Sprawdziliśmy czy boimy się dinusiów, jak są duże i czy wystawa ruszy tak jak obiecano. Pokazujemy dwa okazy…
Pokazujemy denisouchusa („krokodyluzaura”) i tryannosaurusa.
Co by niespodzianki było zadość.

Dzięki uprzejmości organizatorów wystawy mogliśmy przespacerować się w miejscu gdzie już za dwie chwile rzeczywiste makiety dinozaurów będą witać i bawić gości wystawy.
W najbliższym czasie (czwartek) opowiemy jakie dinozaury będą na wystawie (a będzie ich 40), pokażemy też zdjęcia z montażu (może nie wszystkie, ale coś zawsze).
Można spodziewać się na wystawie specjalnej strefy dla dzieci, z konkursami i zabawami, a także części gastronomicznej by kalorie spalone w spotkaniach z prehistorią smacznie nadrobić.
Przypominamy, że od tygodnia można kupić bilety, o czym pisaliśmy w poprzednim artykule na temat wystawy [LINK].
Czekamy do 5 listopada. Wtedy wystawa ożyje.
Strona wystawy: LINK
