatwo je zdobyć. Trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem, a warto wybierać miejsca z dobrą widocznością. Ale po wyjściu z tego porywającego spektaklu nikt nie pamięta o uszczupleniu portfela.

1 lutego 2018 23:19

Komentarze