0

Santiago Bello i jego Twist and Shout

Twist and Shout - Zespół
Twist and Shout – Zespół
fot. Rampa

W Teatrze Rampa dziś premiera ‘’Twist and Shout” w reżyserii Santiago Bello. Odpowiedział nam na kilka pytań.

Michał Pawlik:
Upłynęły 4 lata od naszej poprzedniej oficjalnej rozmowy [LINK]. To dużo czasu czy mało patrząc na to się w międzyczasie wydarzyło?

Santiago Bello:
Bardzo dużo rzeczy wydarzyło się przez ostatnie 4 lata. Wraz z Jakubem Wocialem stworzyliśmy spektakl „Jesus Christ Superstar”,  ułożyłem choreografię do spektakli min. „Rapsodia z Demonem” „Kobiety na skraju załamania nerwowego” „Brodway excluzive” i do wielu innych projektów w tym także telewizyjnych. Bardzo się cieszę się ze dostałem tak dużą możliwość rozwoju, nie myślałem ze w przeciągu 4 lat mogę tak dużo zrobić i dostać tyle niesamowitych szans na rozwój. Cały czas jednak na to ciężko pracuję, dlatego mam nadzieję, że to się nie zmieni.

Ułożyłeś choreografię w kilku spektaklach, między innymi do granego nadal spektaklu „Kobiety na skraju…” Almodovara. Hiszpańskie akcenty są tram porywające, co nie dziwi. Czy to, że jesteś Hiszpanem pomogło Ci, czy może raczej przeszkadzało?

Pracę z tancerzami i zespołem, do tego spektaklu, zaczęliśmy od warsztatów flamenco, którym otwieramy tanecznie drugi akt. Udało mi się przemycić parę hiszpańskich akcentów, szczególnie w ruchu, niestety niewiele, ale trochę mojej hiszpańskiej krwi można tam zobaczyć.

Wróćmy do Warszawy i Teatru Rampa. „Kobiety na skraju…” gracie nadal, a Ty wyreżyserowałeś bardzo wymagający spektakl „Twist & Shout” do ponadczasowych hitów zespołu The Beatles. Nie bałeś się tego wyzwania?

Bardzo się bałem, Bitelsi nie byli mi wcześniej bliscy dopiero po otrzymaniu propozycji i zapoznaniu się z materiałem polubiłem te piosenki. Są na prawdę piękne, mam olbrzymi respekt do nich. Mam nadzieję, że mój pomysł na ich piosenki spodoba się widzom. Mieliśmy bardzo mało czasu na stworzenie tego spektaklu, na szczęście mam fantastycznych ludzi w obsadzie dzięki którym, pomimo kompletnego braku czasu na życie prywatne, ponad dwa miesiące prób były przyjemnością. Zdarzały się momenty ciężkie, stworzenie zarazem reżyserii jak i choreografii było bardzo ciężkim zadaniem, ale daliśmy radę.

Nie pracujesz sam.
Opowiedz o zespole, który zobaczymy w „Twist & Shout”.

 Na szczęście pracowałem z Patrykiem Gładysiem, który przy tej produkcji był moim asystentem, wsparciem, prawą ręką, a czasem nawet moją głową. Jeśli uda nam się osiągnąć sukces i widzom spektakl będzie się podobać, będzie to nasza wspólna zasługa. Połowa tego wszystkiego należy do niego i powstała dzięki niemu. Absolutnie nie podołałbym temu ciężkiemu zadaniu gdyby nie wsparcie i obecność Patryka. Do tego mam fantastyczną obsadę, są to ludzie cali otwarci na współpracę, nowe pomysły, są bardzo zaangażowani. Cieszę się, że i przy tej produkcji po raz kolejny pracuję z grupą moich tancerzy, z którymi współpracuję teżż przy innych spektaklach, wiem że mogę na nich liczyć, jest to stabilna grupa której bardzo ufam. Zawsze powtarzam, że sukces nie należy wyłącznie do mnie, ale do wszystkich ludzi z obsady, którzy stojąć na scenie pokazują moją wizję. Po raz pierwszy robię wszystko sam i na szczęście mam bardzo zdolnych i doświadczonych artystów w zespole

Kiedy rozmawialiśmy w czerwcu 2014 roku, miałeś już w Warszawie swoje ulubione miejsca (Stare Miasto, Most Gdański), czy Twoja lista ulubionych miejsc zdążyła sie powiększyć czy poza pracą nie masz czasu na polubienie Warszawy?

