Siedemdziesiątka Piwnicy

Koncert Piwnicy pod Baranami 12.09.2021 Teatr Słowackiego w Krakowie
Koncert Piwnicy pod Baranami 12.09.2021 – Teatr Słowackiego w Krakowie
fot. Andrzej Głuc

70 lat temu po raz pierwszy wystąpiła Piwnica pod Baranami. Przypominamy początki i dzień dzisiejszy kabaretu z Krakowa.

Siedemdziesiąt lat temu – 26 maja 1956 roku o godz. 21 – w gotyckich podziemiach przy krakowskim Rynku – rozpoczął się pierwszy koncert Piwnicy pod Baranami. Karty wstępu zaprojektował i wykonał Wiesław Dymny, a w programie znalazły się utwory muzyczne i recytacje oraz… wystawa reprodukcji współczesnych malarzy, m.in. Kandinskiego, de Silvy i Picassa.

Założycielem artystycznego kabaretu był Piotr Skrzynecki, który mówił wówczas:

Nie stawiamy sobie żadnych apriorycznych programów. Uwolnić się od schematów starych, nie przyjmować nowych, to chyba nasze największe marzenie. Przede wszystkim jednak zrozumieć i poznać siebie.

Piotr Skrzynecki przyciągnął do siebie studentów krakowskich uczelni, a wśród nich Bronisława Chromego i Krzysztofa Pendereckiego. W październiku do Piwnicy trafił Tadeusz Kwinta, który do tej pory jest w załodze kabaretu. W wywiadzie, którego udzielił mi z okazji 60-lecia Piwnicy, powiedział on m.in.:

Równocześnie zacząłem szkołę teatralną i pracę w Piwnicy. W ten sposób miałem dwie szkoły: tradycyjną – dającą wiedzę i poligon – pozwalający na ilustrację różnych działań za pomocą figur baletowych. Sprawność ruchu scenicznego była bardzo istotna.

Piwnica szybko stała się kultowym ośrodkiem kulturalnego życia miasta. Od początku była miejscem, które sprzeciwiało się schematom i dawało przestrzeń dla artystycznej niezależności. Przyciągała muzyków, poetów i aktorów. Występowali tu jazzowi artyści, tutaj powstawały utwory, które na stałe wpisały się w historię polskiej piosenki literackiej.  Któż z nas nie zna na przykład Karuzeli z madonnami, skomponowanej przez Zygmunta Koniecznego do wiersza Mirona Białoszewskiego, czy utworu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Na moście w Avignon z muzyką Andrzeja Zaryckiego?  Dodajmy, że obydwa utwory wykonywała Ewa Demarczyk.

A jak znakomici kompozytorzy w rozmowach z piszącym te słowa wspominali swoje początki? Zygmunt Konieczny:

Moja dusza tak dobrze odebrała charakter Piwnicy, że zostałem w niej czterdzieści lat.

Julia Zarycka śpiewa swojemu Tacie
Julia Zarycka – śpiewa swojemu Tacie
fot. Roman Soroczyński

Andrzej Zarycki:

W Piwnicy po raz pierwszy miałem kontakt z piosenką literacką. Były to utwory poważne pod względem treści. Obserwowałem warsztat pracy Zygmunta Koniecznego i zauważyłem, że każdy jego utwór ma dwie warstwy: muzyczną i scenograficzną. Była to scenografia muzyczna, która wzbogacała spektakl.

W Piwnicy debiutowali też Zbigniew Preisner, Jacek Wójcicki i Grzegorz Turnau. Trzeci z tych panów wspominał:

Początek był rozkoszny: siedemnastolatek zstępuje do piekła, gdzie kuszą go różne demony (jak u Witkacego: klasy pierwszej, drugiej oraz trzeciej). Na powierzchni stęchła nuda, szarość, kac po stanie wojennym. W piwnicy – rozpusta, poezja, śmiech. Wolałem piekło od czyśćca. Nieba nikt mi – na szczęście – nie proponował.

