Green Yelly

Green Jelly
fot. mat. prasowe

Green Jellÿ, kultowa formacja znana z groteskowego humoru, lateksowych kostiumów i punk-metalowego kabaretu, rusza w czterodniową trasę po Polsce.

Majowa trasa Green Jellÿ w Polsce zapowiada się jak klubowy wybuch kontrolowanego chaosu: cztery miasta, cztery wieczory i formacja, która od lat buduje własny język scenicznego absurdu. Zespół znany z punk-metalowej energii, groteskowego humoru, lateksowych kostiumów i teatralnej przesady przyjedzie do Polski z programem, który bardziej przypomina rockowy kabaret z potężnym nagłośnieniem niż klasyczny koncert. W planie są Ostrowiec Świętokrzyski, Kraków, Warszawa i Bydgoszcz, a całą trasę wesprze katowicki De Łindows.

Najmocniejszym punktem trasy będzie warszawski koncert w Klubie Mechanik, zaplanowany na 9 maja. Stolica dostaje środkowy, najbardziej klubowy i najbardziej naturalny przystanek tej serii. To właśnie w Warszawie formuła Green Jellÿ ma szansę zabrzmieć najpełniej: blisko publiczności, bez dystansu, z bezpośrednim kontaktem, który przy takim zespole jest częścią widowiska. Mechanik pasuje do tej estetyki, bo daje koncertowi surową, zwartą przestrzeń i pozwala zamienić występ w hałaśliwy spektakl z udziałem sali.

Green Jellÿ od dekad działa według własnych reguł. Ich koncerty korzystają z rocka, punka, metalu, kabaretu, animowanej groteski i taniego, świadomie przerysowanego teatru. To muzyka grana na pełnej głośności, ale sprzedawana z poczuciem humoru, które ma więcej wspólnego z undergroundowym happeningiem niż z bezpieczną nostalgią. Publiczność dostaje riffy, kostiumy, krzyk, tempo i absurd, a w centrum tego wszystkiego stoi energia znana z „Three Little Pigs” — numeru, który zapewnił grupie status kultowej ciekawostki lat 90., a po latach wciąż działa jak koncertowy zapalnik.

Warszawski wieczór nabiera dodatkowego ciężaru dzięki obecności De Łindows. Katowicki skład, aktywny od 2002 roku, wniesie prosty, bezpośredni punk-rockowy nerw, sprawdzony na dużych festiwalach i klubowych scenach. Materiał z płyty „Pożar w burdelu” dobrze pasuje do trasy, bo łączy uliczną energię z ostrym komentarzem i koncertową komunikatywnością. W zestawieniu z Green Jellÿ daje to line-up oparty na żywiole, krzyku i scenicznej swobodzie.

Lokalnym akcentem warszawskiej odsłony będzie Punk 997. Ten support ma znaczenie, bo domyka wieczór od strony polskiej, brudniejszej i bardziej bezpośredniej sceny punkowej. Dzięki temu koncert w Mechaniku nie będzie tylko przystankiem zagranicznej legendy, lecz pełnym klubowym wydarzeniem z własnym rytmem: lokalny start, mocny polski support i finał w wykonaniu zespołu, który z groteski zrobił znak rozpoznawczy.

Cała trasa obejmuje cztery daty:

  • 7 maja w Kameleonie w Ostrowcu Świętokrzyskim
  • 8 maja w krakowskim Klubie Gwarek
  • 9 maja w warszawskim Klubie Mechanik
  • 10 maja w Over The Under Pub w Bydgoszczy.

Bilety dostępne są przez eimpreza.pl oraz stage24.pl. Warszawski koncert warto potraktować jako centralny punkt tej krótkiej wizyty — najpełniejszą okazję, by zobaczyć Green Jellÿ w klubowym środowisku, gdzie ich absurd, hałas i teatralna nadwyżka mają najlepsze warunki do działania.

6 maja 2026 15:25