Legia śrubuje „rekord”

GKS Katowice - Legia Warszawa – 13 lutego 2026
fot. Paweł Jerzmanowski

Remis w Katowicach domknął dla Legii serię 12 kolejnych meczów ligowych bez zwycięstwa, czyli najdłuższą taką passę w jej historii na poziomie Ekstraklasy.

Poprzedni „klubowy antyrekord” wynosił 11 spotkań i pochodził z 1966 r., więc został poprawiony po blisko 60 latach. Na ligowe przełamanie kibice czekają od 28 września 2025, gdy po golu Duńczyka Milety Rajovicia wygrała 1:0 z Pogonią. Od tego momentu punkty są zdobywane co najwyżej remisami, a każdy kolejny mecz nakłada dodatkową presję, bo margines błędu w walce o utrzymanie praktycznie znika.

Sam mecz z GKS miał przebieg nietypowy dla obecnej Legii. Objęła ona bowiem prowadzenie po bramce Ormianina Wahana Biczachczjana, ale i to nie pomogło. Rywal wyrównał po trafieniu Hiszpana Borji Galána. W końcówce bramkarz Kacper Tobiasz uratował zespół przed porażką, broniąc groźne uderzenie z bliskiej odległości, co tylko podkreśliło, jak kruche jest dziś nawet „bezpieczne” 1:0.

Mecz obfitował również w kontrowersje sędziowskie, które były dyskutowane długo po końcowym gwizdku. Generalnie to GKS był bliższy wygranej, co tylko potęguje wściekłość fanów z Warszawy. Dla Katowiczan był to przełomowy punkt w rywalizacji z Legią: zakończyła się seria dziewięciu kolejnych zwycięstw warszawian nad katowiczanami, a gospodarze zdobyli z nimi ligowy punkt po raz pierwszy od 2002 r.

W tabeli konsekwencje są bezlitosne: Legia z 21 punktami po 21 spotkaniach pozostaje w strefie spadkowej.

GKS Katowice – Legia Warszawa

1:1 (1:1)

Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:

17 lutego 2026 10:46