Dinozaury na błoniach

Denisouchus czyli krokodylozaurus
Denisouchus – czyli krokodylozaurus
fot. Andrzej Seta

Sprawdziliśmy czy boimy się dinusiów, jak są duże i czy wystawa ruszy tak jak obiecano. Pokazujemy dwa okazy…

Pokazujemy denisouchusa („krokodyluzaura”) i tryannosaurusa.
Co by niespodzianki było zadość.

Zdjęcie z krokodylozaurusem.
Zdjęcie z krokodylozaurusem – od lewej organizatorzy: Maja Piotrowska (marketing wystawy), Marcin Pastuszak (dyrektor wystawy), intruz w trakcie montażu – Michał Pawlik (Warszawa.pl)
fot. Andrzej Seta

Dzięki uprzejmości organizatorów wystawy mogliśmy przespacerować się w miejscu gdzie już za dwie chwile rzeczywiste makiety dinozaurów będą witać i bawić gości wystawy.

W najbliższym czasie (czwartek) opowiemy jakie dinozaury będą na wystawie (a będzie ich 40), pokażemy też zdjęcia z montażu (może nie wszystkie, ale coś zawsze).

Można spodziewać się na wystawie specjalnej strefy dla dzieci, z konkursami i zabawami, a także części gastronomicznej by kalorie spalone w spotkaniach z prehistorią smacznie nadrobić.

Przypominamy, że od tygodnia można kupić bilety, o czym pisaliśmy w poprzednim artykule na temat wystawy [LINK].

Czekamy do 5 listopada. Wtedy wystawa ożyje.
Strona wystawy: LINK

Tyranozaurus - Andrzej Seta kazał podnieść ręce do góry by porównać 182 cm wzrostu z  tyranoidinusiem z wystawy
Tyranozaurus – Andrzej Seta kazał podnieść ręce do góry by porównać człowieka z tyranodinusiem z wystawy (ten wystraszony facet na zdjęciu ma 182 cm wzrostu)
fot. Andrzej Seta
3 listopada 2015 07:32