0

Po premierze Twist and Shout the Beatles

Irene Arredondo i Santiago Bello - twórcy "Twist and Shout the Beatles"
Irene Arredondo i Santiago Bello – twórcy "Twist and Shout the Beatles"
fot. MPawlik

Premiera spektaklu Twist and Shout the Beatles w Teatrze Rampa w sobotni wieczór wywołała olbrzymie emocje.

Teatr Rampa tuż przed premierą
Teatr Rampa – tuż przed premierą
fot. MPawlik

Przed kulisami i za kulisami wyczuwało się podniosły nastrój, pełen oczekiwania i niepewności.  Oczywiście byli tacy goście, którzy już mieli wcześniej okazję zobaczyć spektakl. Czy to na próbach czy na pokazach (były 3) przedpremierowych.

Sala zapełniła się dość szybko.

Sala przed premierą Twist and Shout the Beatles - W biało-czarnej sukni Irene Arredondo - autorka scenariusza, nieopodal stoi Witold Olejarz - dyrektor Teatru Rampa
Sala przed premierą Twist and Shout the Beatles – W biało-czarnej sukni Irene Arredondo – autorka scenariusza, nieopodal stoi Witold Olejarz – dyrektor Teatru Rampa
fot. MPawlik

Z przecieków podawanych sobie z szeptem można było spodziewać się wielu niespodzianek.  No i szepty, w trakcie spektaklu, przerodziły się w okrzyki zachwytu. I nie chodzi tu o przeraźliwy krzyk jaki wita widzów jeszcze przy zasłoniętej kurtynie lecz o okrzyki zachwytu i gromkie brawa jakie otrzymywali aktorzy i tancerze w trakcie spektaklu.

Trzeba przyznać, że Santiago Bello, reżyser i choreograf przedstawienia, poradził sobie z tematem koncertowo. To nie jest jego pierwsza choreografia, a znając wiec poprzednie przedstawienia (choćby Rapsodia z demonem, Jesus Christ Superstar czy Kobiety na skraju załamania nerwowego) można było się spodziewać, że będzie dopracowana perfekcyjnie. Trzeba przyznać też, że ten prawie spolszczony już Hiszpan ma wyjątkowy talent i wyobraźnię.

Jednak samodzielna reżyseria to w wykonaniu Santiago Bello coś nowego. I tu wykazał się on również nadprzeciętnymi zdolnościami. W niespełna trzy miesiące ogarnął złożone przedstawienie z ciekawą i dynamiczną fabułą, nie bojąc się poruszać wątków kontrowersyjnych jakimi są na pewno dla naszego społeczeństwa kwestie homoseksualne, a także tych z pogranicza wojny i miłości.

Piosenki zespołu The Beatels są wartością nieprzemijającą. Scenariusz, który napisała Irene Arredondo, zawiera ich 28.  I są świetnie oprawione muzycznie przez Jana Stokłosę z doborowym zespołem. Fabuła jest bardzo ciekawie poskładaną opowieścią zawierającą wątki kryminalne, miłosne i militarne, z wplecionym nadmorskim konkursem tanecznym gdzie bohaterowie odnajdują „żółtą łódź podwodną”.

Wątki militarne są bardzo ważne w całości opowiadania, a osią ich jest sierżant Pieprz, stary, samotny weteran, w którego rolę genialnie wcielił się Jakub Wocial. Ta rola, jakże bawiąca i pouczająca, jest dowodem na to, że  tytuł najlepszego wokalisty musicalowego w prestiżowym konkursie XII Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury, nie została mu przyznana przez przypadek. Już dziś Jakub Wocial wpisuje się do podręczników aktorskich, a jego umiejętności mogą być wzorem dla wielu doświadczonych śpiewających aktorów. Ta rola jest podwójnie trudna, bo jest on niejednokrotnie na scenie maltretowany fizycznie.

Reżyser nie oszczędza zespołu, który tańczy i śpiewa jak zaprogramowany, ale nie oszczędza również siebie. Santiago Bello nie tylko wyreżyserował i opracował choreografię, a le również nie opuścił swego zespołu na scenie. Tańczy razem z nim przez cały spektakl. A w powietrzu czuć hiszpańską energię. Autorka scenariusza także jest Hiszpanką, a pracując w New Delhi, w Indiach, jako wolontariusz była nauczycielką tańca w schronisku dla dziewcząt.

Są lektury obowiązkowe i spektakle, które obejrzeć trzeba.
Takim jest Twist and Shout nie tylko dlatego, że to pierwszy w Polsce musical inspirowany twórczością The Beatles.
Czy może ścigać się z Orkiestrą Klubu Samotnych Serc Sierżanta Pieprza?
Kto wie? To trzeba osądzić samemu.

Reżyser dziękuje po premierze

Spotkanie po premierze w Cafe Rampa

A po premierze…

Zobacz też:

  • Nasz wywiad z Santiago Bello [LINK]
  • Próbę medialną Twisty and Shout (video)  [LINK]
8 października 2018 07:00

Komentarze