0

Syn w hołdzie Ojcu

Nagrobek Emila Karewicza - w Alei Zasłużonych na Warszawskich Powązkach Wojskowych fot. Henryk Górski
Nagrobek Emila Karewicza – w Alei Zasłużonych na Warszawskich Powązkach Wojskowych
fot. Henryk Górski

Krzysztof Karewicz syn Emila Karewicza w hołdzie Ojcu zaprojektował wyjątkowy nagrobek.

Śmierć Emila Karewicza była trudnym przeżyciem dla rodziny.
Syn nie mógł pogodzić się z jego odejściem. Byli bardzo związani ze sobą. Mimo, że nie mieszkali razem na co dzień to rozmawiali ze sobą kilka razy dziennie, i widywali się kiedy tylko pojawiała się okazja.

Byli dwoma różnymi charakterami, ale bardzo pokrewnymi duszami.
Mieli wspólną pasję, malarstwo.
Wybierając własną życiową drogę zawodową Krzysztof Karewicz, mógł wybrać aktorstwo (zdawał egzamin do szkoły teatralnej w Warszawie). Jednak stało się inaczej. Bardziej pasjonował go świat zaklęty w kolorach i wybrał Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie Wydział Grafiki.
To chyba było jego przeznaczenie.
Dzisiaj po śmierci Emila Karewicza syn oddaje ojcu hołd w postaci zaprojektowanego nagrobka.

Nagrobek składa się z 3 symboli. Ekran, postacie, odlew twarzy.
3 postacie, które symbolizują widownię, to jednocześnie ulubiona cyfra Emila Karewicza, która 3 razy powtarza się w jego dacie urodzenia: 13.03.1923 r.
Na podstawie daty urodzenia powstał tytuł książki biograficznej, jego autorstwa Moje Trzy Po Trzy. Trójka to ważny symbol dla Emila Karewicza.

Barbara Górska:

Biały marmur, swoim kształtem imituje ekran kinowy i telewizyjny, na którym jest subtelny,  wszystko mówiący napis The End.

Krzysztof Karewicz:

Najistotniejszym elementem nagrobka jest odlew twarzy taty. Chciałem, żeby był
najbardziej realny. Dłoń na której podpiera twarz to też przemyślany pomysł. Ponieważ
tata lubił siadywać w takiej pozycji i sam się łapię na tym, że został mi po nim taki gest.

Panie Krzysztofie pomnik jest bardzo imponujący.

Nie zależało mi na imponującym pomniku.
To jak wygląda nagrobek, to taty życie, moje uznanie dla niego oraz moja wyobraźnia. Chciałem, żeby nagrobek przemawiał tak jak moje obrazy. Postacie na nagrobku jako widownia to też postacie z moich obrazów bez twarzy i mimiki.

Jak wyglądała droga realizacji?

Jak chyba przy każdym projekcie, a do tego ważnym z którym wiążemy się emocjonalnie. Było różnie. Dzisiaj się uśmiecham, bo już naniesione są poprawki.

Jakie poprawki może Pan zdradzić?

Na przykład marmur na ekran i sylwetki jeździł trochę po Polsce zanim trafił do właściwego wykonawcy. Co wydłużyło czas realizacji i wzbudzało mój niepokój.
Również odmłodzili mojego tatę o 6 lat (czyli znowu dwie trójki :)) w dacie urodzenia. Zauważyliśmy to dopiero po postawieniu i zamontowaniu postumentu, na którym jest odlew twarzy.
Tata zapewne byłby zadowolony :)

Dzięki mojemu przyjacielowi znalazłem szybko wykonawców.
I tak, projekt i formę do odlewu twarzy z pełnym profesjonalizmem przygotował krakowski rzeźbiarz Pan Tomasz Pałka, 3 postacie zostały wycięte z białego marmuru dzięki Panu Mariuszowi Zajko w jego firmie Kolnex w Białymstoku, a nagrobek i montaż zleciłem Firmie Pana Teofila Turka z Aleksandrowa pod Warszawą.
Bardzo dziękuję wszystkim za zaangażowanie i fachowość.

Ponieważ tata zawsze chciał być pochowany z moją mamą, pozostaje mi przeniesienie Jej prochów.

Emil Karewicz zmarł 18 marca 2020 roku.
Pochowany został jednak dopiero 23 czerwca, gdyż uroczystości zostały wstrzymane przez koronawirusową epidemię.
Już wtedy Krzysztof Karewicz zapowiadał godne upamiętnienie  swego Taty.
Słowa dotrzymał.

24 października 2020 14:15