Kardiologiczny zegarek

Zegarek kardiologiczny - obrazek wygenerowany przez AI. Fot. Dr MJ
Zegarek kardiologiczny – obrazek wygenerowany przez AI.
fot. Dr MJ

Smartwatch w służbie kardiologii – co już potrafi, na co jeszcze musimy poczekać?

Ponieważ świat mknie do przodu, a my nie chcemy zostawać w tyle, dziś spróbujemy zabrać ze sobą na spacer laboratorium.

Jeśli dziś do kieszeni możemy włożyć komputer, choć dawny ENIAC zajmował dużą salę, to czemu nie mielibyśmy założyć na nadgarstek miniprzychodni kardiologicznej i krzyknąć przy tym słynnego hasła: Technolodżija!?

To minilaboratorium to właśnie smartwatch, który poza licznymi przydatnymi funkcjami coraz częściej daje również możliwość podglądu pracy naszego serca.

O możliwościach, ale i ograniczeniach tego typu urządzeń rozmawiamy z dr. n. med. Maciejem Janiszewskim, przewodniczącym Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Michał Pawlik:

Panie Doktorze, ponieważ na poprzednim spotkaniu rozmawialiśmy o EKG, zacznijmy od tego badania – czy smartwatch może już zastępować EKG, które wykonujemy w przychodni?

Dr Maciej Janiszewski:

Zapis rejestrowany z zegarka nie zastępuje klasycznego, 12-odprowadzeniowego EKG, ale może je w pewnych sytuacjach uzupełniać. Na wstępie chciałbym jednak wyjaśnić pewną różnicę, istotną z punktu widzenia oceny pracy serca. Urządzenia dostępne na rynku wykorzystują różne techniki pomiaru. Najbardziej rozpowszechniony jest pomiar optyczny – czujnik podświetla skórę nadgarstka i na podstawie zmian odbicia światła związanych z przepływem krwi ocenia tętno. Tak działają zarówno liczne opaski, jak i zaawansowane zegarki. Druga metoda pozwala zarejestrować rzeczywiste, choć uproszczone, jednoodprowadzeniowe EKG. Zwykle wymaga przyłożenia palca przeciwnej ręki do zaznaczonego miejsca  na obudowie zegarka. Druga elektroda styka się ze skórą nadgarstka. W ten sposób powstaje zapis aktywności elektrycznej serca, zbliżony do jednego z odprowadzeń klasycznego EKG. Pomiar tętna może odbywać się automatycznie w tle, bez ingerencji właściciela,  natomiast wykonanie EKG w typowym zegarku wymaga działania użytkownika i trwa krótko, na przykład 30 sekund.

Rozumiem. Może w takim razie skupmy się na tych urządzeniach z mini-EKG. Kiedy taki zapis naprawdę się przydaje?

Jednym z najbardziej przydatnych zastosowań jest poszukiwanie napadowych zaburzeń rytmu serca, które trudno zarejestrować podczas wizyty lekarskiej czy nawet monitorowania holterowskiego. Zdarza się, że pacjenci odczuwają napady szybkiego, czasem nierównego „bicia serca”, ale zanim zgłoszą się do lekarza, dolegliwości samoistnie ustępują. Bywa też, że w trakcie badania holterowskiego, trwającego często 24–48 godzin, akurat nie pojawiają się zaburzenia rytmu, a pacjent czuje się wyjątkowo dobrze.

W takich sytuacjach szybkie uruchomienie EKG w zegarku, który zwykle ma się przy sobie, może pomóc uchwycić arytmię. Zapis oceniony przez lekarza bywa podstawą do rozpoznania jej rodzaju, na przykład migotania przedsionków. Sam komunikat aplikacji nie jest jednak ostatecznym rozpoznaniem.

Zegarek kardiologiczny - obrazek wygenerowany przez AI. Fot. Dr M
Zegarek kardiologiczny - obrazek weygenerowany przez AI. Fot. Dr MJ – obrazek wygenerowany przez AI.
fot. Dr MJ

Czy w takim razie możemy pożegnać się z Holterem?

Nie. Holter EKG rejestruje pracę serca w sposób ciągły, zwykle przez dobę lub kilka dni, również podczas snu i bez udziału pacjenta. Pozwala więc uzyskać znacznie pełniejszy obraz niż pojedynczy zapis z zegarka. Holter pokazuje nie tylko, czy występuje arytmia, ale również ile jest nieprawidłowych pobudzeni w ciągu doby, jaki mają charakter oraz jak długo trwają epizody zaburzeń rytmu. Pomaga lekarzowi ocenić ich znaczenie. Zapis z zegarka może natomiast uzupełniać wynik badania holterowskiego i ułatwiać podjęcie decyzji o dalszej diagnostyce lub leczeniu.

A czy zegarek z EKG może się pomylić?

Oczywiście.
Zarówno pomiar tętna, jak i automatyczna interpretacja EKG mogą być błędne. Czasami zegarek sygnalizuje nieprawidłowości, których nie ma, na przykład wskutek ruchu lub złego kontaktu ze skórą. Może też nie rozpoznać istniejącej arytmii. Jeszcze ważniejsze – i chciałbym to mocno podkreślić – jest to, że nawet nowoczesny smartwatch nie służy do rozpoznawania ani wykluczania zawału serca czy udaru mózgu. Przy wystąpieniu objawów alarmowych prawidłowy wynik z zegarka nie powinien nas uspokajać. Należy wówczas pilnie szukać pomocy medycznej.

Przypomnijmy zatem, jakie to są objawy alarmowe?

Należą do nich silny lub utrzymujący się ucisk albo ból w klatce piersiowej, zwłaszcza z dusznością, zimnymi potami czy znacznym osłabieniem. Także utrata przytomności, silna duszność oraz nagłe opadnięcie kącika ust, osłabienie ręki lub zaburzenia mowy wymagają pilnego wezwania zespołu ratownictwa medycznego, niezależnie od tego, co pokazuje zegarek.

