0

Odtrutka po Glasgow

Legia 1 września 2019
Legia – 1 września 2019
fot. Marcin Banszkiewicz

Legia wystąpiła w meczu z beniaminkiem z Częstochowy w historycznych strojach ze względu na smutną rocznicę.

Dokładnie 30 lat temu w wypadku samochodowym zginął uważany za najlepszego piłkarza stołecznego klubu, a przez niektórych nawet za najlepszego polskiego zawodnika w historii, Kazimierz Deyna.

Nastroje na Łazienkowskiej po czwartkowej porażce w Glasgow nie są najlepsze, ale po starciu z beniaminkiem humory kibiców się poprawiły. Już na początku meczu Legia ukąsiła ambitnego beniaminka. Do przerwy strzeliła jeszcze jedną bramkę. A na początku drugiej połowy definitywnie rozstrzygnęła losy meczu. Bohaterem meczu był Jarosław Niezgoda, który po kontuzji wrócił do znakomitej formy strzelając trzy gole w tym meczu.

Raków Częstochowa bramkę na otarcie łez strzelił w ostatniej akcji meczu po strzale Petrášeka.

Warte odnotowania jest pojawienie się w drugiej połowie Carlitosa, który z niezrozumiałych, przynajmniej na pozór, powodów dwumecz pucharowy spędził na ławce rezerwowych.

Legia Warszawa – Raków Częstochowa

3:1 (2:0)

Fotoreportaż

Marcina Banaszkiewicza:

Trener Vuković:

Mecz rozpoczął się dla nas bardzo dobrze. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania do momentu strzelenia trzeciego gola, później w nasze poczynania wkradło się niepotrzebne rozluźnienie. Mimo to brawa dla zespołu. To bardzo ważne trzy punkty po trudnym okresie, który jest już za nami.

Chciałbym pogratulować swojej drużynie po pierwszej części sezonu. Zabrakło nam jednej rzeczy – awansu do fazy grupowej. Odpadliśmy jednak godnie, w sposób, za który można spokojnie pogratulować. Zdobyliśmy 13 punktów w PKO Ekstraklasie w okresie, w którym walczyliśmy w eliminacjach. Obraz nie dla wszystkich jest taki sam, ale ja mam prawo mieć swój. Dobre mecze to dla nas motywacja. Stać nas na to, aby wciąż się poprawiać. Po przerwie musimy zrobić wszystko, aby tak właśnie się stało.

2 września 2019 00:18