Niestety nie mam za dużo czasu na zwiedzanie, niezmiennie moim ulubionym jest Stare Miasto , szkoda że mam tak mało czasu na pójście tam, w tym roku nawet nie byłem, niestety, ani razu latem nad Wisłą.

4 lata temu powiedziałeś mi, że pokochałeś Polskę i Warszawę, i że zamierzasz tak długo tu zostać jak długo będziesz miał pracę. Czyżby Twoje sukcesy i twórczość miały sprawić, że zostaniesz tu na stałe?

Na razie nie planuje wyjeżdżać z Polski, pokochałem to miejsce, mam tu paru wspaniałych przyjaciół na których zawsze mogę liczyć. Chciałbym kupić tu mieszkanie nawet trochę w połowie czuje się Polakiem, ale nie zamykam się. Myślę, że gdyby pojawiła się jakaś ciekawa i rozwojowa propozycja, przemyślałbym ją.

Wracając do pracy, skąd wziąłeś pomysł na „Twist & Shout? Opowiedz jak powstawał spektakl.

Pomysł wziął się z tego co najbardziej lubię w teatrze, jego dwie twarze – minimalistyczny, prosty oraz typowe brodwayowskie show. Stąd w „Twist & Shout” stworzyłem dwa zupełnie inne akty, które kompletnie się od siebie różnią. Także postaci w spektaklu mają dwie twarze. Bardzo chciałem to połączyć, myślę, że się udało.

Co chciałbyś powiedzieć widzom przed premierą „Twist & Shout”?

Cytując fragment spektaklu:
– Wierzę, że możemy odnaleźć swoje przeznaczenie, oraz że nigdy nie możemy się poddawać.

Kocham teatr i on jest moim przeznaczeniem i moją największą pasją i miłością. W tym spektaklu pokazałem to co kocham i lubię najbardziej, chciałbym aby widzowie po wyjściu  z teatru miel karuzelę emocji aby się bawili i wzruszali oraz wracali do domu z uśmiechem na twarzy i w sercu.

Dziękuję bardzo za rozmowę i do zobaczenia na premierze!

Zapowiedź premiery: [LINK]

Twórcy i obsada

  • Santiago Bello – reżyseria i choreografia
  • Irene Arredondo – scenariusz
  • Patryk Gładyś – asystent reżysera i choreografa
  • Jacek Mikołajczyk – przekład
  • Dorota Sabak – scenografia i kostiumy
  • Jan Stokłosa – aranżacje i kierownictwo muzyczne
  • Tomasz Budkiewicz – reżyseria dźwięku
  • Tomasz Filipiak – reżyseria światła
  • Aktorzy
    Bartosz Figurski, Wiktoria Jabłońska, Paulina Janczak, Michał Juraszek, Anna Kędroń, Katarzyna Kozak, Sebastian Machalski, Sławomir Mandes, Przemysław Niedzielski, Agnieszka Niemiec, Maciej Pawlak, Natalia Piotrowska, Małgorzata Regent, Ewa Szlachcic, Anna Sztejner, Kinga Taront, Robert Tondera, Brygida Turowska, Jakub Wocial, Wojciech Wojciechowski, Daniel Zawadzki
  • Tancerze
    Santiago Bello, Urszula Dral, Patryk Gładyś, Natalia Kielan, Ewelina Kruk, Monika Majewska, Mateusz Muniak
6 października 2018 09:47

Komentarze