W nowej serii kryminalnej Katarzyny Puzyńskiej, obok zabójstw, występują problemy społeczne, psychologiczne i inne.
Do tej pory starałem się znaleźć motyw przewodni przeczytanych książek i w swoich artykułach prezentowałem publikacje mniej lub bardziej związane z danym wątkiem. Niestety, nie wszystkim podoba się taki sposób, chociaż – obiektywnie patrząc – wymagało to ode mnie pewnego wysiłku, ale dawało też (czasem) satysfakcję. Dlatego spróbuję prezentować pojedyncze książki. Zanim jednak do tego dojdzie, puszczę kilka serii. Nie, nie z pistoletu czy karabinu maszynowego!
Zacznijmy od najnowszej serii, której autorką jest Katarzyna Puzyńska. W jej skład (jak na razie) wchodzą: Nic takiego, Noc trzydziesta i Las papierowy. Autorka zastosowała w książkach polifoniczną narrację, dzięki czemu często te same sytuacje poznajemy z perspektywy różnych osób. Najważniejszymi z nich są: prokurator Grzegorz Hala, podkomisarz Michalina Murawska i podkomisarz Kaja Dalke. Współpracują ze sobą, ale… każde z nich ma swoje tajemnice. Autorka systematycznie, acz nie do końca, odsłania je przed nami.
Paradoksalnie na pierwszych stronach powieści Nic takiego zjawia się osoba spoza wspomnianej trójki bohaterów: śmiertelnie chory milioner Tadeusz Bacewicz ma przeczucie, że ktoś z jego bliskich zabije go. Tak było w istocie: willa w Zalesiu stała się miejscem brutalnego morderstwa. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna planował zmienić zapisy testamentu. Tylko czy powstrzymanie go przed tym było prawdziwym motywem sprawcy?
Prokurator Grzegorz Hala od pewnego czasu dostaje anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Starał się nigdy nie mieszać życia prywatnego z zawodowym. A jednak wydaje się, że tajemnicze listy związane są ze sprawą, którą właśnie ma zacząć prowadzić. Czyżby pisał je morderca, aby wciągnąć Halę w niebezpieczną grę?
Podkomisarz Michalina Murawska wróciła do jednostki w Piasecznie. Zmusiły ją do tego kłopoty w życiu prywatnym. Ma nadzieję, że rozwiązanie sprawy śmierci Bacewicza pomoże jej w karierze. Czy jednak dopadnie mordercę, mając do pomocy nieprzewidywalną, wymykającą się wszelkim schematom podkomisarz Kaję Dalke? I czy policjantki mogą zaufać prokuratorowi? A może Hala od początku je oszukuje, będąc wplątanym w to tajemnicze morderstwo? Rozpracowywanie zagadki jest tym trudniejsze, że każdy krok policji przewiduje dziennikarka śledcza – córka Bacewicza. I utrudnia dochodzenie. Najwyraźniej ma własny plan i wie więcej, niż można by się spodziewać. Choćby na temat niezbyt jasnej przeszłości Murawskiej.

Katarzyna Puzyńska jest z wykształcenia psycholożką. Przez kilka lat pracowała jako nauczyciel akademicki na wydziale psychologii. Teraz całkowicie skupiła się na swojej największej pasji, czyli pisaniu. Spod jej pióra wyszły kryminały oraz książki non-fiction i fantasy. Między innymi opublikowała kilkanaście tomów lipowskiej sagi, będącej połączeniem klasycznych kryminałów psychologicznych, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym. Warto nadmienić, że Lipowo jest fikcjonalnym miasteczkiem, które ma odpowiednik w rzeczywistości – to wieś Pokrzydowo. Prawa do publikacji powieści Puzyńskiej sprzedano do ponad dwudziestu krajów. Jest autorką reportaży: Policjanci. Ulica, Policjanci. Bez munduru oraz Policjanci. W boju, które przedstawiają służbę funkcjonariuszy Policji od zupełnie innej strony, niż miało to dotychczas miejsce w literaturze. W 2019 roku wspólnie z Fundacją Wydawnictwa Prószyński i S-ka przeprowadziła z sukcesem I charytatywną akcję #NIEBIESKIM, z której dochód został przekazany Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Z okazji jubileuszu stulecia Polskiej Policji, za książki Policjanci. Ulica i Policjanci. Bez munduru, otrzymała od Komendanta Głównego nagrodę w kategorii „Policja w literaturze”.
