Drogę do kolonizacji Marsa otwierają zapiski bohaterki węgierskiego melodramatu SF z sekcji Wolny Duch 42. WMFF.
Po wypaleniu zawodowym amerykańska astrofizyczka przenosi się z mężem do jego rodzinnego domu na prowincji. Kobieta chce kontynuować badania, a partner liczy na spokojne życie i dziecko.
Kameralny początek opiera się na codziennych tarciach między małżonkami. Rozmowy odsłaniają ich wzajemne rozczarowanie. Zwykłe sytuacje potrafią budzić niepokój. W pewnym momencie historia skręca w stronę fantastyki. Węgierska reżyserka Lili Horvát prowadzi dalsze zdarzenia konsekwentnie. Kolejne zwroty akcji zaskakują, lecz wynikają z przyjętych wcześniej założeń. Tak zbudowana intryga skutecznie przyciąga uwagę.
Melodramat naukowy to rzadkie połączenie. Tutaj działa dzięki pomysłowemu wykorzystaniu astrofizyki. Zawodowa pasja bohaterki wpływa na sprawy osobiste. Kosmiczny motyw zyskuje coraz większe znaczenie. Wyjaśnienia pojawiają się w krótkich fragmentach. Z każdą nową informacją zmienia się obraz wcześniejszych wydarzeń. Tak prowadzona zagadka nadaje opowieści tempo.
Malownicze okolice stanowią atrakcyjne tło. Górskie pejzaże efektownie prezentują się w szerokich kadrach. Sceny plenerowe przynoszą chwilę oddechu od konfliktu. Mackenzie Davis wiarygodnie oddaje skupienie badaczki na pracy. Rupert Friend pokazuje frustrację mężczyzny zmagającego się z kryzysem. Ich wspólne występy wzmacniają emocjonalny wymiar całości.
Gatunkowa swoboda odpowiada charakterowi sekcji Wolny Duch. Obyczajowe sceny sąsiadują z niezwykłymi zdarzeniami. Wiele fragmentów zachęca do samodzielnej interpretacji. Przyjęte zasady świata wymagają od odbiorcy sporej tolerancji. Momentami uczucia dominują nad naukową logiką. Ta konwencja pozwala zachować oryginalność do finału.
Atuty
Nieoczywiste rozwiązania nadają małżeńskiej historii świeżość.
Mankamenty
Część wyjaśnień pozostaje zbyt umowna.
Film dla
Odbiorców zainteresowanych kameralnymi romansami z elementami SF.
„Moje notatki z Marsa” to pomysłowy melodramat naukowy, który utrzymuje uwagę dzięki nieprzewidywalnej fabule.
Kolejny seans na 42. WMFF
- niedziela, 18 października 2026 roku, godz. 16:00 – MSN–KINOMUZEUM.
Zapowiedź:
Twórcy:
- reżyseria, scenariusz: Lili Horvát
Kształciła się w Paryżu i Budapeszcie. Jej pełnometrażowy debiut „The Wednesday Child” wygrał w 2015 roku konkurs East of the West w Karlowych Warach. Kolejna produkcja „Preparations to Be Together for an Unknown Period of Time” miała premierę w Wenecji w 2020 roku. Została później kandydatem Węgier do Oscara. Omawiane dzieło jest jej pierwszym anglojęzycznym filmem.
- zdjęcia: Róbert Maly
- montaż: Károly Szalai
- muzyka: Gábor Keresztes
Obsada:
Mackenzie Davis, Rupert Friend, Atanáz Babinchak