Jeden aktor, szesnaście historii i gorzka diagnoza człowieka. Film teraz do obejrzenia w warszawskich kinach studyjnych.
Mężczyzna na przyjęciu, parkingowy, komentator sportowy, milioner, ksiądz, prezydent, wdowiec, ojciec, cinkciarz, małżeństwo oraz Argentyńczyk trafiają w pozornie zwyczajne sytuacje o coraz poważniejszych konsekwencjach. Satyryczne miniatury przyglądają się pragnieniom, sprzecznościom i dylematom rozpoznawalnym pod każdą szerokością geograficzną.
Mozaikowa konwencja sprawdza się znakomicie. Każda opowiastka jest zwarta i treściwa. Nawet minutowe odsłony potrafią zbudować suspens, zarysować bohatera oraz doprowadzić do celnej puenty. Zmienność miejsca, tonu czy środowiska nadaje rytm, a skondensowana forma sprzyja precyzji. Twórcy wykorzystują krótki metraż poszczególnych części do szybkiego ustawienia sytuacji, wywołania napięcia oraz wyprowadzenia konkretnej myśli.
Guillermo Francella staje się łącznikiem między skrajnie różnymi środowiskami, temperamentami i pozycjami społecznymi. Wciela się w ludzi zamożnych, zagubionych, wpływowych albo zupełnie przeciętnych. Zabieg jednego aktora w wielu rolach tworzy ramę całej konstrukcji. Zmienność wcieleń podkreśla zarazem podobieństwo odruchów pojawiających się niezależnie od statusu czy okoliczności.
Luźny ton oraz wiele zabawnych momentów prowadzą do tematów cięższego kalibru. Humor odsłania egoizm, uprzedzenia, majątkowe podziały oraz lekkomyślność. Pozornie błaha decyzja albo drobny gest potrafią uruchomić ciąg wydarzeń o bolesnych, czasem tragicznych skutkach. Komizm miesza się z dyskomfortem. Lekka anegdota przechodzi w gorzki komentarz o odpowiedzialności za własne czyny.
Epizody sprawiają wrażenie całkowicie odrębnych, lecz posiadają wyraźny wspólny mianownik. Obecność Francelli zapewnia aktorską spójność, natomiast głębszą więź tworzy spojrzenie na kondycję człowieka. Bohaterowie bywają próżni, chciwi, zagubieni, obojętni albo głęboko przekonani o własnej racji. Ich codzienne wybory układają się w uniwersalny portret przywar, które łatwo rozpoznać również poza argentyńskim kontekstem.
Istotnego znaczenia nabiera polski tytuł. Wprowadza znak zapytania względem oryginalnego Homo Argentum, kierując interpretację ku granicom człowieczeństwa. Egoizm zaczyna dominować nad empatią, wygoda nad zasadami, interes nad odpowiedzialnością. Niewielki wybór wystarcza czasem do odsłonięcia znacznie głębszego moralnego pęknięcia.
Uniwersalny sens wyrasta przy tym z bardzo konkretnej argentyńskiej rzeczywistości. Widoczne są różnice społeczne, religijność oraz przywiązanie do wartości rodzinnych. W tle obecne pozostają trudne doświadczenia historyczne kraju oraz niemal kultowy status piłki nożnej. Lokalny charakter nadaje kolejnym odsłonom wyrazistość, a ich sens pozostaje czytelny także dla europejskiego odbiorcy.
Mozaikowa budowa ma również swoją cenę. Siła poszczególnych fragmentów jest zróżnicowana, a część postaci służy przede wszystkim konkretnej puencie. Fragmentaryczność ogranicza możliwość silniejszego związania się z bohaterami. Taka konstrukcja zapewnia tempo i różnorodność, lecz emocjonalny ciężar rozkłada się między poszczególne odsłony nierówno.
Tym bardziej uderza, że tak przenikliwą diagnozę proponuje kino z kraju rzadko reprezentowanego na polskich ekranach. Tytuły pochodzące z kinematografii dominujących w repertuarze często podejmują podobne kwestie znacznie bardziej powierzchownie. Tutaj kilka scen wystarcza do uchwycenia społecznych mechanizmów oraz moralnych kompromisów. Szkoda, że podobne propozycje trafiają w Polsce głównie do kin studyjnych, często na pojedyncze seanse.
W Warszawie tytuł można jeszcze zobaczyć na pojedynczych seansach w kinach studyjnych. W repertuarze pojawia się m.in. w kinach Atlantic, Kultura, Elektronik oraz Stacja Falenica. Ograniczona liczba pokazów dobrze oddaje niszowy charakter polskiej dystrybucji.
„Homo Sapiens?” to błyskotliwa satyra, która z codziennych zdarzeń układa gorzki portret współczesnej moralności.
Zwiastun:
- reżyseria: Mariano Cohn, Gastón Duprat
- scenariusz: Mariano Cohn, Gastón Duprat, Andrés Duprat, Horacio Convertini
- zdjęcia: Leo Resende Ferreira
- montaż: David Gallart
- scenografia: Marcelo Pont Vergés
- dekoracja wnętrz: Nicola Popolo
- kostiumy: Connie Balduzzi
- muzyka: Federico Mercuri, Matías Mercuri
- dźwięk: Leandro de Loredo, Nicolás Volonté, Facundo Nahuel Gómez
- obsada: Guillermo Francella, Eva De Dominici, Clara Kovacic, Guillermo Arengo, Giulia Brancato, Jorge Barril, Migue Granados