0

K. jak Kaczyński

Warszawskie Spotkania Teatralne
K. – Monika Roszko, Piotr Kaźmierczak
fot. Magda Hueckel

Wieczór wyborczy z przyszłości w kontrowersyjnym spektaklu duetu Strzępka-Demirski z Teatru Polskiego w Poznaniu. Na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych.

Już sam tytuł jest symboliczny. Nie jest tak, że twórcy obawiali się dosłownego nazwiska Prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Odwagi to im akurat odmówić nie można. Jarosław Kaczyński jest przewodnią postacią spektaklu, podobnie jak polskiego życia politycznego, ale nie jedyną, a może nawet nie najważniejszą. Tytuł nie odnosi się też wbrew teatralnym nawiązaniom do głównego bohatera „Procesu” Kafki. Monika Strzępka i Paweł Demirski opowiadają o polskim życiu politycznym nie oszczędzając nikogo i kreślą krwawą wizją wyborów parlamentarnych w 2019 roku.

Pojawia się, w skróconej wersji, historia walki politycznej od przełomu z 1989 roku: Lech Wałęsa jako rozgrywający, Tadeusz Mazowiecki ze swoją Unią Wolności, Aleksander Kaczyński pijany pod stołem, Andrzej Lepper w biało-czerwonym krawacie. Aż dochodzimy do momentu gdy na scenie liczą się ci dwaj: Jarosław Kaczyński i Donald Tusk. To oni powalczą o wyborcze zwycięstwo w przyszłym roku, przynajmniej według wizji ze spektaklu „K.„. A pomiędzy nimi Polska, wędrująca z plecakiem, zagubiona i rozdarta. Tak bardzo rozdarta, że oczekiwanie na wynik wyborczy przeradza się w krwawą jatkę. I to jest ulubiona formuła duetu Strzępka-Demirski: chaos, rozdzierające krzyki, morze sztucznej krwi. Powoli wynik wyborczy schodzi na drugi plan, a najważniejsze staje się ogarnięcie zamieszek.

Warszawskie Spotkania Teatralne

Twórcy nie obawiają się przekraczania granic. Trudne do zaakceptowania jest naśmiewanie się z osób, które odeszły jak np. Jadwiga Kaczyńska, czy Tadeusz Mazowiecki. Jak ktoś oczekiwał teatralnej wersji komediowego Ucha Prezesa to przeciera na przedstawieniu „K.” oczy ze zdumienia. Musi się przygotować i na krytykę lenistwa Tuska i na karykaturę powolności Mazowieckiego. Dlatego właśnie Kaczyński jest tutaj tylko jako skrótowy „K.”. A może nie on, może to „katastrofa”, „klęska”, „kompromitacja” – wszystko to można odnieść do ostatnich 30 lat polskiej polityki. A może „katorga”. Bo nie ma chwili wytchnienia, bez przerwy przez ponad dwie godziny. Chcecie teatru politycznego? To cierpcie jak podczas oglądania transmisji z obrad parlamentu.

Warszawskie Spotkania Teatralne

Nie było więc tym razem owacji na stojąco publiczności Warszawskich Spotkań Teatralnych. Bo być nie mogło. Ten spektakl nie ma się podobać. Ma przerażać. Wizją przyszłości, jeżeli polska polityka się nie unormuje. I nie dotyczy to tylko jednej strony konfliktu.

Siła tego spektaklu to nie tylko perfekcyjna reżyseria Moniki Strzępki, ale porywające role Marcina Czarnki i Jacka Poniedziałka. Szczególnie ten ostatni wręcz idealnie odwzorował specyfikę byłego Premiera. Co ciekawe Czarnik nawet nie stara się przypominać Prezesa PiS. Celowo zapewne, to też wiele mówi o intencjach twórców.

Warszawskie Spotkania Teatralne
K. – Marcin Czarnik, Jacek Poniedziałek
fot. Magda Hueckel

Spektakl do obejrzenia na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych na głównej scenie Teatru Dramatycznego w niedzielę 27 maja dwukrotnie: o godzinie 16.00 i 19.30.

  • autor: Paweł Demirski
  • reżyseria: Monika Strzępka
  • scenografia i kostiumy: Arek Ślesiński
  • muzyka: Tomasz Sierajewski
  • konsultacje wokalne: Mateusz Sibila
  • ruch sceniczny: Jarosław Staniek
  • światło: Robert Mleczko
  • asystentka reżyserki: Sara Bustamante-Drozdek
  • ruch sceniczny, asystentka: Katarzyna Zielonka
  • OBSADA:
    Joanna Drozda, Barbara Krasińska, Barbara Prokopowicz, Monika Roszko, Marcin Czarnik, Jacek Poniedziałek, Wojciech Kalwat, Piotr Kaźmierczak, Jakub Papuga, Andrzej Szubski
26 maja 2018 23:34

Komentarze