Wróćmy do Piotra Skrzyneckiego, który był konferansjerem, duszą i liderem Piwnicy pod Baranami przez ponad czterdzieści lat. Jego charyzma i wizja na zawsze ukształtowały charakter tego miejsca. Zanim zmarł [27 kwietnia 1997 roku w wieku 67 lat – przyp. RS], zwykł mawiać:

Jesteśmy wysepką na morzu bestialstwa, szarzyzny, głupoty, łajdactwa, cynizmu i nietolerancji.

Z kolei obecny dyrektor Piwnicy pod Baranami, Bogdan Micek, powiedział o jej założycielu:

Miał niesamowite oko do artysty. Jak sobie kogoś upatrzył i widział, że ten ktoś jest utalentowany, to znakomicie go prowadził. Był osobą niezwykle wymagającą, kreatywną.

Po śmierci Piotra Skrzyneckiego artyści Piwnicy pod Baranami postanowili zawiesić działalność. Po roku została ona wznowiona. W 2000 roku odsłonięto w Krakowie dwa pomniki:  w Parku Decjusza – pomnik Piwnicy pod Baranami, wykonany przez jednego ze współzałożycieli kabaretu, Bronisława Chromego, a na Rynku Głównym 29 – pomnik Piotra Skrzyneckiego, wykonany przez Krystynę Borkowską-Niemojewską i Łukasza Niemojewskiego.

Dyrektor Bogdan Micek wręcza prezenty Andrzejowi Zaryckiemu
Dyrektor Bogdan Micek – wręcza prezenty Andrzejowi Zaryckiemu
fot. Roman Soroczyński

Siedemdziesięciolecie Piwnicy pod Baranami jest okazją do przypomnienia jej historii oraz refleksji nad dorobkiem. Jednocześnie legenda kabaretu nadal trwa i inspiruje kolejne pokolenia artystów, którzy podtrzymują ducha Piwnicy, udowadniając, że jej tradycja nie jest wspomnieniem, lecz żywym doświadczeniem. Według moich obserwacji obchody trwają już od kilku miesięcy. 8 maja połączono je ze spotkaniem z okazji 85 rocznicy urodzin Andrzeja Zaryckiego, dzisiaj (26 maja) odbędzie się spotkanie ze współzałożycielami kabaretu, Tadeuszem Kwintą i Kazimierzem Wiśniakiem. Natomiast głównym punktem obchodów jubileuszu będzie czerwcowy koncert piwnicznych artystów w Ogrodzie Botanicznym UJ. Kabaret zapowiedział, że koncert będzie dedykowany miastu Kraków:

Koncertem 70-lecia Piwnica pod Baranami składa pokłon miastu, bez którego nie byłoby Piwnicy, ale też miastu, które bez Piwnicy nie byłoby kompletne.

Na szczęście i inne miasta zostaną obdarowane jubileuszowymi występami piwnicznych artystów. Na jednej scenie spotkają się „piwniczni” artyści różnych generacji, by opowiedzieć piosenkami o czasie, który minął, i o tym, co dopiero przed nami. Usłyszymy największe przeboje i utwory, które przez dekady budowały rozpoznawalny styl Piwnicy: połączenie poezji, inteligentnego dowcipu, nostalgii i ciepła. Będą to wieczory, podczas których znane refreny wrócą, jak dawno niewidziani przyjaciele. Nie wiem, czy znam wszystkie terminy, ale – w ślad za Organizatorem, Agencją Adria Art – kilka mogę podać:

  • 21 września 2026 r. – Poznań (Teatr Wielki)
  • 6 października 2026 r. – Łódź (Teatr Muzyczny)
  • 7 października 2026 r. – Warszawa (Teatr Muzyczny ROMA)
  • 27 października 2026 r. – Szczecin (Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza).

Już zacieram ręce, ciesząc się na kolejne spotkanie z Piwnicą pod Baranami, a jej załodze życzę wielu kolejnych jubileuszy, dalszej popularności i coraz większego grona fanów, do których również się zaliczam.

26 maja 2026 19:14