A czy zegarek może sam dla nas wezwać karetkę?

Niektóre urządzenia mają funkcje alarmowe, na przykład związane z wykryciem upadku, i w określonych warunkach mogą automatycznie połączyć się z numerem alarmowym. Nie gwarantuje to jednak wykrycia każdego zagrożenia, a działanie tych funkcji zależy między innymi od modelu, ustawień i dostępnej łączności. Przy wystąpieniu groźnych objawów nie należy czekać na automatyczne wezwanie pomocy przez smartwatch. Trzeba wezwać ją samodzielnie lub poprosić o to świadków zdarzenia.

Wiemy, że jedną z najważniejszych metod profilaktyki chorób serca jest regularna aktywność fizyczna i ograniczanie bezruchu. Czy zegarek kardiologiczny może pomóc nam ćwiczyć w odpowiednim tempie, bez nadmiernego forsowania się?

Tak. Przede wszystkim niektórych motywuje do większej aktywności, pokazując, ile kroków udało się zrobić w poszczególnych dniach. Czasami przypomina też o konieczności wstania z fotela, wysyłając komunikat: „Rusz się!”.

Ponad to podczas szybkiego marszu czy spokojnej jazdy na rowerze zegarek może pomagać w kontrolowaniu intensywności wysiłku. Widzimy, jak tętno zmienia się wraz z tempem, i możemy zwolnić, jeśli przekraczamy wcześniej ustalony zakres. Do tego wystarczy zegarek lub opaska z pomiarem tętna – funkcja EKG nie jest konieczna. Wskazania trzeba jednak zestawiać z własnym samopoczuciem, ponieważ podczas ruchu pomiar może być niedokładny. Nie należy za wszelką cenę dążyć do wartości tętna rekomendowanych  w aplikacji treningowej. Zakresy tętna wyliczane tylko na podstawie wieku są orientacyjne, a nie stanowią indywidualnej granicy bezpieczeństwa. Szczególnie dotyczy to osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego i przyjmujących leki zwalniające pracę serca. W takich sytuacjach intensywność treningu warto ustalić z lekarzem, a program ćwiczeń dopracować z fizjoterapeutą.

Zegarek kardiologiczny i biegacz - obrazek wygenerowany przez AI. Fot. Dr MJ
Zegarek kardiologiczny i biegacz – obrazek wygenerowany przez AI.
fot. Dr MJ

A czy zegarki mogą już bezinwazyjnie mierzyć na przykład cukier we krwi?

Nie mamy jeszcze podstaw, by traktować sam zegarek jako wiarygodne urządzenie do pomiaru cukru bez nakłuwania skóry. Możemy natomiast oglądać na nim wyniki z osobnego sensora, którego cienki element pomiarowy znajduje się pod skórą. Taki sensor umieszcza się na kilka tygodni na przykład na ramieniu lub brzuchu, zgodnie z instrukcją danego systemu. Mierzy on stężenie glukozy w płynie tkankowym i ogranicza potrzebę nakłuwania palca. W zgodnych systemach smartfon lub smartwatch wyświetla wynik i może ostrzegać o zbyt niskim lub wysokim poziomie glukozy. Pomiar wykonuje więc sensor, a zegarek służy do odczytu wyników i przekazywania alarmów. Reklamy obiecujące pomiar cukru przez sam zegarek należy traktować ostrożnie – takich wskazań nie należy wykorzystywać do ustalania dawek insuliny.

Zapis EKG z zegarka kardiologicznego (kardio-smart-watcha) prezentowany na smartfonie - obrazek wygenerowany przez AI. Fot. Dr MJ
Zapis EKG z zegarka kardiologicznego (kardio-smart-watcha) prezentowany na smartfonie – obrazek wygenerowany przez AI.
fot. Dr MJ

Czego możemy się spodziewać po zegarkach kardiologicznych w najbliższych latach?

Myślę, że będą coraz lepiej pomagały nam obserwować zmiany zachodzące w organizmie. Być może analiza tętna i codziennej aktywności będzie pomagała wcześniej zauważyć, że ktoś gorzej toleruje wysiłek i powinien zgłosić się na kontrolę. Dane z zegarka można też łączyć z wynikami z innych urządzeń, na przykład ciśnieniomierza i wagi. Badane są również metody pomiaru ciśnienia bez mankietu, ale ich wiarygodność wymaga dalszego potwierdzenia. Przed powszechnym zastosowaniem nowych funkcji musimy sprawdzić zarówno ich dokładność, jak i rzeczywistą korzyść dla pacjenta.

W mojej opinii ta technologia, wspierana przez sztuczną inteligencję, będzie się rozwijać. Jednak na dziś nawet najnowszy smartwatch nie zastępuje klasycznych badań kardiologicznych, a przede wszystkim nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Tak więc na prawdziwe laboratorium kardiologiczne noszone na nadgarstku, które powie nam wszystko o zdrowiu naszego serca, musimy jeszcze trochę poczekać.

Bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmowę.
Kolejnym tematem jaki podejmiemy z Panem Doktorem będzie Holter.
Urządzenie, które służy do monitorowania aktywności elektrycznej serca przez dłuższy czas. Zmierzymy się, poza danymi medycznymi, z kwestiami technicznymi – od przygotowania, do zachowania się w trakcie czy po badaniu.

Przeczytaj też:

OW PTK - Oddział Warszawski Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Fot. OW PTK
OW PTK – Oddział Warszawski Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego
fot. OW PTK
Logo - Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Fot. OW PTK
Logo – Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego
fot. OW PTK
18 września 2026 06:00