0

Skywalker. Odrodzenie

Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie – reżyseria: J.J. Abrams
fot. mat. prasowe

Jak chce się dogodzić każdemu, to rozczaruje się prawie wszystkich.

Dziewiąta, przynajmniej nominalnie – może ostatnia (?), część sagi Gwiezdnych Wojen ma już co najwyżej charakter komercyjny – swoje zarobi, może nawet zadowoli nowych widzów, ale głównie pod względem technicznych.

Na kształt najnowszej części miały spory wokół poprzedniej: od zachwytów (nasza recenzja TUTAJ) po odsądzanie od czci i wiary. Twórcy tym razem bali się zaryzykować – zbudowali historię na wielu szablonach i kliszach z poprzednich produkcji. Problem w tym, że dla znawców serii są one tak czytelne i przewidywalne, że nie ma możliwości przyciągnięcia ich uwagi.

Rey (Daisy Ridley) po szkoleniu wchodzi na wysoki poziom Jedi. Wciąż jednak kusi ją czarną stroną mocy Kylo Ren (Adam Driver). Tymczasem sytuacja staje się co raz bardziej krytyczna, a jedyną nadzieją pozostaje odnalezienie drogi wskazanej na sztylecie.

Film balansuje pomiędzy mrocznym dramatem science-fiction, emocjonującą rozrywką w starym stylu, a filmem stricte komediowym. Przez to jest nierówny, aczkolwiek zalążki klimatu pierwotnych Gwiezdnych Wojen można w nim odnaleźć. Za wyjątkiem zakończenia, gdy przy jednej ze scen pół sali złapało się za głowę.

W centrum uwagi pozostaje postać odgrywana przez Daisy Ridley – i wydaje to się ponad jej aktorskie siły. Dużo lepiej bowiem wypada marginalizowany Adam Driver. Twórcy, żeby się jeszcze jakoś ratować. wprowadzają epizodycznie stare postacie, co dla fanów jest tylko przyczynkiem do przypomnienia o ile lepsze były filmy sprzed 40 lat.

Rozrywkę zapewniają przede wszystkim pocieszne roboty, chociaż wydaje się że robi się ich trochę za dużo. Poza tym jeden z motywów ograniczeń droidów był już w jednej ze starszych wersji, a żart powtarzany nie śmieszy już tak mocno. Rozczarowaniem może być także brak nowych, śmiesznych stworków.

Główna wada to jednak rozrost filmu. Wydaje się że skondensowanie, skrócenie, może wyrzucenie kilku niepotrzebnych scen pozwoliłoby zbudować bardziej intrygujący klimat.

Tak naprawdę Skywalker Odrodzenie jest tylko dowodem, że Gwiezdnych Wojen nie powinno się rozbudowywać o kolejne produkcje. Nowa trylogia jest znakomita realizacyjnie – to trzeba przyznać, ale budzi tyle niezdrowych emocji, że nie dorasta do pięt pierwowzorom, na które czekało się jak na wielkie wydarzenie kinowe – a i dzisiaj ogląda się z wielką przyjemnością.

Zwiastun:

  • reżyseria: J.J. Abrams
  • scenariusz:
    Colin Trevorrow, Derek Connolly, J.J. Abrams, Chris Terrio
  • muzyka: John Williams
  • zdjęcia: Dan Mindel
  • obsada:
    Daisy Ridley, Adam Driver, John Boyega, Mark Hamill, Oscar Isaac, Ian McDiarmid
9 stycznia 2020 01:00