Krakowskie zmiany w Strefie Czystego Transportu

Aleksander Miszalski - prezydent Krakowa. Fot. mat. prasowy
Aleksander Miszalski – prezydent Krakowa.
fot. mat. prasowy

Prezydent Krakowa zapowiada poluzowanie restrykcji w ramach wprowadzanej Strefy Czystego Transportu.

Krakowskim urzędnikom i politykom strach przed wyborcami zajrzał pod marynarki i połaskotał pod pachami. Spuszczają z tonu.

Warszawscy włodarze oglądają się na Kraków z niepokojem, bo Warszawiacy też mogą się zainfekować akcją referendalną. Warszawska SCT choć mniejsza od krakowskiej ma gorsze reperkusje dla warszawiaków. Ale Ci już trochę są przez urzędników wytresowani, bo pozwalają im sobie wchodzić na głowę jak własnym dzieciom.
Ale do czasu.

Tymczasem krakowscy urzędnicy, głosem swego prezydenta, wycofują się ze sztywnych zapisów jakie wprowadzili w ramach STC.
Jak wiemy, od dłuższego czasu Krakowiacy zbierają podpisy pod wnioskiem o referendum odwołujące prezydenta i prowadzą intensywną kampanię w mieście z niszczeniem znaków drogowych informujących o wjeździe do strefy włącznie.

Co proponuje prezydent Krakowa?

  • Do zwolnienia z wymogów SCT wystarczy płacenie podatków w Krakowie,
  • zwolnienie z opłat dla osób dojeżdżających do placówek medycznych, publicznych i prywatnych.
  • objęcie obecnie obowiązującymi zasadami zwolnień mieszkańców Krakowa, którzy stali się posiadaczami samochodów do końca 2025 r.
  • zniesienie obowiązku wnoszenia opłat za wjazd do SCT dla osób w najtrudniejszej sytuacji materialnej z całego województwa małopolskiego,
  • zniesienie obowiązku wnoszenia opłat za wjazd do SCT dla przedsiębiorców i organizacji pożytku publicznego, które mają siedzibę w Krakowie i zarejestrowany tu samochód,
  • zniesienie obowiązku wnoszenia opłat za wjazd do SCT dla przedsiębiorców i organizacji pożytku publicznego, które mają siedzibę w Krakowie i zarejestrowany tu samochód,
  • wyłączenie z wymogów SCT dojazdu do wszystkich parkingów Park & Ride znajdujących się na terenie Krakowa,
  • zapewnienie sprzedawcom dojazdu bez wnoszenia opłat za SCT do wszystkich placów targowych, m.in. do Kompleksu Handlowego Rybitwy i Centrum Giełdowego Balicka,
  • utrzymanie na obecnym poziomie opłat za SCT w drugim i trzecim roku obowiązywania strefy, czyli w latach 2027 i 2028
    (opłata do końca dnia – 5 zł, abonament miesięczny – 100 zł),
  • zniesienie obowiązku rejestracji motocykli w systemie SCT,
  • uproszczenie procedur uzyskiwania zwolnień z SCT.

Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa:

Uważam, że referendum to najlepsze co mogło mi się jako politykowi przytrafić. Każdy kryzys bowiem to szansa, a ja dostałem szansę na to, żeby raz jeszcze wsłuchać się w głosy mieszkańców Krakowa, zobaczyć co wymaga zmian i wyciągnąć wnioski.

Jednym z najważniejszych wniosków jest korekta Strefy Czystego Transportu.

Przy wdrożeniu pierwszej wersji SCT popełniliśmy błędy, które nie powinny się nam były przydarzyć. Oczywiście działaliśmy pod presją czasu i mieliśmy z tyłu głowy fakt, że wdrożenie tych rozwiązań może znacznie poprawić jakość powietrza w Krakowie. Zlekceważyliśmy jednak niektóre sugestie i wątpliwości mieszkańców i dziś naprawiamy ten błąd.

Korekta SCT nastąpi w dwóch krokach. Pierwsze z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który rozpatrując skargę Wojewody na naszą uchwałę nakazał nam zwolnić z ograniczeń wynikających z SCT:

  • wszystkie osoby płacące podatki w Krakowie – niezależnie od miejsca zameldowania.
  • osoby dojeżdżające do placówek medycznych, publicznych i prywatnych.

Po analizie uwag do SCT podjąłem decyzję, że nie będziemy odwoływać się od tej decyzji sądu, gdyż w pełni zgadzam się z tym podejściem. Mam nadzieję i otrzymałem takie wstępne zapewnienia, że również wojewoda uzna te rozwiązania i nie będzie skarżył decyzji WSA w tym obszarze. Dzięki temu obie zmiany wejdą w życie automatycznie po uprawomocnieniu się decyzji WSA.

Kolejne propozycje zmian wynikają już bezpośrednio z mojej decyzji i są efektem ponownego wsłuchania się zarówno w uwagi i opinie mieszkańców jak i ekspertów oraz aktywistów.

W najbliższych tygodniach wypracujemy szczegółowe rozwiązania, a potem przystąpimy do rozmów i konsultacji w tym zakresie. Nie popełnię jednak więcej błędu zbytniego pośpiechu. To za duża zmiana i zbyt trudne rozwiązania, żeby przygotowywać je w tak krótkim czasie. Dziś mamy możliwość spokojnego opracowania dobrych rozwiązań oraz przeprowadzenia szerokich konsultacji, zarówno z poszczególnymi środowiskami, ekspertami, ale także przede wszystkim z mieszkańcami Krakowa. Także po to, by dobrze i rzetelnie wytłumaczyć zarówno ideę SCT jak i wyjaśnić jakie racje stoją za każdym z tych rozwiązań. Dopiero efektem tych prac będzie uchwała, która po wakacjach trafi pod obrady Rady Miasta.

Chcę też jasno podkreślić, że niezależnie od nacisków nie wycofam się z wdrożenia SCT, nie zmniejszę norm ani nie ograniczę zakresu terytorialnego strefy.

Korekta tak, bo sam wiem, że popełniliśmy błędy i musimy je naprawić, ale nie ugnę się pod naciskiem osób ignorujących fakt, że Kraków potrzebuje rozwiązań, które znacząco poprawią jakość powietrza w mieście i – co za tym idzie – naszego życia. Od początku mówiłem jasno: Strefa Czystego Transportu ma służyć zdrowiu mieszkańców i poprawie jakości powietrza, ale wiem, że musi też być rozwiązaniem sprawiedliwym i rozsądnym.

Kraków od lat wyznacza standardy walki o czyste powietrze.
To nasze wielkie osiągnięcie i powód do dumy.
Nawet po zmianach, które właśnie zapowiedziałem, wciąż będziemy liderem w tym zakresie, a wdrożenie SCT będzie najambitniejszym tego typu rozwiązaniem w Polsce.

Co zrobi prezydent Trzaskowski?

Tego nie wie nikt, jak śpiewał o Antonim Piechniczku Bohdan Łazuka przed hiszpańskim Mundialem w 1982 roku.

Radni warszawscy KO mają pietra, bo kolejne podejście do referendum (poprzednie miało miejsce za rządów Hanny Gronkiewicz Waltz) może mocno podważyć wiarygodność i zaufanie do rajców. Szczególnie tych marmurowych, którzy od dziesiątek lat godność tą do siebie tulą.

SCT w Krakowie - zmiany. Fot. mat. prasowy
SCT w Krakowie – zmiany
fot. mat. prasowy
9 marca 2026 20:30