Klub Politechniki Warszawskiej „STODOŁA”, którego nazwa wyszła od taksówkarzy, kończy siedemdziesiąt lat.
Ruchomy termin Świąt Wielkanocnych spowodował, że niewiele osób zauważyło, iż 5 kwietnia 2026 roku minęło siedemdziesiąt lat od oficjalnego otwarcia Stodoły – Centralnego Klubu Studentów Politechniki Warszawskiej.
Na szczęście co miesiąc prezentujemy fragmenty oferty programowej Stodoły, zatem teraz tylko kilka słów o historii Klubu. Pierwszą jego lokalizacją był barak przy ulicy Emilii Plater – dawna stołówka, w której jadali budowniczowie Pałacu Kultury i Nauki. Tam właśnie zorganizowano pierwszy koncert, podczas którego wystąpił septet klarnecisty Janusza Zabieglińskiego.

Od tego czasu Klub przeprowadzał się czterokrotnie: na ulicę Trębacką (barak będący zapleczem przy odbudowie Teatru Wielkiego), Wspólną (była świetlica Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych), Nowowiejską (dawne Kino Oka) i wreszcie w roku 1972 do nowo wybudowanego lokalu przy ulicy Stefana Batorego 10.
Skąd nazwa „Stodoła”? Wyjaśnia to aktor pierwszego składu zespołu kabaretu Stodoły, Kazimierz Pieńkowski, który na stronie stodola.pl wspominał, że…
… kiedy ktoś prosił o kurs do Czterech Asów (tak wówczas nazywano stołówkę akademicką Politechniki Warszawskiej, w której odbywały się m.in. rozgrywki brydżowe), ci nie bardzo wiedzieli, dokąd jechać. Dopiero komentarz: „A, do tej stodoły!” rozwiązywał zagadkę. I tak już zostało. Centralny Klub Studentów Politechniki Warszawskiej do dziś nosi nazwę, która narodziła się z żartu i codziennej obserwacji.
W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć, że pierwszy program kabaretu, pt. W tym szaleństwie jest metoda, miał premierę 22 maja 1957 roku. Warto zwrócić uwagę na inne rodzaje przedsięwzięć organizowanych w ciągu minionych siedemdziesięciu lat. Były to między innymi: trzy pierwsze edycje Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Jazzowej „Jazz Jamboree” oraz organizowane do tej pory koncerty jazzowe; konkurs rock’n’rolla imienia Billa Haleya; Międzynarodowy Turniej Tańca Towarzyskiego „Złota Strzecha”; działalność grupy twórczej „STODOŁA 60”, skupiającej wielu świetnych fotografików; działalność grupy pantomimicznej oraz spektakle teatralne. Na oddzielne potraktowanie zasługują koncerty różnorodnej muzyki, ale o tym – jak już wspomniałem – staramy się informować na bieżąco. Na stronie stodola.pl widnieje wypowiedź Jana Borysewicza:
Jest to miejsce niejako magiczne. Granie na scenie w Stodole jest dla polskich zespołów rockowych swoistym wyróżnieniem. Często spotykam się z tym, że kapele, które nie miały okazji tu zagrać, nam i innym zespołom zazdroszczą tego.
Po przeczytaniu takich słów pozostaje mi tylko – tak, jak i innym widzom – cieszyć się wspaniałą atmosferą koncertów, radością wykonawców, aktywnością słuchaczy oraz miłą i kompetentną obsługą Stodoły, której życzę wielu dalszych sukcesów.