W cyklu ”Warszawskie wiraże sportu” dziś felieton o stadionie AZS w Parku Skaryszewskim na Saskiej Kępie.
„Warszawskie wiraże sportu” to wakacyjny cykl dziesięciu opowieści, które są efektem współpracy radiowców i historyków przy realizacji audycji Radia Dla Ciebie „Sport na wirażach historii. Z lamusa MSiT”.
To gawędy o dawnym sporcie stolicy, a każda z nich opowiedziana w 150 sekundowym filmie. W każdy wakacyjny piątek, przy współpracy z Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie, prezentujemy opowieść o mało znanym miejscu lub zdarzeniu, związanym z dawnym sportem warszawskim. Zamieścimy także wspomniany film, uzupełniony tekstem i zdjęciami. Wszystko z inicjatywy Muzeum Sportu i Turystyki (Wybrzeże Gdyńskie 4), które zaprasza także w swoje podwoje.
Siódmą gawędę, tym razem o Stadionie AZS w Parku Skaryszewskim im. Ignacego Jana Paderewskiego na Saskiej Kępie w Warszawie opowiada:
Marta Marek
Kiedy spacerujemy po Parku Skaryszewskim, trudno sobie wyobrazić, że prawie sto lat temu w tym miejscu znajdował się jeden z najnowocześniejszych obiektów sportowych Warszawy. Stadion Akademickiego Związku Sportowego, został otwarty we wrześniu 1927 roku i szybko stał się ważnym punktem na sportowej mapie stolicy. Dzisiaj wielu z nas przechodzi koło tego miejsca zupełnie nieświadomych jego bogatej historii. A to miejsce pamięta przecież międzynarodowe pojedynki sportowych gwiazd i emocje jakie im towarzyszyły…
Stadion AZS, w którego budowie – co dziś wydaje się niezwykłe – pomagali sami akademicy, położony był w pięknej parkowej przestrzeni. W 1937 roku określano go nawet jedną z najpiękniejszych aren sportowych Warszawy. „Najpiękniejsze boisko stolicy, wzorowo utrzymane” – pisano w tygodniku „Nowy Sportowiec”. Na obiekcie znajdowało się boisko do piłki nożnej i gier zespołowych, bieżnia lekkoatletyczna ze skoczniami i rzutnią, a w pobliżu także sześć kortów tenisowych i pływalnia na Jeziorku Kamionkowskim. Miał on również zaplecze z szatniami, natryskami i magazynami. Mógł pomieścić około 6000 widzów, z czego około tysiąca pod krytą trybuną.

Inauguracja stadionu miała miejsce w sobotę 17 września 1927 roku, w obecności dygnitarzy oraz nadkompletu widzów. Głównym elementem programu był mecz lekkoatletyczny Polska-Czechosłowacja. Biało-Czerwoni przegrali to spotkanie bardzo wyraźnie, bo aż 66:92, ale można powiedzieć, że były to… złe miłego początki.
Miejsce to było później areną jeszcze wielu innych ważnych sportowych wydarzeń, które wielokrotnie dostarczały kibicom niezapomnianych emocji i radości z odnoszonych triumfów. Tak było chociażby w sobotę 7 września 1929 roku, gdy na tym stadionie Stanisław Petkiewicz wygrał w biegu na 3000 m z samym Paavo Nurmim, dziewięciokrotnym mistrzem i trzykrotnym wicemistrzem olimpijskim. Żaden inny Polak nie zdołał pokonać tego wybitnego fińskiego biegacza, nawet nasz mistrz olimpijski na 10.000 m z Los Angeles z 1932 roku Janusz Kusociński.

Na tym stadionie trenowała, a także rywalizowała również legendarna polska lekkoatletka Halina Konopacka, która w 1928 roku na Igrzyskach w Amsterdamie zdobyła w rzucie dyskiem pierwszy w historii złoty medal olimpijski dla Polski.

Stadion i pływalnia były wykorzystywane nie tylko przez zawodników AZS, ale także inne kluby. Z boiska piłkarskiego korzystały m.in. zespoły Jur, Hakoah, Bar Kochba czy Drukarz.
Od 1965 roku stadion AZS użytkuje wspomniany klub Drukarz, w którego barwach występowały m.in. dwie znakomite polskie łuczniczki, medalistki olimpijskie – Irena Szydłowska i Iwona Dzięcioł-Marcinkiewicz. Ta pierwsza w 1972 roku na Igrzyskach XX Olimpiady w Monachium zdobyła srebrny medal w rywalizacji indywidualnej, a ta druga w 1996 roku w Atlancie sięgnęła po brąz w zmaganiach drużynowych.
Jaka szkoda, że stadion nie przetrwał do dziś w swoim pierwotnym kształcie i nie możemy już podziwiać wszystkich jego elementów sprzed stu lat, w tym górującego nad nim charakterystycznego dachu krytej trybuny. Obiekt bowiem niemal doszczętnie spłonął podczas obrony Warszawy w 1939 roku.
Mimo to miejsce to wciąż ma swój niepowtarzalny klimat. Położone wśród zieleni, w parkowej scenerii, pozwala poczuć ducha sportowych historii, które rozgrywały się tu przed laty.

Film
A w nim Marta Marek opowiada stadionie AZS w Parku Skaryszewskim , oraz prezentuje unikalne zdjęcia, inne niż w powyższym tekście.



