W niemal arktycznych warunkach Legia Warszawa przegrała na Łazienkowskiej z Koroną Kielce.
Debiut nowego trenera, Marka Papszuna, z którym w Warszawie wiąże się nadzieje na wyjście z kryzysu, wypadł wyjątkowo słabo. Legia wyglądała jak drużyna z fatalnej jesieni: bez konkretów w ofensywie, chaotyczna w rozegraniu i zbyt nerwowa w defensywie, gdzie mnożyły się proste błędy.
Nie pomogły nawet dwa rzuty karne. Pierwszego zmarnował Mileta Rajović, a drugi dał wyrównanie tylko na chwilę — Korona w końcówce odzyskała kontrolę nad wynikiem i zrealizowała swój cel.
Po tej porażce Legia jeszcze mocniej ugrzęzła w strefie spadkowej, a jej sytuacja staje się coraz bardziej krytyczna.
Legia Warszawa – Korona Kielce
1:2 (0:1)
Fotoreportaż Pawła Jerzmanowskiego:
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce
- Legia Warszawa – Korona Kielce































