Nowe książki

Trzy życia Ireny Gelblum fragment okładki
Trzy życia Ireny Gelblum – fragment okładki
fot. Roman Soroczyński

Czym innym jest szybkie czytanie książek, a czym innym opisywanie ich na bieżąco, o czym wspomina Roman Soroczyński.

Czas leci tak szybko, że nie udaje się opisywanie na bieżąco książek, które pojawiają się na rynku wydawniczym. Zatem w redakcji portalu www.warszawa.pl wpadliśmy na pomysł, żeby co jakiś czas prezentować zapowiedzi książek, które lada moment mają być wydane lub jeszcze pachną nowością i dopiero zajęły miejsca na półkach księgarni. Tak się złożyło, że aż trzy książki miały swoje premiery 22 marca 2023 roku!

Pierwszą z nich jest książka Remigiusza Grzeli zatytułowana Trzy życia Ireny Gelblum. Kim była bohaterka obszernego, bo liczącego ponad 550 stron wydawnictwa? Łączniczka Żydowskiej Organizacji Bojowej w getcie warszawskim, walczyła w Powstaniu Warszawskim, a tuż po wojnie została członkinią Mścicieli, którzy odpłacali Niemcom za Holokaust. Krótko mieszkała w Palestynie, a w 1948 roku, pod nazwiskiem Conti, wróciła do Polski. Pracowała jako dziennikarka prasy młodzieżowej. Niestety, w efekcie antysemickiej nagonki w 1968 roku, opuściła nasz kraj. Pracowała jako dziennikarka i pisała wiersze; dużą popularność przyniosła jej sycylijska trylogia „Amore, Tenerezza, Bonta”. Sentyment do Polski jednak pozostał, dzięki czemu zajęła się tłumaczeniem literatury polskiej na język włoski, zaś pod koniec życia przyjechała do kraju urodzenia, aby w nim umrzeć w 2009 roku.

Na początku książki zamieszczono opinię Mariana Turskiego – Przewodniczącego Rady Muzeum Historii Żydów Polskich, który napisał między innymi:

Ta brawurowa łączniczka Żydowskiej Organizacji Bojowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego, bez wątpienia bohaterka, zdecydowała się wymazać siebie – swój wojenny los, swoje pochodzenie – ze wspomnień i z książek historycznych. Wybrała nieistnienie. Zmieniła rok urodzenia, narodowość, poglądy, a nawet głos. Nie rozpoznawała prawie nikogo z dawnych przyjaciół. Była Ireną Gelblum, Ireną Waniewicz, a w końcu stała się poetką Ireną Conti. Grała ją perfekcyjnie, przez całą dobę. Przez całe lata.

Równie trudno przychodzi mi sformułowanie krótkiej charakterystyki dorobku Remigiusza Grzeli. Mimo młodego wieku (rocznik 1977) ma na swoim koncie ponad dwadzieścia książek, kilkanaście dramatów i kilka tomików wierszy. Był współautorem filmu dokumentalnego Polska Jasienicy oraz scenarzystą filmu Krafftówna w krainie czarów. Pełni funkcje kierownika literackiego Teatru Żydowskiego w Warszawie oraz Festiwalu Warszawa Singera. Myślę, że sam nie wie, ile wywiadów przeprowadził i opublikował. Wiele z nich zostało nagrodzonych. Za swoją twórczość uzyskał wiele cennych nagród, wśród których jest honorowy Medal za Zasługi z okazji 100. rocznicy powrotu Starogardu Gdańskiego do Polski. Nie muszę chyba nadmieniać, że pochodzi z tego miasta.

Trzy życia Ireny Gelblum okładka książki
Trzy życia Ireny Gelblum – okładka książki
fot. Roman Soroczyński

Remigiusz Grzela skomentował swoją nową publikację:

Moja najważniejsza jak dotąd praca. Wstęp napisał prof. Norman Davies, w książce jest też opinia Mariana Turskiego a na okładce rekomenduje ją Katarzyna Bonda. … wierzę, że jest to rozłożysta,  barwna i wciągająca opowieść w pejzażu i w detalu. Chyba po raz pierwszy też pisałem książkę biograficzną, której bohaterka wyłania się z mgły i nieistnienia, aby w kolejnych rozdziałach nabierać rysów, konturów, charakteru a w końcu istnieje w niej bardzo mocno aż trudno się z nią rozstać (tak przynajmniej czułem przy pisaniu).

