Jednym z najpopularniejszych filmów 16 Tygodnia Kina Hiszpańskiego jest komedia „Jak być normalną”.
Film reklamowany jako przeznaczony dla życiowych nieudaczników zgromadził na trzech zorganizowanych seansach w kinie Muranów pełną salę widzów.
Bohaterką jest 30 letnia Maria – dziewczyna po studiach, bezrobotna, samotna, bez przyjaciół, nie utrzymująca kontaktów rodzinnych i towarzyskich. Tworzy listę siedmiu rzeczy (praca, dom, związek, uznanie społeczności, hobby, rodzina, szczęście), których jej brakuje, a które dostrzega u wszystkich innych w otoczeniu. Plan naprawy swojego życia realizuje dzięki przypadkowemu spotkaniu pracownika Ikea, mającego dla odmiany problem z nadwagą.
“Mam na imię Maria, a moje życie to katastrofa” – mówi do nas zza kamery María de las Montañas (Leticia Dolera), bohaterka filmu “Jak być normalną”.
Film ma swój lekki i komediowy klimat. Może w pewnym momencie traci tempo, ale i tak ogląda się z dużą przyjemnością. Odtwórczyni głównej roli Leticia Dolera jest jednocześnie reżyserką, scenarzystką i producentką filmu. Może trochę za dużo było na jej głowie, co widać szczególnie w środkowej części filmu, w której brakuje nowych pomysłów.
Zaletą filmu jest wiele ciekawych rozwiązań – w szczególności nagminne pisanie na ekranie przemyśleń bohaterów. Dla zwolenników mniej inteligentnych komedii, reżyserka przygotowała przepis na holenderski piecyk. Jest także wątek dla fanów filmowej serii „Zmierzch”.
„Jak być normalną” zyskał dużą popularność i uznanie w Hiszpanii. Dolera została uhonorowana nagrodą za najlepszy scenariusz, a za zdjęcia i montaż przyznano nagrodę Srebrnych Pasternaków, na Festiwalu Filmów Hiszpańskich w Maladze.