0

Mazowsze nie chce podziału

Konferencja prasowa Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Konferencja prasowa – Sejmiku Województwa Mazowieckiego
fot. MPawlik

Zapowiedziany po raz drugi już podział województwa mazowieckiego spotkał się ponownie ze stanowczym sprzeciwem.

Przy każdych wyborach pojawia się hasło podziału województwa mazowieckiego. Mieszkańcom miast spoza Warszawy roztacza się wizję raju po odcięciu stolicy. Jaka przyszłość naprawdę ich czeka, gdyby doszło do administracyjnego wyodrębnienia stolicy i powiatów ją okalających?

Liczby mówią same za siebie.
Nowe województwo wokół Warszawy powierzchniowo nie straciłoby wiele.
Problem w tym, że pozostałoby w nim tylko 30 proc. z obecnych firm, a dochody z podatku CIT spadłyby o ok. 87%!
Kalkulacja jest prosta – nie będzie możliwości rozwoju.

Jak za 13%. dotychczasowych wpływów z CIT utrzymać region?
Odpowiedzi na to pytanie nie udzielają pomysłodawcy podziału województwa.

Nowe województwa – pomysł na każde wybory

Marszałek Adam Struzik:

PiS gra tym przed każdymi wyborami. Obiecują utworzenie nowych województw, bazują na resentymentach i obiecują górę pieniędzy nie wiadomo skąd. Temat wraca przy każdych wyborach i nawet ci, którzy go regularnie używają, przyznali wcześniej rację, że rozwiązaniem jest podział statystyczny, który już nastąpił, a który niczego administracyjnie nie zmienia i nie generuje żadnych kosztów. Politycy PiS dalej mówią jednak o konieczności podziału administracyjnego. O co w tym wszystkim chodzi, skoro PiS nie przedstawia ani argumentów, ani analiz? Na pewno nie o dobro regionu.

Tak naprawdę nie pojawia się nawet informacja, jaki kształt terytorialny miałyby nowe województwa. Przede wszystkim jednak pomysłodawcy takiej reformy nie podają żadnych danych pokazujących efekty takich zmian.

10 września 2019 16:08