Wróćmy do Ireny Gelblum. Omawiana publikacja nie jest pierwszym kontaktem Grzeli z tą postacią. W 2014 roku pojawiła się jego książka Wybór Ireny. Z czasem jednak zaczął widzieć swoją bohaterkę inaczej, dlatego postanowił się z nią zmierzyć raz jeszcze. Wrócił do tych, którzy ją znali i do archiwów, nagrał nowe rozmowy, wreszcie zmienił ujęcie tematu. Są bowiem takie życiorysy, w których nic się nie zgadza. Fikcja miesza się z prawdą i ta ostatnia z czasem się zaciera. Bywa, że w końcu łatwiej uwierzyć w fikcję niż w prawdę. Lata mijają, świadkowie odchodzą, fakty się gubią i pozostają jedynie fragmenty opowieści. A opowieść jest zawsze prawdziwa.

W książce autor napisał:

Znałem Irenę Conti Di Mauro od prawie piętnastu lat. Nie wiedziałem, że ma bohaterską wojenną przeszłość. W końcu – zgodnie z pisanym przez nią życiorysem – była wtedy dzieckiem. Chociaż się z nią przyjaźniłem, w ogóle nic nie wiedziałem. Umarła półtora roku później. Wystarczyło, żebym ją zapytał. Nie zapytałem.

Czyż ostatnie zdania tej wypowiedzi nie są charakterystyczne dla wielu spośród nas? Ile osób (włącznie z piszącym te słowa) żałuje, że w odpowiednim momencie, kiedy nasi przodkowie jeszcze żyli, nie zapytało ich o różne sprawy?

Przyznam, że zdecydowanie wolę czytanie książek w formie papierowej. Od Remigiusza Grzeli otrzymałem wersję elektroniczną w PDF-ie, stąd mój opis nie jest pełny. Mam jednak nadzieję, że wydawcy zechcą przekazać wersję papierową i jeszcze zdołam nawiązać do tej niezwykle cennej książki.

  • Remigiusz Grzela, Trzy życia Ireny Gelblum
  • Redaktor prowadzący: Bogusław Kubisz
  • Korekta: Anna Olszowska
  • Indeks: Piotr Pietruczuk
  • Skład i łamanie: Marcin Adamczyk
  • Projekt okładki i stron tytułowych: Paweł Panczakiewicz/Panczakiewicz Art.Design
  • Wydawcy: Bellona // Fundacja Historia i Kultura, Warszawa 2023
  • ISBN 978-83-11-16746-9

Tego samego dnia nakładem Wydawnictwa Muza ukazały się aż dwie książki.  Pierwszą z nich jest Pomornica autorstwa Ewy Przydrygi. Julia razem z mężem Wiktorem wprowadzają się do jej rodzinnego domu, w którego ogródku przed laty wydarzyła się tragedia. Mimo dramatycznych wspomnień kobieta próbuje wraz z Wiktorem rozpocząć tam nowy rozdział w swoim życiu.

Pod nieobecność męża Julia zauważa w ogrodzie balonik, który skrywa w sobie zaszyfrowaną wiadomość. Prowadzi ona Julię do obskurnego motelu na obrzeżach miasta, do pokoju, w którym nieco wcześniej doszło do brutalnego gwałtu. Kiedy jeszcze tego samego dnia w domu małżeństwa zjawia się policja, a Wiktor zostaje aresztowany, idealny świat Julii znów rozpada się na kawałki. W najmniej spodziewanym momencie upomina się o nią przeszłość. Julia zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę, której początek miał miejsce szesnaście lat temu w domku na drzewie…

Pomornica okładka książki
Pomornica – okładka książki
fot. Roman Soroczyński

Ewa Przydryga urodziła się w Poznaniu. Jest absolwentką filologii angielskiej i autorką cenionych przez krytyków i czytelników thrillerów psychologicznych w stylu „domestic drama”. W swoich książkach zagląda do najbardziej przerażających zakamarków ludzkiej psychiki. Tworzy misterne historie pełne rodzinnych tajemnic i intryg. Mieszka w Gdyni, najczęściej spotkać ją można w nieznanych zakamarkach miasta, gdzie szuka inspiracji do swoich książek. W Wydawnictwie Muza ukazały się dotychczas: Bliżej niż myślisz, Miała umrzeć, Topieliska, Mursz i Nienarodzona.

