Artur Żmijewski zaśpiewał Cohena na Festiwalu Warszawa Singera. Polskie teksty nadały koncertowi własny ton.
Jednym z muzycznych wydarzeń 23. Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera był koncert „Cohen – Po miłości kres”. Artur Żmijewski wystąpił 24 sierpnia na scenie Teatru Kwadrat. Aktor stanął przed publicznością przede wszystkim jako wokalista.
Program został zbudowany wokół polskich wersji utworów Leonarda Cohena. W repertuarze znalazły się między innymi „Alleluja”, „In My Secret Live”, „Zuzanna”, „Dance Me To The End of Love” oraz „Memories”. Polskie teksty pochodzą z tłumaczeń Macieja Zembatego, Romana Kołakowskiego oraz Michała Kuźmińskiego.
Piosenki Cohena zachowały swój poetycki ton, polskie słowa pozwoliły skupić uwagę na tekście. Miłość, przemijanie, samotność oraz wolność pozostały w centrum wieczoru. Żmijewski podszedł do materiału bardziej jak aktor interpretujący tekst niż wykonawca próbujący naśladować charakterystyczny sposób śpiewania kanadyjskiego artysty.
Aktorowi na scenie towarzyszyła córka, Ewa Żmijewska, która śpiewała oraz grała na gitarze, pokazując duży talent wokalny. Shandrelica Casper „Shandy” odpowiadała za instrumenty perkusyjne i wokal, a kibicom piłkarskim mogła przypomnieć występ podczas ostatniego mundialu reprezentacji Curaçao. Wojciech Pilichowski grał na gitarze basowej. Andrzej Kowalczyk wykonywał partie wokalne, gitarowe i klawiszowe. Między utworami był także pełnym anegdot rozmówcą Żmijewskiego.
Taki skład pozwolił nadać piosenkom pełniejsze koncertowe brzmienie. Głos Żmijewskiego pozostawał na pierwszym planie, lecz projekt miał zespołowy charakter. Partie wokalne pozostałych muzyków uzupełniały główną interpretację. Instrumenty budowały tło dla tekstów, które w przypadku repertuaru Cohena mają podstawowe znaczenie.
Występ dobrze wpisał się w program Warszawy Singera. Tegoroczna edycja odbywa się od 22 do 30 sierpnia. Festiwal łączy muzykę, teatr oraz wydarzenia przypominające wielokulturowe dziedzictwo stolicy. Teatr Kwadrat jest jedną z jego głównych scen koncertowych.
„Cohen – Po miłości kres” pokazał Artura Żmijewskiego z mniej znanej strony. Program podporządkowano piosenkom Leonarda Cohena oraz ich polskim przekładom. Dzięki temu koncert stał się kolejnym muzycznym punktem Warszawy Singera opartym na spotkaniu różnych języków, tradycji oraz sposobów interpretowania znanych utworów.