0

Politechnika pływa szybciej

Osada Politechniki Warszawskiej - Warsaw River Race 2020
Osada Politechniki Warszawskiej – Warsaw River Race 2020
fot. AZS Warszawa

Nie pierwszy to już raz gdy Politechnika Warszawska zwycięża wyścig wioślarskich ósemek z Uniwersytetem Warszawskim.

Może inżynierowie potrafią skonstruować szybszą łódź? Ale tu pewności nie ma. Wiadomo natomiast, że prawie od 10 lat lepiej wiosłami pracują politechnicy.

24 października na Kanale Żerańskim rozegrano zawody Warsaw River Race.
Nasz uczelnie pozazdrościły uniwersytetom Cambridge i Oxford i w czasch jeszcze II Rzeczypospolitej odbyły się pierwsze regaty.

Dr Robert Gawkowski, pisał w 2017 roku:

Po raz pierwszy do regat między Politechniką i Uniwersytetem doszło, jeszcze w czasach II Rzeczpospolitej. Potem, znów była wojna i były okresy przerwy, ale w sumie, to już 65 wyścigów!

Czyli sobotnie regaty były edycją 69, a za rok będziemy mieli jubileusz.

Stawiło się 18 osad żeńskich, męskich i mieszanych, które startowały m.in. w wyścigach na czas.

Wyścig ósemek

Oczywiście główną atrakcją imprezy było starcie pomiędzy ósemkami Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej.

Wyniki na 1000 m:

  1. Politechnika3 minuty i 8 sekund.
  2. Uniwersytet 3 minuty i 33 sekundy.

Maciej Koperski, szlakowy Politechniki Warszawskiej:

Cieszę się bardzo, że wygraliśmy. To mój drugi sezon, więc to jeszcze dla mnie nowość, nie mogę powiedzieć, że się przyzwyczaiłem. Warunki były idealne, trochę chyba płynęliśmy pod wiatr, ale nie było tego zbytnio czuć. W ogóle na kanale się super pływa. Jestem przyzwyczajony do pływania na Wiśle, a tu jak schodzę to nie ma takich prądów czy zawirowań. Mam nadzieję, że uda się podtrzymać ciągłość tych regat, bo w ostatnim czasie Uniwersytet Warszawski miał problem z zebraniem składu i liczę, że się odbudują .

Robert Borys, z osady Uniwersytetu Warszawskiego, współorganizator zawodów:

Udało nam się zrobić to, czego nie udało się zrobić w Londynie. Odwołanie wyścigu między Oxford i Cambridge było wielką sensacją. Jeszcze wczoraj po komunikacie dotyczącym zakazu zgrupowań powyżej 5 osób zrobiliśmy naradę trenerską debatując czy to rozporządzenie obejmuje sport? Bo jeśli tak, to czy nie zrobić wyścigu na czwórkach? Byliśmy na to przygotowani, tak żeby podtrzymać rywalizację. Regatom pewnie było daleko do tych z najlepszych czasów, ale ważne że tradycja została zachowana.

Wyścig Smoczych Łodzi

Na dystansie 2000 m do walki stanęły cztery osady.
Zwyciężyli Obrotowce z czasem 15 minut i 25 sekund i jako jedyni łamiąc barierę 16 minut.

Anna Miernowska, z łodzi Pędzące Jeże:

Większość z nas wywodzi się z kajakarstwa, albo pływało na kanadyjkach i ruch tu jest podobny. Tym razem na łódkach było po sześć osób, więc trzeba było się sprężać, żeby przepłynąć ten dystans. To cztery osoby mniej niż zazwyczaj pływa, więc bardzo dużo. Kanał jest wąski i nie ma tu możliwości, żeby ruszyć ze startu wspólnego. Dlatego ruszaliśmy co 30 sekund, żeby sobie nie przeszkadzać. Ale to widać kiedy jest się szybszym rywali. Choć wolę bezpośrednią rywalizację.

Na najlepszych czekały dyplomy, puchary i medale.
Organizatorzy już myślą o przyszłym roku, bo wtedy odbędzie się jubileuszowy 70. wyścig pomiędzy Uniwerkiem i Polibudą.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa.

AZS Warszawa

27 października 2020 06:00