Ewa Przydryga w Pomornicy odkrywa najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki, odsłania skomplikowane i przerażające relacje rodzinne. Prowadzi czytelnika przez gąszcz emocji, nie dając mu nawet chwili wytchnienia.

  • Ewa Przydryga, Przydryga
  • Wydawca: Wydawnictwo Muza, Warszawa 2023.

Kolejna z książek tego wydawnictwa nosi tytuł Hikikomori. Historie o uciekaniu w samotność, a jej autorką jest Pola Rise. Zawiera ona dwanaście poruszających opowieści. Maria chce schować się przed światem. Matyldę wpędza w samotność pijany kierowca. Kacper wycofuje się z życia z powodu przeszłości. Izolują się, uciekając w różne miejsca: do łóżka, do świata wirtualnego, do innego kraju. Przygnieceni presją, oczekiwaniami i ambicjami, popadają w letarg. Ukrywają swoje ułomności i tuszują je wraz z prawdziwymi emocjami. Udają, pozują i uśmiechają się, byle tylko nikt się nie domyślił, że nie dają rady.

Każdy dzień był taki sam. Śniadanie, praca, stres, niezjedzony obiad, kolejny stres, pośpiech, spotkania, zimna kolacja, bo znów się spóźnił. Czuł się jak podczas dnia świstaka. Gdyby choć na krótką chwilę dało się wszystko zamrozić, wziąć głęboki oddech i bez presji, bez pośpiechu zastanowić się nad tym, co dzieje się wokół.

Rezygnują z pójścia do pracy czy szkoły, by uniknąć potencjalnych problemów. Udają chorych, bo to łatwiejsze niż zmierzyć się z kolejnym projektem, lub wręcz przeciwnie, rzucają się w wir pracy, byle tylko nie konfrontować się z problemami w domu. Piją, zasłaniają okna, rzucają się w świat wirtualny lub nagrywają pożegnalną wiadomość i zmieniają adres. Wycofują się z życia z bardzo różnych powodów. Łączy ich jedno: niezdolność do poradzenia sobie z wymaganiami jakie stawia świat.

Tak często zaczyna się hikikomori – japoński wirus samotności. Może dopaść każdego. Rozprzestrzenia się we współczesnym świecie jak chwasty. Wyklucza z życia społecznego, czasami na chwilę, kiedy indziej na lata. Niezależnie od ilości pieniędzy na koncie, miejsca zamieszkania czy wieku – każdy jest narażony na samotność.

Pola Rise (właściwie: Paulina Miłosz) jest wokalistką, autorką tekstów, kompozytorką, pisarką. Zadebiutowała w 2015 roku wydawnictwem The Power of Coincidence, zacierając granice między electropopem a muzyką alternatywną. Porównywana do Björk, Lykke Li czy Banks. Jako jedyna polska artystka została zaproszona do realizacji własnego Deezer Session, obok Eda Sheerana, Selah Sue czy London Grammar. Podczas trasy promującej wydawnictwo zagrała ponad 100 koncertów w Polsce i na świecie. W 2018 roku ukazał się album studyjny Anywhere but here. Nominowana do Nagrody Fryderyk 2019 w kategorii „Fonograficzny debiut roku”. W grudniu 2021 roku wraz z australijskim artystą Andym Wardem wydała album To the bone, który został nagrodzony trzema złotymi singlami. Hikikomori. Historie o uciekaniu w samotność to jej literacki debiut.

Hikikomori okładka książki
Hikikomori – okładka książki
fot. Roman Soroczyński

Hikikomori w języku japońskim tłumaczy się jako „oddzielenie”, wejście do środka. Osoba dotknięta tym zaburzeniem w skrajnym stopniu izoluje się od społeczeństwa i zamyka we własnym świecie. Książka Poli Rise podejmuje jeden z najważniejszych tematów przepełnionej wirtualnym hejtem i presją, popandemicznej współczesności i jest kołem ratunkowym dla ludzi, którzy nie potrafią odnaleźć się w coraz trudniejszej rzeczywistości. Autorka powiedziała:

Byłam pewna, że zamykając się w domu zdołam uciec przed presją, oczekiwaniami i moimi własnymi ambicjami. Chciałam odciąć się od problemów i nieudanych planów, ale przede wszystkim od poczucia, że jestem niewystarczająca. Chciałabym opowiedzieć tę historię wszystkim, którzy potrzebują motywacji, zainspirować do walki z podobnymi zaburzeniami.

