Przyjemnie obserwować, jak kulturalna Warszawa wzbogaca się o kolejne zespoły teatralne, jak aktorzy skrzykują się i razem tworzą ciekawe przedstawienia, tak bardzo inne od bełkotliwych i pseudonowatorskich bredni serwowanych nieraz przez niektóre warszawskie sceny. W weekend poprzedzający Dzień Dziecka, w Domu Kultury Rakowiec przy Wiślickiej zaprezentował się Teatr Społem, pokazując przedstawienie „Co z tą bajką?”.
„Co z tą bajką?” to najkrócej rzecz ujmując opowieść o tym, jak w świecie bajek wszystko stanęło na głowie. Wilk burzy murowany dom jednej z trzech świnek, pantofelek pasuje na stópkę Królewny Śnieżki, zamiast Kopciuszka, zaś jeden z braci, którzy ukradli księżyc (konkretnie Jacek) współpracuje z Wilkiem. Pomieszanie z poplątaniem, które zagościło w świecie bajek powoduje oczywiście całą moc komplikacji, a bohaterowie muszą się nieźle nagłówkować, by powrócić do prawdziwej, bajkowej rzeczywistości.
No i cóż w tym nadzwyczajnego? – powie ktoś. Bajek o tym, jak postacie z różnych dziecięcych opowieści pomieszały się ze sobą było już przecież mnóstwo. To prawda, jednak tutaj przyczyna zamieszania okazuje się być niespodziewana i zaskakująca. Jest nią mianowicie wirus komputerowy, który przeniknął do baśniowego świata ponieważ dzieci nie chcą już czytać książek, tylko siedzą bez przerwy przed monitorem. Nie znają prawdziwych treści bajek, nie odróżniają też bajki od baśni. Nie umieją więc sobie poradzić z galimatiasem, który spowodował złośliwy, komputerowy „bakcyl”.
Przedstawienie Teatru Społem jest wesołe, dowcipne i kolorowe. Najmłodsi widzowie bawią się świetnie, zaś ci z rodziców, którzy nie dbają, by ich dzieci obcowały z książką mają okazję spąsowieć ze wstydu. Nie trzeba być wytrawnym interpretatorem, by zorientować się, iż akcja przedstawienia ukazuje tak naprawdę bałagan w głowie dziecka, które siedząc wciąż przed komputerem nie zna książkowych bohaterów. Jedynym ratunkiem przed tym bałaganem, twierdzą twórcy spektaklu, jest powrót do czytania. Patrząc na zatrważające dane dotyczące czytelnictwa, trudno się z przesłaniem przedstawienia nie zgodzić. Ktoś, kto od najmłodszych lat nie będzie umiał czerpać przyjemności z czytania, także jako dorosły nie sięgnie po książkę i pogłębi ponure statystyki.
Na koniec przedstawienia aktorzy nawiązują kontakt zarówno z młodymi widzami, jak i z ich rodzicami. Przed finałową piosenką dochodzi do złożenia obietnicy, że ci, którzy umieją już czytać będą to od dziś robić codziennie. Rodzice zaś zobowiązują się czytać tym, którzy jeszcze tego nie umieją. Zabawa i edukacja łączą się w całość.
Teatr Społem założyli aktorzy Paweł Rusinowski i Sebastian Stafecki. Obydwu możemy w „Co z tą bajką?” zobaczyć na scenie. Oprócz nich w spektaklu występują Małgorzata Majewska i Bartosz Dermont. Dodajmy, że autorem scenariusza bajki jest Filip Mikołajczyk, zaś resztę prac nad przedstawieniem wykonali sami aktorzy oraz ich bliscy – Paweł Rusinowski i Sebastian Stafecki dokonali adaptacji i napisali teksty piosenek, muzykę stworzyli Anita Dermont i Bartosz Dermont, Paweł Rusinowski jest ponadto autorem scenografii i kostiumów do przedstawienia.
Nowa grupa teatralna ma swoje stałe miejsce w Domu Kultury Rakowiec przy Wiślickiej 8. Tworzą ją aktorzy jeszcze młodzi, a już doświadczeni, co dobrze wróży rozwojowi tego zespołu. Warto dodać, że wchodzący w skład grupy artyści współtworzyli i współtworzą także inne zespoły teatralne. Na przykład gościnnie na Wiślickiej oglądać można „Emigrantów” Mrożka zrealizowanych przez zaprzyjaźniony Teatr Studio K. Grają Bartosz Dermont (XX) i Saniwoj Król (AA). Teatr Społem nie zamierza poprzestawać na przedstawieniach dziecięcych. W planach są kolejne premiery, skierowane już głównie do dorosłego widza. Czekamy i kibicujemy!




