Urwisko

Urwisko – Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz po raz jedenasty wysyła komisarza Wiktora Forsta na trop zbrodni, rozpoczynając akcję w centrum Tatr – nad Morskim Okiem.

Komisarz Wiktor Forst rozpoczyna śledztwo po odnalezieniu topielca nad Morskim Okiem. Równocześnie w pobliskim schronisku pojawia się tajemniczy turysta, którego obecność budzi wiele pytań.

Największą zaletą powieści pozostają Tatry. Remigiusz Mróz ponownie wykorzystuje ich atmosferę, góralską gwarę, miejscowe słownictwo oraz ludowe opowieści. Po wcześniejszych tomach przenoszących akcję w inne rejony gór czy poza najbardziej rozpoznawalne zakątki Podhala, cykl wraca do swojego naturalnego środowiska. Morskie Oko, szlaki oraz charakterystyczne miejsca znów stają się pełnoprawnymi bohaterami historii. To właśnie ten tatrzański klimat od lat wyróżnia serię na tle innych polskich kryminałów.

Śledztwo prowadzone jest sprawnie, a tempo pozostaje wysokie. Powieść szybko wciąga, kolejne rozdziały kończą się w sposób zachęcający do natychmiastowego rozpoczęcia następnego. Konstrukcja fabuły pozostaje charakterystyczna dla autora, który dobrze wie, jak utrzymać uwagę czytelnika przez całą historię.

Słabiej wypada główny przeciwnik. W poprzednich częściach cyklu poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko, dlatego nowy antagonista nie robi już równie dużego wrażenia. Seria coraz mocniej odczuwa również konsekwencje własnej długości. Najciekawsi złoczyńcy zostali wykorzystani wcześniej, część historii znalazła definitywne zakończenie, a kolejne nowe postacie coraz trudniej wiarygodnie wpisać w zakopiańskie realia. Trudno uwierzyć, że przez kilkanaście lat właśnie ten sam region nieustannie przyciąga tak wielu wyjątkowo niebezpiecznych przestępców.

Jeszcze większym problemem okazują się powroty bohaterów uznawanych wcześniej za martwych. Takie rozwiązania skutecznie obniżają stawkę opowieści. Zagrożenie przestaje robić wrażenie, skoro doświadczenie podpowiada, że nawet pozornie ostateczne wydarzenia mogą zostać odwrócone. Emocje słabną, ponieważ coraz trudniej uwierzyć, że głównym postaciom rzeczywiście coś grozi.

Mimo tych zastrzeżeń seria nadal spełnia swoje zadanie. Powód kolejnych tomów pozostaje prosty – czytelnicy wciąż chcą śledzić losy Forsta oraz dobrze znanych bohaterów. Długoletnie cykle niemal zawsze zaczynają zmagać się z powtarzalnością oraz coraz mniej wiarygodnymi rozwiązaniami, ale sprawny styl Mroza nadal sprawia, że kolejne strony znikają bardzo szybko. Trudno oczekiwać zakończenia tej historii. Wszystko wskazuje na to, że następny tom pozostaje jedynie kwestią czasu.

Urwisko” udowadnia, że największą siłą serii pozostają Tatry i dobrze znani bohaterowie. Powroty zmarłych osłabiają napięcie, ale sprawnie poprowadzone śledztwo nadal skutecznie przyciąga do lektury.

31 lipca 2026 09:27