Hikikomori – to nowatorski, interdyscyplinarny koncept artystyczny, który obejmuje szereg niezależnych, ale połączonych tematycznie dzieł. W jego skład wchodzą książka Hikikomori. Historie o uciekaniu w samotność, album muzyczny pod tym samym tytułem, cykl teledysków, wirtualna galeria w metaverse i materiał dokumentalny. Całość porusza temat radzenia sobie z narastającym problemem odizolowania, fobii społecznej, samotności i świadomej rezygnacji z życia w zbiorowości. Dzięki umieszczonym w książce kodom odsyłającym czytelnika do konkretnej ścieżki dźwiękowej, każde opowiadanie jest dialogiem z utworem na płycie.

  • Pola Rise, Hikikomori. Historie o uciekaniu w samotność
  • Wydawca: Wydawnictwo Muza, Warszawa 2023.

Skoro poruszony został problem samotności, warto zajrzeć do nieco wcześniej wydanej książki Weronika, której autorką jest Anna Tywonek. Przyznam, że bohaterka powieści bardzo mnie irytowała. Chciałem jednak dowiedzieć się, jak wybrnie z kłopotów, w które sama się zapędziła. Dlatego czytałem i… dosyć szybko dotarłem do końca. Bowiem można irytować się na problemy z alkoholem, które występowały u młodej dziewczyny, można zauważać jej niekonsekwencję, należy jednak zauważać jej inne problemy. Tym bardziej, że nic tu nie jest jednoznaczne. Pierwotnie pomyślałem, że jest to niemal zdegenerowana dziewczyna, którą porzucił jej chłopak i to rozstanie z ukochanym zostawiło w jej sercu liczne blizny; później widzę, że miał on swoje powody ku temu, a ostatecznie dowiaduję się, że oboje ulegli manipulacji. Co z tego wynika?

Anna Tywonek zawodowo zajmuje się mediami społecznościowymi. Interesuje się książkami, filmem oraz teatrem. Prowadzi na Instagramie profil związany z gotowaniem, które jest jej pasją.

Weronika okładka książki
Weronika – okładka książki
fot. Roman Soroczyński

Nawet wśród kochającej rodziny i przyjaciół można czuć się tak boleśnie samotnym… Weronika bardzo się stara: być lubianą, być docenianą w pracy.

Skręcało mnie, kiedy musiałam tworzyć jakąś zupełnie obcą mi postać na potrzeby ogólnego zadowolenia. Nawet nie będąc w szampańskim nastroju, przyklejałam do twarzy uśmiech, prowadziłam bezsensowne small talki, tak bardzo niewnoszące nic do mojego życia.

Nade wszystko stara się jednak, by nikt nie dostrzegł problemów, z którymi codziennie się zmaga. Mimo że ma wokół siebie rodzinę i przyjaciół, rozpaczliwe uczucie osamotnienia towarzyszy jej na każdym kroku.

… potwornym nieszczęściem jest samotność. Myślę czasami, że ludzie zapominają nawet, że coś takiego istnieje. Tymczasem samotność potrafi dać ogromne pokłady bólu.

Osamotnienie znika tylko wtedy, gdy Weronika sięga po alkohol. A sięga coraz częściej, pragnąc odsunąć od siebie choć na chwilę powracające wspomnienia. Młoda kobieta nawet nie zauważa, że zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem, a nałóg ściąga ją na dno…Otrzeźwia ją nieoczekiwane spotkanie z Mikołajem, przyjacielem z dzieciństwa, który sam walczy ze swoimi demonami. Oboje czują, że mogliby sobie nawzajem pomóc, gdyby tylko udało im się zdobyć na odrobinę zaufania i szczerości… Czy będą w stanie wyzwolić się od traum przeszłości i dać sobie jeszcze jedną szansę na miłość?

  • Anna Tywonek, Weronika
  • Redakcja: Marta Grochowska
  • Korekta: Magdalena Brzezowska-Borcz
  • Okładka: Izabela Surdykowska-Jurek
  • Skład: Katarzyna Dambiec
  • Wydawca: Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2022
  • Wydawnictwo Novae Res należy do grupy wydawniczej Zaczytani.
  • ISBN 978-83-8313-319-5

Mamy nadzieję, że opisane nowości zbyt długo nie zagrzeją miejsca na półkach księgarskich, a my postaramy się wrócić z nimi do naszych Czytelniczek i Czytelników po dokładniejszym przeczytaniu ich.

 

23 marca 2023 07:35
[fbcomments]