Podczas spotkania autorskiego Katarzyna Puzyńska powiedziała, że zwrócono jej uwagę, iż do tej pory pomijała pracę prokuratorów. Owszem, pojawiali się na stronach jej książek, ale na marginesie wydarzeń. Dlatego jedną z głównych postaci powieści Nic takiego jest prokurator Grzegorz Hala. Ba, pojawił się jeszcze jeden przedstawiciel tej grupy zawodowej! W kontekście ich pracy autorka co pewien czas przywołuje ducha niektórych paragrafów kodeksu karnego, ale pamięta też o tym, że są to zwykli ludzie, którzy mają różne problemy osobiste. Jak się okazuje, Grzegorz Hala zmaga się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi:
Krew mordercy spływała mu po twarzy. Cholerne zarazki, przebiegło mu przez myśl.
Czy i w tej powieści pojawia się wątek literacki? Jak najbardziej. W poszukiwaniu rozwiązania zagadki kryminalnej ekipa śledcza wybrała się do Lipowa, o którym wspomniałem przedstawiając autorkę.
Zadbane obejścia, ładny budynek szkoły. Minęli nawet bibliotekę z muralem przedstawiającym twarz jakiejś pisarki. Murawska uznała to za całkiem niezły pomysł na promowanie regionu.
Tak się składa, że latem 2024 roku w Pobrzydowie odsłonięto mural z portretem Katarzyny Puzyńskiej, nazwą „Lipowo” oraz grzbietami książek z serii o Lipowie. Sprytna autopromocja autorki!
Jak wspomniałem, w powieściach Katarzyny Puzyńskiej rozbudowany jest wątek społeczny i obyczajowy. Z prezentowanej książki można dowiedzieć się na przykład, że większość samobójców nie zostawia listów pożegnalnych. Zdarzają się sytuacje, że samobójcy wręcz prowokują bliskich czy policjantów, by zostali przez nich zabici.

Przejdźmy do książki Noc trzydziesta i dalszych zagadek rozwiązywanych przez naszych śledczych: prokuratora Grzegorza Halę, podkomisarz Michalinę Murawską i podkomisarz Kaję Dalke.
W okolicach Zalesia zostaje znalezione ciało topielca. Wydaje się, że doszło do wypadku. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że tydzień wcześniej na pobliskim leśnym parkingu komisarz Iwo Wilkowski odkrył brutalnie okaleczone zwłoki dwójki młodych ludzi. Obrażenia pasują do tych zadawanych wcześniej przez seryjnego mordercę zwanego Amorem. Tyle tylko, że potwornego zabójcę zakochanych zlikwidowano trzydzieści lat temu. Czyżby pojawił się naśladowca? A może prawdziwy sprawca jest jednak na wolności?
Dzięki dziennikarce śledczej Oliwii Bacewicz podkomisarz Michalina Murawska szybko odkrywa, że przerażające wydarzenia z przeszłości mają związek z jej rodziną, a koleżanka, której zaczęła ufać, została skierowana do piaseczyńskiej jednostce po to, by ją aresztować. Jednak wymykająca się wszelkim schematom podkomisarz Kaja Dalke ukrywa w zanadrzu jeszcze więcej. Oliwia Bacewicz także nie wyjawiła całej prawdy. Prokurator Grzegorz Hala bardzo chciałby pomóc przyjaciółce rozwikłać zagadkę Amora, lecz on również ma problemy. Czy nasi bohaterowie zdążą rozwiązać sprawę, nim Amor zaatakuje po raz kolejny? A może ten seryjny… nigdy nie istniał? Trafiamy do Wólki Kosowskiej, gdzie prowadzą handel Wietnamczycy i Chińczycy, a przy okazji poznajemy niektóre ich zwyczaje.
Sytuacja jest rozwojowa, ale Katarzyna Puzyńska nie pozbawia nas innych wątków. Wręcz przeciwnie! Dowiadujemy się o cegielni, która…
… należała kiedyś do Gustawa Bauerfeinda. Polskiego inżyniera i wojskowego, który zginął w Katyniu.
Autorka jest wierna tajnikom służby policyjnej. Bardzo ciekawie na przykład wyglądają, wplecione niby mimochodem, informacje o pistoletach używanych przez służby bloku wschodniego oraz stosowanej w nich amunicji. Dowiadujemy się co nieco o technikach przesłuchań czy rozmów ze świadkami oraz o daktyloskopii. Oczywiście, pojawiają się wątki związane z psychologią – jak choćby kwestia asocjacji, czyli łączenia w umyśle różnych pojęć, myśli lub wrażeń w pary czy grupy. A jak postrzegamy policjantów?
Funkcjonariusze zawsze byli oceniani przez społeczeństwo. Mieli być jak superbohaterowie. Żadnych błędów, żadnych słabości. A przecież byli tylko, albo aż, ludźmi. Niestety czasem zdawało jej się, że mało który obywatel to rozumiał.
Czy to oznacza, że wśród policjantów nie było ludzi niezbyt uczciwych? Aż tak dobrze nie jest! Zostawmy ten wątek, bo Noc trzydziesta kończy się … w nieoczekiwany sposób. Zatem szybko przenosimy się do trzeciej książki, zatytułowanej Las papierowy.

Czy wspominałem, że Katarzyna Puzyńska stosuje sprytną autopromocję? Ba, uważam ją za mistrzynię w tym zakresie. Oto bowiem znaczna część książki Las papierowy toczy się we wspomnianym już Lipowie, gdzie trwa coroczny zlot czytelników miejscowej pisarki, Malwiny Górskiej. Tak się składa, że prawdziwa nazwa fikcyjnego Lipowa to Pobrzydowo, a tam… odbywają się spotkania czytelników Katarzyny Puzyńskiej.
Wróćmy jednak do Lasu papierowego. Syn podkomisarz Michaliny Murawskiej, Sebastian, ma poważne kłopoty. Policjantka postanawia wysłać go do malowniczego Lipowa, które wydaje się idealnym miejscem na przeczekanie. Jednak już na początku wspomnianego zlotu czytelników dzieje się coś niepokojącego. Na leśnej drodze uczestników zatrzymuje tajemniczy autostopowicz. Czeka zawsze w tym samym miejscu, a w samochodach zostawia mroczną wiadomość.
Następnego ranka goście biorą udział w grze terenowej. Dobrze rozpoczętą kryminalną zabawę przerywa prawdziwe zabójstwo. Zostaje zamordowany jeden z wolontariuszy. Murawska rozpoczyna prywatne śledztwo. Wspierają ją prokurator Grzegorz Hala i podkomisarz Kaja Dalke. Dalke pochodzi z Lipowa i wiele wskazuje na to, że pozostawiła tu jakieś tajemnice.
W Zalesiu również dużo się dzieje. Komisarz Iwo Wilkowski próbuje odnaleźć porwanego chłopca, a dziennikarka śledcza Oliwia Bacewicz przyjmuje zaproszenie początkującej youtuberki, która odkryła zamurowane pomieszczenie w pewnym starym domu. Szybko okazuje się, że nie są tam same…
Jak wiążą się tajemnicze wydarzenia z Lipowa i Zalesia? Kto zginie następny? Nie odpowiem na te pytania, bo znowu chciałbym zwrócić uwagę na inne, wcale nie poboczne, wątki. Ot, choćby problem korzystania ze sztucznej inteligencji, która dla niektórych jest cudownym panaceum na wszelkie problemy. Tymczasem…
Ta nowa aplikacja ma pomagać, ale tak naprawdę żeruje na użytkownikach i pogłębia ich problemy. A co gorsza, z czasem sprawia, że uzależniają się od jej używania. Wykorzystuje sztuczną inteligencję. To AI odpowiada jako wirtualny terapeuta. … to jest teraz stosowane powszechnie. Tylko że twórcy poszli tu o krok dalej. To jest zaprogramowane w taki sposób, żeby zamiast leczyć użytkowników, robić to tylko pozornie, a tak naprawdę utwierdzać ich w ich problemach.
Kwestia AI pojawia się jeszcze w kilku miejscach. Uważam, że warto poczytać o tajemnych aspektach sztucznej inteligencji. Zresztą tajemnic i zagadek jest znacznie więcej. Nie wszystkie udało się rozwiązać. Zachęcam do przeczytania książek z prezentowanej serii, łączącej elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. A ja jestem ciekaw, czy Katarzyna Puzyńska zaskoczy nas kolejnymi zagadkami rozwiązywanymi przez śledczych, których zdążyłem polubić: prokuratora Grzegorza Halę, podkomisarz Michalinę Murawską i podkomisarz Kaję Dalke? Słowo od Autorki, zamieszczone na końcu książki Las papierowy, nie rozstrzyga tego. Może coś powiedziała w czasie 10. Zlotu w Lipowie, który zorganizowano w dniach 18-19 lipca 2026 roku?
- Katarzyna Puzyńska, Nic takiego / Noc trzydziesta / Las papierowy
- Redaktor prowadzący: Anna Derengowska
- Redakcja: Małgorzata Grudnik-Zwolińska
- Korekta: Maciej Korbasiński
- Projekty okładek: Mariusz Banachowicz
- Zdjęcia na okładkach: fot. archiwum M. Banachowicz
- Skład i łamanie: Ewa Wójcik
- Wydawca: Prószyński Media Sp. z o.o., Warszawa 2025 – Nic takiego; Warszawa 2026 – Noc trzydziesta, Las papierowy
- ISBN 978-83-8391309-4 – Nic takiego / 978-83-8391-374-2 – Noc trzydziesta / 978-83-8444-047-6 – Las papierowy